Kurier Bydgoski 11-01-1934 WARLUBIE. Po?ar. U rolnika Mullera J. wybuch? onegdaj po?ar, który zniszczy? dom mieszkalny, urz?dzenie, chlew i stodo??. Szkody wynosz? Oko?o 8000 z? i zostan? pokryte ubezpieczeniem.
NOWE. (Posiedzenie Rady Miejskiej). Pod przewodnictwem p. burmistrza Jab?o?skiego przy udziale 16 radnych odby?o si? posiedzenie Rady Miejskiej. Wprowadzono w urz?d nowego radnego, p. Paw?a Patera. Wybrano przewodnicz?cego po my?li art. 35 ust. z 23. 3. 1933 r, zosta? nim p. Wincenty Ja?d?ewski. Przyj?to do wiadomo?ci sprawozdanie komisji rewizyjnych p. i z fundusz pomocy bezrobotnym. Uchwalono 15 proc. dodatek komunalny dla urz?dników miejskich. Na dzie? 10 bm. ustalono termin sprzeda?y drzewa u?ytkowego z lasu miejskiego.
Kurier Bydgoski 23-01-1934 Oszust w roli sier?anta. Nowe. W tut. okolicy pojawi? si? sprytny oszust, który udaj?c sier?anta rez., maj?cego otrzyma? kilkana?cie z? renty, i b?d?cego rzekomo w?a?cicielem wi?kszej nieruchomo?ci, na co posiada? fikcyjny kontrakt kupna, nabra? mas? ludzi. W Kolonji Ostrowieckiej zdo?a? wy?udzi? od rolnika Sojeckiego, z którym pertraktowa? w sprawie kupna gospodarstwa, na 30 z? i zwia?. W Sm?towie ubiega? si? o r?k? córki kolejarza Romanowskiego, którego naci?gn?? na 30 z?. Ponadto zdo?a? on poszkodowa? kilka osób w Nowem. Oszustwa udawa?y si? do czasu, wreszcie policja wpad?a no trop i osobnika uj??a. Oszustem okaza? si? Wac?aw Ciarci?ski, bez sta?ego miejsca zamieszkania, wypuszczony dopieroco z wi?zienia w Grudzi?dzu.
Kurier Bydgoski 07-02-1934 ?WIECIE. Egzamin czeladzi m?ynarskiej. W Drzycimiu odby? si? egzamin uczni na czeladników m?ynarskich. Przed komisj? egzaminacyjn? zdali egzamin z wynikiem pomy?lnym pp. Jan Graban z Ostrowitego, Oton Nitz z Swi?tego, Józef Karwasz ze Suchej, Wac?aw Stanis?awski z Twardej Góry i Mieczys?aw Le?niak z Borowego M?yna.
Kurier Bydgoski 08-02-1934 WARLUBIE. Katastrofa samochodowa. W ub. tygodniu samochód firmy Ba?tyk z Grudzi?dza jad?cy szos? Nowe - Grudzi?dz, z powodu go?oledzi po?lizgn?? si? i wpad? na przydro?ne drzewo. Oprócz powa?niejszych uszkodze? samochodu ofiar w ludziach nie by?o.
Sp?oszone konie wpad?y pod poci?g. W ub. czwartek oko?o godz. 22 jecha? p. Kanowitz wraz z stangretem powózk? zaprz?gni?t? w par? koni z Warlubia do B?kowskiego M?yna. Gdy ju? min?li przejazd kolejowy w pewnej chwili p K. prowadz?c sam konie straci? nad nimi panowanie. Konie zerwawszy si? od powózki zbieg?y. W tej samej chwili nadje?d?a? poci?g towarowy zd??aj?cy z Warlubia do Laskowic. Konie w o?lepieniu wpad?y pod poci?g. Jeden si?? uderzenia zosta? odrzucony w bok drugi natomiast zosta? przez ko?a parowozu rozszarpany i oko?o 50 mtr. wleczony. Kio ponosi win? w wypadku, trwa ?ledztwo.
PÓ?WIE?, pow. ?wiecki (Z?ote gody ma??e?skie). Ma??onkowie Antoni i Anna Krajewscy obchodzili swoje z?ote gody. Pan Prezydent Rzeczypospolitej nades?a?a (?) jubilatom swój portret.
Kurier Bydgoski 11-02-1934 Sensacyjna rozprawa s?dowa. Nawet przyznanie si? nie jest zawsze dowodem winy. w dniu onegdajszem przed S?dem Okr?gowym w Grudzi?dzu rozegra? si? sensacyjny epilog g?o?nego napadu rabunkowego, jaki mia? miejsce w listopadzie ub. roku na szosie pomi?dzy Pieni??kowem a Bochlinem w powiecie ?wieckim. Napadu tego dokonano na wo?nic? wozu naftowego firmy Derczewski z Nowego, niej. Pliszk?, któremu skradziono torb? z 750 z? gotówki. Wieczorem 2 listopada 1933 r. wo?nica Augustyn Pliszka powraca? wozem naftowym do Nowego. W pobli?u Bochlina napad?o go 3 osobników, którzy pobili go, ?ci?gn?li z wozu i zrabowali mu torb? skórzana z zawarto?ci? 750 z? gotówki, otrzymanemi od klientów za sprzedan? naft?. Pliszka, dojechawszy do Nowego zameldowa? o napadzie swojemu chlebodawcy i policji. Narazie jednak policja nie mog?a na miejscu stwierdzi? ?adnych ?ladów napadu ani te? odszuka? jego sprawców. Zacz?to wi?c podejrzewa? Pliszk? o sfingowanie napadu, przyw?aszczenia sobie pieni?dzy i z?o?enie fa?szywego doniesienia. Wdro?ono przeciw niemu dochodzenia i wytoczono mu spraw? karn?. Cz?owiek. Bogu ducha winien, wzywany by? kilkakrotnie do protoko?u, przes?uchiwany, zamykany i znów zwalniany, a? wreszcie, nie widz?c ?adnego sposobu zapewnienia sobie spokoju, sam przyzna? si? do zmy?lenia napadu. Odby?a si? przeciw niemu rozprawa przed s?dem grodzkim i Pliszka ca?kiem przepisowo skazany zosta? na 3 miesi?ce wi?zienia. Wyrok ten przyj??. Nie chcia? ju? nic wi?cej mie? wspólnego z policj? i s?dami. Dopiero w styczniu bie?. roku sprawa wyja?ni?a si?. W Nowem kr??y?y ró?niaste pog?oski o tym napadzie. O dokonanie go pomawiano bezrobotnych ?aszewskiego i Damrata. Zostali oni aresztowani i w toku ?ledztwa przyznali si? do napadu na Pliszk? wespó? z niej. Lisem, bezrobotnym z Pieni??kowa. Wszyscy trzej zasiedli na ?awie oskar?onych przed S?dem Okr?gowym w Grudzi?dzu. Zeznaniami swojemi potwierdzili oni w zupe?no?ci pierwotne doniesienie wo?nicy Pliszki, z?o?one w policji. T?umaczyli si? tylko, ?e do dokonania napadu sk?oni?a ich n?dza, gdy? od d?u?szego czasu s? bezrobotni. Pliszka na rozprawie przes?uchany by? jako ?wiadek. Zapytany, dlaczego przyj?? nies?uszny wyrok, odpowiedzia?, ?e „nie chcia? si? wi?cej prawowa?, a na „hadukata" nie mia? pieni?dzy". Rozumie si?, ?e wobec wyniku rozprawy wyrok poprzedni skazuj?cy Pliszk?, b?dzie musia? by? zniesiony. S?d w Grudzi?dzu wyda? wyrok, skazuj?cy rzeczywistych sprawców napadu: Antoniego Damrata i Teofila Lisa po pó?tora roku, a Franciszka ?aszewskiego jako inspiratora napadu na 2 lata wi?zienia.
Kurier Bydgoski 20-02-1934 Zbrodnicze podpalenie. ?wiecie. W ostatnich dniach zanotowano w pow. ?wieckim kilka po?arów, które jak wykaza?y dochodzenia w?adz ?ledczych, powsta?y skutkiem podpalenia. W pierwszym wypadku dopu?ci? si? zbrodni podpalenia, celem otrzymania sumy ubezpieczeniowej, nauczyciel Walenty Lanca w Wie?ewnicy, gm. Udzie?. Wraz z budynkami gospodarczymi i wszelkiemi ruchomo?ciami spali? si? samochód nauczyciela. Samochód warto?ci tysi?ca z?otych by? ubezpieczony na 8 tysi?cy z?. Nauczyciela aresztowano i osadzono w wiezieniu ?ledczym w Nowem. Drugi wypadek podpalenia mia? miejsce w Niemieckich ??kach gdzie parobek Leon Lorek podpali? z zemsty dwukrotnie zabudowania Antoniego Szulca, swego b. pracodawcy. Gdy spostrze?ony po?ar rych?o ugaszono. Lorek powtórnie pod?o?y? ogie? tak sprytnie, ?e ca?e zabudowania gospodarcze sp?on??y doszcz?tnie, powoduj?c kilkadziesi?t tysi?cy szkody. Aresztowanego Lorka który przyzna? si? do podpalenia, osadzono w wi?zieniu przy s?dzie grodzkim w ?wieciu.
Kurier Bydgoski 14-03-1934 WIELKI KOMORSK, pow. ?wiecki. (Po?ar stodo?y). W zabudowaniach rolnika Leona Holca wybuch? noc? z 7 na 8 bm. po?ar który zniszczy? stodo?? wraz z zawarto?ci?. Szkody wynosz? 5.000 z?, ubezpieczenie za? tylko 1.800 z?. Przyczyna po?aru nieznana.
Kurier Bydgoski 22-03-1934 BZOWO, pow. ?wiecki. (Tru? si? Sanatorem). Jeden z miejscowych rolników z rozpaczy, ?e egzekutor zaj?? mu wiele rzeczy, postanowi? pozbawi? si? ?ycia przez otrucie. W tym celu ubra? si? od?wi?tnie i nast?pnie poszed? do piwnicy, aby mu nikt nie móg? przeszkadza? w zej?ciu z tego ?wiata. W piwnicy wypi? buteleczk? trucizny na szczury i czeka? na ?mier?. Czeka i czeka, a ?mier? jako? nie przychodzi ani ?adne bole?ci go nie opanowa?y. Znudzony zbyt d?ugiem oczekiwaniem wyszed? z piwnicy i ?yje dalej. Warto tu nadmieni?, ?e niedosz?y samobójca wypi? butelk? tej trucizny, jak? w zesz?ym roku kupowa? musieli wszyscy rolnicy. Du?o by?o narzeka?, ?e trucizna ta wogóle na szczury nie dzia?a?a, ale ten wypróbowa? j? najlepiej i przekona? si?, ?e jest to naprawd? jaka? nieszkodliwa mieszanina, a nie ?adna trucizna. Szkoda pieni?dzy, wydanych przymusowo przez rolników na nieszkodliw? trucizn?, fabrykowan? przez pewne laboratorjum w Bydgoszczy.
Kurier Bydgoski 27-03-1934 Nieuda?e samobójstwo. Nowe n. W. W pobli?u stacji kolejowej Warlubie, nad torem kolejowym, rzuci?a si? pomi?dzy szyny pewna kobieta. Los chcia? widocznie, by nie zgin??a tak? ?mierci?, gdy? upadla w taki sposób, ?e ca?y poci?g przejecha? nad ni?, przyczem jedynie du?y palec lewej stopy zosta? zmia?d?ony przez ko?a lokomotywy, pozatem nie odnios?a najmniejszego szwanku na zdrowiu. Jak zdo?ano ustali?, niedosz?? samobójczyni? jest niej. Marjanno Schneider lat 53, robotnica z W. Komorska, pod Nowem, która o?wiadczy?a, i? wskutek zawrotu g?owy chcia?a pozbawi? si? ?ycia, st?d rzuci?a si? pod ko?a przeje?d?aj?cego poci?gu. Niedosz?? somobójczyni? przewieziono do Szpitala w Nowem.
Kurier Bydgoski 05-04-1934 ?WIECIE. (Awanse w policji). Dnia 10 marca nast?pi?y awanse w?ród funkcjonariuszy Policji Pa?stw. w pow. ?wieckim. Mianowicie: st. posterunkowy Leonard Gaca kom. posterunku ?wiekatowo, zosta? mianowany przodownikiem. Posterunkowi: Jan Gabryszewski z Warlubia, Franciszek Sobczak z Micha?a. Stanis?aw Ignatow z Nowego Józef Sahety z Osia na starszych posterunkowych.
Kurier Bydgoski 06-04-1934 OPALENIE, pow. tczewski, (Po?wi?cenie kapliczki). Odby?o si? tu po?wi?cenie kapliczki z figur? ?w Józefa na cmentarzu miejscowym. Po nabo?e?stwie ruszy?a procesja na cmentarz gdzie ks. proboszcz dokona!? po?wi?cenia kapliczki, a nast?pnie wyg?osi? okoliczno?ciowe kazanie dzi?kuj?c ofiarodawcom za ufundowan? ozdob? cmentarza. Potem ruszy?a procesja z powrotem do ko?cio?a gdzie od?piewaniem chóra?u 'Bo?e co? Polsk?" zako?czono uroczysto?ci.
Kurier Bydgoski 12-04-1934 Wyrodna matka. Nowe. Minionej soboty w godzinach przed po?udniowych znale?li przypadkowi przechodnie, na polu przy ulicy Gda?skiej zw?oki noworodka. Noworodek by? p?ci ?e?skiej i zosta? porzucony przez jak?? wyrodn? lecz narazie jeszcze nieznan? matk?. Komisja s?dowo-lekarska stwierdzi?a, i? dziecko urodzi?o si? ?ywe lecz zosta?o ono zamordowane przez uderzenie t?pem narz?dziem w g?ow?, co spowodowa?o p?kni?cie czaszki i ?mier? natychmiastow?. W?adze policyjne wdro?y?y energiczne dochodzenia w kierunku ujawnienia.
NOWE. (Rybak uton?? w jeziorze - pad? ofiar? swego zawodu). Miejscowo?? Pó?wie? po?o?ona w niedalekiej okolicy, ogarn?? smutek, wskutek tragicznej ?mierci, w jakiej zgin?? rybak Wiktor Tor?op, lat 54 tam?e zamieszka?y Krytycznego dnia wyjecha? on, jak zwykle ma?? ?odzi? na jezioro w Pó?wsi nie przeczuwaj?c, i? to jego ostatni wyjazd do pracy zawodowej. Kiedy bowiem znalaz? si? na g??binach jeziora, wskutek wychylenia z ?odzi wpad? do wody i uton??.
Kurier Bydgoski 19-11-1936 wielki po?ar m?yna. W niedziel? wieczorem mo?na by?o zauwa?y? w pó?nocno - zachodniej cz??ci powiatu ?wieckiego wielk? ?un?. Okaza?o si? niebawem, ?e pali si? m?yn w Bu?ni, b?d?cy w?asno?ci? p. Merkera z Rulewa pod Warlubiem. Po zabudowaniach, maszynach i zapasach zbo?a pozosta?y tylko zgliszcza. Szkody obliczaj? na przesz?o 40.000 zl. Przyczyna po?aru narazie nie znana.
Kurier Bydgoski 24-12-1936 Mi?y upominek. Z okazji „z?otego wesela" Pan Prezydent Rzeczypospolitej nades?a? upominki, w postaci ksi??eczek oszcz?dno?ciowych P. K. O z wk?adem 50 z?. pp. Urbanowskim ze ?wiecia, Kotowskim z Przechowa i Frandejewskim z Komorska.
Kurier Bydgoski 23-01-1937 O obni?k? obci??e? osadnictwa rentowego.Jak wiadomo, staraniem organizacyj rolniczych Pomorza i Wielkopolski zosta? wzniesiony do Sejmu, przez p. pos?a Wróblewskiego z Wielkopolski projekt ustawy o obni?eniu waloryzacji rent. Ostatnio, jak si? dowiadujemy, odby?a si? w Min. Rolnictwa I R.P. u dyrektora departamentu urz?dze? rolniczych kilkugodzinna konferencja na ten temat pp. pos?ów rolników Pomorza i Wielkopolski oraz przedstawicieli P. T. R. i W. T. K. R. Tego samego dnia odby?a si? druga konferencja w Ministerstwie Skarbu z p. wiceministrem Morawskim. Jak si? okazuje, wniosek odno?ny zosta? przez p. Marsza?ka Sejmu skierowany do komisji prawniczej, z uwagi na to, ?e stoi w zwi?zku z kilku innymi ustawami. Referentem tego wniosku na komisji Sejmowej zosta? pomorski pose? p. Gauza z Nowego, który jedynie z Pomorza w komisji tej zasiada. Od postawienia tej sprawy na komisji przez p. pos?a Gauz?, du?o b?dzie zale?e?.
Kurier Bydgoski 07-04-1937 Nowe n/W. - Tragiczna ?mier? robotnika. W P?ochocinku pod Nowem u rolnika Bronis?awa Brzóski by? zaj?ty przy rozbieraniu starego budynku gospodarczego rob. Franciszek Szczepa?ski, lat 31 z Nicponi. Zosta? on przygnieciony wal?cym si? sufitem budynku, a jedna z belek uderzy?a go w g?ow? i to tak niebezpiecznie, ?e na miejscu robotnik wyzion?? ducha. Z pod rumowiska wydobyto ju? tylko zw?oki.
Kurier Bydgoski 08-04-1937 Nieudana ucieczka z poci?gu. Z poci?gu osobowego, miedzy stacjami Twarda Góra a Sm?towem wyskoczy? pewien ch?opak, którego konwojent transportowa? do Chojnic celem umieszczenia w Zak?adzie Poprawczym. Ch?opakowi nie bardzo u?miecha?o si? to przysz?e ?ycie, wobec czego postanowi? zaryzykowa? by odzyska? wolno??. Wpad? pod ko?a poci?gu i odniós? rany tak powa?ne, ?e musiano mu amputowa? nogi powy?ej kolan.
Kurier Bydgoski 11-04-1937 Wylew M?tawy. Po opadni?ciu wody na Wi?le wyla?a obecnie rzeczka M?tawa. Pod Komórskiem rzeczka rozlewa si? w niektórych miejscach na przestrzeni 5 km. Stacja pomp u uj?cia M?tawy, której celem jeat regulowanie poziomu rzeki nie mo?e wobec wysokiego stanu Wis?y wykona? swego zadania.
Kurier Bydgoski 16-04-1937 Straszna katastrofa samochodowa. 3 osoby zabite. Nowe. Wczoraj oko?o godz. 18 wydarzy?a si? straszliwa katastrofa samochodowa na szosie mi?dzy Nowem a Gniewem w pobli?u Ma?ej Karczmy (na kilometrze 10 200). Samochód Dz. 66-40, którym jecha? z Torunia do Gda?ska kierownik firmy Rychter (Toru?ski M?yn Parowy) p. Woroch w towarzystwie ?ony z 4-miesi?cznym dzieckiem oraz siostry, wpad? na drzewo i uleg? zupe?nemu rozbiciu. Podczas gdy sam kierowca samochodu p. Woroch dozna? tylko l?ejszych obra?e?, ?ona jego i siostra oraz dziecko ponios?y ?mier? na miejscu. P. Woroch znajduje si? obecnie w szpitalu w Gniewie. Zw?oki ofiar straszliwego wypadku zabezpieczono na miejscu do chwili przybycia komisji s?dowej z Grudzi?dza. Przyczyna tragicznego wypadku na razie nie jest znana. Tragiczna ?mier? ofiar katastrofy okrywa ci??k? ?a?ob? rodzin? znanego w szerokich ko?ach adwokata toru?skiego dr. Monnego, którego córk? by?a zmar?a ?.p. Worochowa.
Kurier Bydgoski 27-05-1937 Dwa napady bandyckie. ?wiecie. W Rakówcu, okolicy Nowego, wsi, nale??cej ju? do pow. tczewskiego, dokona?o 2 zamaskowanych osobników, i to w godzinach pó?nocy, naj?cia na zagrod? posiedzicieli Marii Kamrowskiej. Steroryzowawszy przebudzon? i wystraszon? kobiecin? i domagaj?c si? wydania pieni?dzy, przyst?pili do rabunku. Przewrócili wszystko, ale znale?li tylko 16 z?. gotówki i ponadto zabrali sporo bielizny. Wie?? o napadzie roznios?a si? po szerokiej okolicy. Podobne naj?cie mia?o miejsce jednej z ostatnich nocy we wsi Stara Huta, okolicy Osia, pow. ?wieckiego. I tu przyby?o dwóch zamaskowanych m??czyzn; przybyli równie? o pó?nocy o godz. 1 i wtargn?wszy do mieszkania nauczyciela Brunona Langego, zastali s?u??c?. Zabrali si? od razu do niej, by wskaza?a kryjówk? pieni?dzy; grozili jej zabiciem; ale Langego nie by?o w domu, jak równie? nie by?o w mieszkaniu ?adnych pieni?dzy, o czym niebawem napastnicy si? przekonali, bo przerzucili ca?e mieszkanie. Zabrali natomiast szereg napotkanych, a wartwych przedmiotów, ??cznej warto?ci 600 z?otych. Znikn?li w ciemno?ciach nocy. Policja w obu wypadkach prowadzi dochodzenia i niew?tpliwie rych?o natrafi na owych ?mia?ków.
Kurier Bydgoski 02-06-1937 Nowe n/W. Tragiczna ?mier? dziecka. Dwuletnia córeczka stolarza p. Konkolewskiego spad?a tak niebezpiecznie ze schodów, ?e po kilku chwilach zmar?a.
Kurier Bydgoski 03-06-1937 5 osób ponios?o ?mier?. Raptowne obsuni?cie si? góry zasypa?o domek stra?nika nad Wis??. W Kozielcu, pow. ?wieckiego, nad Wis?? obsun??a si? w poniedzia?ek krótko przed pó?noc? góra, zasypuj?c zwa?ami ziemi wybrze?e na przestrzeni 110 m. Znajduj?cy si? u podnó?a góry domek stra?nika zarz?du dróg wodnych w Tczewie Adama Bojanowskiego zosta? zasypany i przez olbrzymie masy ziemi, jakie na? run??y, zniszczony. Pogr??ona w tym czasie w ?nie rodzina Bojanowskiego, sk?adaj?ca si? Z 5 osób, ponios?a ?mier? na miejscu. Dot?d wydobyto zw?oki 4 ofiar. Na miejsce wypadku przyby?y w?adze powiatowe, s?dowe i komunika wodnej.
Kurier Bydgoski 05-06-1937 Pogrzeb ofiar katastrofy pod Nowem. Po ca?odziennej pracy odkopano w Kozielcu zw?oki pi?tej ofiary osuni?cia si? góry na domek stra?nika zarz?du dróg wodnych, Bojanowskiego. Zw?oki by?y zupe?nie zniekszta?cone. Wczoraj odby? si? w Nowym pogrzeb ofiar. Tego? dnia przyby? na miejsce wypadku wojewoda Raczkiewicz. Stra?nik Bojanowski sam niemal cudem unikn?? ?mierci. Nocowa? on na poddaszu i przebudzi? si?, gdy przez dach zacz?? sypa? si? piasek. Wyskoczy? wi?c przez okno, a w kilka sekund domek zosta? zniszczony przez masy piasku.
Kurier Bydgoski 03-07-1937 Nowe n/W. By?y lokaj króla rumu?skiego mieszka w Nowem. W Nowem, miasteczku nad Wis??, z racji przyjazdu królewskiego go?cia z Rumunii powsta?a swego rodzaju wielka sensacja lokalna, której bohaterem jest znany obywatel i fabrykant kafli p. Marian Klein, zdun z zawodu, mieszkaj?cy przy ulicy Zdu?skiej w Nowem. Otó? okazuje si?, ?e wymieniony by? w czasie swej bytno?ci w Rumunii w latach od 1896 do 1899 lokajem królewskiego dworu rumu?skiego i st?d zna obecnego w?adc? rumu?skiego Karola, jako na ów czas trzyletniego ch?opca. P. Klein sta? si? w tych dniach popularn? osobisto?ci? naszego grodu, i opowiada on obecnie o swych dawnych prze?yciach w Rumunii. Z okazji pobytu dostojnego go?cia w naszym kraju przes?a? p. K. swe szczere ?yczenia Karolowi II.
Kurier Bydgoski 30-07-1937 Katastrofa samochodowa pod Tczewem. Tczew. Wczoraj po po?udniu o godzinie 17.30 samochód osobowy nr. A 60 700 najecha? na przydro?ne drzewo na szosie Kolonia Ostrowiecka - Ma?a Karczma w pow. tczewskim, na skutek czego samochód uleg? rozbiciu, a pasa?erowie, znajduj?cy si? w nim, zostali ranni. Na miejsce wypadku przyjecha? samochód ci??arowy, który przewióz? rannych do Nowego, gdzie oddano ich natychmiast pod opiek? lekarza. W?a?ciciel samochodu, in?. Fryderyk Ripp. zam. w Gdyni, który te? prowadzi? samochód, dozna? z?amania lewej nogi powy?ej kolana i ogólnego pot?uczenia, in?. Stanis?aw Mazurkiewicz, zamieszka?y w Siemianowicach, dozna? obra?e? wewn?trznych, technik Marian Bartnicki, zam. w Gdyni, g?owy, a pracownica biurowa Irena Bartnicka p?kni?cia podstawy czaszki. Po dora?nym opatrzeniu rannych przez lekarza p. Neumanna w Nowym odstawiono ich samochodem pogotowia do lecznicy w Gdyni. Jak stwierdzi?o ?ledztwo, katastrofa nast?pi?a wskutek przebicia d?tki lewego przedniego ko?a. Mkn?cy z du?a chy?o?ci? samochód zarzuci? i kierowca, straciwszy nad nim panowanie, wykierowa? mimo woli w przydro?ne drzewo. Na szcz??cie zdo?a? on jeszcze w ostatniej chwili pu?ci? w ruch hamulce, co os?abi?o si?? zderzenia, inaczej bowiem uderzenie o drzewo wywo?a?oby skutki o wiele gro?niejsze. Stan rannych jest powa?ny.
Kurier Bydgoski 01-08-1937 Nowe n/W. Wy?owiono zw?oki dezertera. Pewien rybak z Nowego, pow. ?wiecki wy?owi? z Wis?y zw?oki ?o?nierza, o czym zawiadomi? w?adze wojskowe. Niezw?ocznie przyby?a na miejsce komisja s?dowo-lekarska, która przeprowadzi?a sekcj? zw?ok i ustali?a, ?e ?mier? denata nast?pi?a prawdopodobnie przez utoni?cie. Stwierdzono, i? s? to zw?oki dezertera - Edwina Murawskiego.
Kurier Bydgoski 26-08-1937 Zjazd Stra?y Ludowej w Gniewie. Pelplin. W Gniewie odby? si? zjazd by?ych cz?onków Stra?y Ludowej. Zjazd zagai? b. komendant Stra?y Ludowej na powiat kwidzy?ski (lewy brzeg Wis?y), pose? Józef G?owacki z Poznania. Po uczczeniu poleg?ych i zmar?ych b. cz?onków przyst?piono do obrad. Postanowiono zebra? materia? historyczny, odnosz?cy si? do dzia?alno?ci Stra?y Ludowej w Gniewie i og?osi? go drukiem. Dla piel?gnowania kole?e?stwa i tradycji historycznej zebrani wypowiedzieli si? za utworzeniem w?asnej organizacji. Wybrano te? komitet organizacyjny w sk?adzie: prezes - Józef G?owacki, pierwszy zast?pca - Franciszek Czarnowski (b. starosta gniewski), drugi zast?pca - Klemens Teclaw, sekretarz Jan Górski, zast?pca sekretarza - Pawa? Zachmielewski, skarbnik - Szczepan Czaja, zast?pca — Franciszek Relmus, ?awnicy: Pawe? Wardzi?ski, Leon Nowak, Jan Leszczy?ski. Do komisji rewizyjnej wybrano: Jana Brocho?skiego, Rybickiego i Mechli?skiego. Nadmieni? nale?y, ?e Stra? Ludowa w Gniewie by?a w 1919 roku jedynym polskim zbrojnym oddzia?em wojskowym na Pomorzu, przetrwa?a pod broni? kilka miesi?cy okupacji niemieckiej, a? do wkroczenia Wojska Polskiego na Pomorze i wesz?a w sk?ad Pu?ku Starogardzkich Strzelców Pomorskich jako II baon. Za to bohaterstwo Gniew ma by? odznaczany Krzy?em Niepodleg?o?ci. Korespondencje oraz zg?oszenia cz?onków kierowa? nale?y pod adresem sekretarza p. Jana Górskiego, asesora kolejowego w Bydgoszczy, ulica Grunwaldzka 114, m. 2.
Kurier Bydgoski 26-09-1937 ?miertelna bójka o dziewczyn?. W miejscowo?ci Przyny w pow. ?wieckim powsta?a na drodze bójka pomi?dzy 22-letnim Józefem Idziakiem z Osin i 21-letnim Adamem Gilem z Przyny z jednej a Paw?em Lenzerem i Marksem Ottonem z Przyny z drugiej strony. W czasie bójki 24-letni Lenzer zada? Idziakowi 3 ciosy sztyletem tak, ?e ten po up?ywie pó? godziny zmar?. Bójka powsta?a na tle sporu o dziewczyn?. Lenzera i Marksa osadzono w areszcie ?ledczym.
Kurier Bydgoski 29-09-1937 Zderzenie rowerzysty z motocyklist?. Na szosie pod Trylem zderzy? si? onegdaj motocyklista z rowerzyst?. Z jednej strony jecha? rowerem rolnik Otto Urlich, a z drugiej motocyklem jecha? niej. H. Franc, wraz ze sw? siostr?, przy czym na szosie w pobli?u Trylu, nast?pi?o silne zderzenie. Wszyscy doznali silnych okalecze?, jak równie? zosta? uszkodzony rower i motocykl. Przywo?any na miejsce wypadku lekarz dr Neumann z Nowego, udzieli? nieszcz??liwym pierwszej pomocy.
Kurier Bydgoski 04-11-1937 Nowe n/W. Bezczelni cyganie. Do sk?adu kupca p. Wilczarskiego przysz?o kilku cyganów, okazuj?c ch?? kupna drobnych materia?ów konfekcyjnych. Wybierali oni swetry, skarpetki, oraz materia?y na ubranie. W chwili targowania jeden z cyganów rzuci? uwag?, by jego towarzysze zbytnio nie przebierali, gdy? kupiec b?dzie zdania, ?e oni jedynie w celach kradzie?y przyszli. Poniewa? cena sprzeda?y zdawa?a si? cyganom by? za wysoka, zrezygnowali z kupna i wyszli. Po pewnej chwili p. Wilczarski, uk?adaj?c wy?o?one materia?y, stwierdzi? ró?ne braki. Bezczelni cyganie, jak si? okaza?o, mimo bacznej uwagi ze strony p. Wilczarskiego, zd??yli przyw?aszczy? sobie ró?ne rzeczy. P. Wilczarski zosta? poszkodowany na oko?o 40 z?. Nale?y podkre?li? w tym wypadku dzieln? i energiczn? postaw? tut. policji, która po zg?oszeniu kradzie?y przez p. Wilczarskiego w nied?ugim czasie zd??y?a przytrzyma? I osadzi? w areszcie czterech cyganów, których p. W. rozpozna?, jako tych, którzy byli w jego sk?adzie.
Z zasobów KPBC zebra? arek - admin<at>miasto-nowe.com |