Październik 21 2018 08:32:45
Nawigacja
· Strona Główna
· Artykuły
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
Przyjaciel 1897 - 1898

###### 1897 ######

Przyjaciel 05-01-1897
Z wielkiego Komórska piszą nam pod dniem 3-go stycznia co następuje: "Walne zebranie naszego Towarzystwa ludowego zostało dziś przez woźnego wójtowskiego urządu(Amtsdiener) Hassego rozwiązane. Już przy zagajeniu pokazywał woźny przewodniczącemu, p. Wedelstedtowi piśmienne polecenie wójta p. Kownackiego z Nowego, które uprawniało woźnego do rozwiązania zebrania, skoroby nie władał językiem polskim. Pan Wedelstedt nie zważał jednakże na to lecz zagaił zebranie i przemawiał dalej w języku polskim. Woźny przerwał mu mowę i żądał, aby mówił po niemiecku i wreszcie słowami "w imię prawa" rozwiązał zebranie". Jak wiadomo, nie ma dotąd takiego prawa, któreby zakazywało na zebraniach mówić po polsku, woźny wójta niesłusznie się więc powoływał na prawo. Rozwiązanie zebrania Towarzystwa Ludowego w Komórsku raczej sprzeciwia się prawu i dla tego trzeba się postarać o to, aby takie rzeczy w przyszłości były niemożliwe. Przede wszystkiem radzimy skargę wytoczyć do królewskiej prokuratoryi a swoją drogą też do landrata. W takich przypadkach mogą też urzędnika zaskarzyć o odszkodowanie wszyscy, którzy umyślnie przybyli na zebranie i np. zapłacili furmankę lub też kolej. W tym przypadku trzebaby wytoczyć skargę przeciwko woźnemu i wójtowi. Na nowe to zajście zwracamy też szanownym posłom naszym uwagę. (Gaz. Grudziądzka)

Przyjaciel 15-01-1897
Nowe, dnia 12 stycznia. Nasze Towarzystwo rolniczo-przemysłowe odbyło dnia 6 b. m. swe walne zebranie. Stawiło się na takowe 76 członków, tak iż przewodniczący p. Maciejewski wyraził z tego powodu swą radość i pochwalił gorliwość członków. W ubiegłym roku odbyło Towarzystwo 16 posiedzeń, na których wygłaszane były różne odczyty i wykłady. Oprócz tego mieliśmy 3 zabawy. Członków liczyło Towarzystwo 71; z tych wystąpiło dobrowolnie 2 a wstąpiło 14 nowych, tak iż obecnie wynosi liczba członków 83. Dochodu miało Towarzystwo 438,57 mr. a rozchód wynosił 317,05 mr., zostało więc w kasie 121,52 m. Przy wyborze Zarządu obrano jednogłośnie stary Zarząd na nowo. Tak więc przy najlepszej zgodzie i jedności zakończyliśmy dalszy rok istnienia naszego Tow. oraz generalne posiedzenie. Rozpoczęto takowe odśpiewaniem pieśni "W żłobie leży" a zakończono śpiewem "Anioł pasterzom mówił".

Przyjaciel 22-01-1897
W Kończycach pod Nowem pokazała się podobno czarna ospa.

Przyjaciel 16-02-1897
W mieście Nowem w powiecie świeckim odbyło się w zeszłą niedzielę zgromadzenie wyborcze. Używano na zgromadzeniu języka polskiego bez najmniejszej przeszkody ze strony policyi. Przemawiali panowie Parczewski i kandydat poselski p. Jaworski, przewodniczył p. Znaniecki. Porządek byl wzorowy. Rozdawano też naukę o wyborach.

Z Komorska znikł już w lipcu syn komornika Bradzkiego i dotąd nic sie o niem dowiedzieć nie zdołano. Jest to niemowa, a przy tem niespełna rozumu. Ma lat 29. Ktoby co o nim wiedział, niech doniesie "Przyjacielowi".

Przyjaciel 05-03-1897
Komórsk dn. 2. 3. 90.(od spisującego - 90 r. a informacja dopiero w 97 r. ?) Z boleścią wielką piszę te słowa. Otóż syn mój Leon Milek, będący w 14 tym roku życia i jeszcze nie zwolniony ze szkoły ani nie przyjęty do Sakramentów św., uszedł od dn. 23 z. m. od służby i nic o nim nie wiem. Upraszam, aby go nikt u siebie nie przetrzymywał, lecz do powrotu do domu zniewolił. Pragnęłabym go bowiem dać przysposobić ze przyjęcia Sakramentów św. Jest to chłopiec wysmukłej postaci i bystry w oczach. Wiadomości o nim proszę przesłać albo wprost do mnie pod adresem Marcyanna Milek w Komórsku (Gr. Kommorsk.) albo do Redakcyi „Gazety Grudziądzkiej."

Przyjaciel 09-04-1897
Nowe. (Prusy Zachodnie.) W wielkiem niebezpieczeństwie znajdowało się onegdaj około 60 osób jadących promem przez Wisłę. Otóż na środku rzeki pękła nagle lina druciana i prom popłynął z prądem rzeki. Ogromne przerażenie opanowało wszystkich, lecz szczęśliwie skończyło się na strachu. Prom bowiem po dwukilometrowej podróży zatrzymał się u przeciwległego brzegu.

Przyjaciel 04-05-1897
W Ostrowitem pod Czerwińskiem uderzył piorun w pobliżu pracujących na polu ludzi. Przelękli się wszyscy straszliwie i padli plackiem na ziemię, lecz Bogu dzięki, nic złego im się nie stało.

Przyjaciel 01-06-1897
W Bąkowie pod Warlubiem, w Prusach Zachodnich, popsuło podobno 3 chłopców katolickich portret Lutra, wiszący na ścianie. Za tę zbrodnię skazał ich teraz sąd ławniczy w Nowem na tydzień więzienia, jakkolwiek powołane na świadków inne dzieci nie przypominały już sobie dobrze całej sprawy, a młodzi oskarżeni tłumaczyli się tem, że zamierzali tylko obraz ten oczyścić. Jednego z nich, 11 letniego Kłonieckiego, skazał sąd nadto na 24 godzin aresztu za nie przyzwoite zachowanie się przed sądem, a to „nieprzyzwoite zachowanie" polegało na tem, że chłopiec ze strachu czy z uporu - nie wiadomo - na pytanie sędziego nic zgoła nie odpowiadał. Dwaj inne skazani liczą 12 resp. 13 lat. Nie uniewiniając bynajmniej takich wybryków dziecięcych, wrażamy jednakże przekonanie, że możnaby im zapobiedz, gdyby się ze szkół, do których uczęszczają dzieci obu wyznań, usunęło zupełnie portrety Lutra. Nie słyszeliśmy jeszcze nigdy o tem, iżby w jakiejkolwiek szkole, do której uczęszczają także dzieci ewangielickie, powieszono na ścianie portret Ojca św.

Przyjaciel 11-06-1897
Z naszej dyecezyi Ks. Wikary Jan Kolasiński z Nowego mianowany administratorem probostwa w Zarnówcu. Nadto przeniesienie ks. wikary Bolesław Tempski z Subków do Nowego a ks. administrator Jerzy Pabusch z Szwarcenowa do Iławy.

Przyjaciel 15-06-1897
Komórsk dn. 12 czerwca. W piątek dn. 18 bm. obchodzić będzie tutejszy właściciel p. Franciszek Kuberski z małżonką swą Maryą srebne wesele. W dniu tym odbędzie się na ich intencją w kościele parafialnym nabożeństwo, w niedzielę zaś dn. 20 czerwca obchód uroczysty w ich domu.

Przyjaciel 06-07-1897
Z Komorska smutną otrzymujemy wiadomość. Wedle niej sprzedał tamże obywatel p. Czarnowski swą piękną posiadłość Niemcowi, chociaż byli i chętni kupna rodacy. Trzecia to już posiadłość, która się w ciągu roku dostała w ręce niemieckie. Pan Cz. więc tem bardziej powinien był o tem pamiętać, że to dla ziemi ojczystej wielka krzywda i jako człowiek zamożny nie gonić za tym nieco większym zyskiem.

Przyjaciel 02-08-1897
Z Nowego pojechało 5 wodniaków na robotę do Hamburga. Przyjechali agenci, aby tu ludzi werbować. Z Hamburga przyjechał też agitator od strajkujących robotników, ale przeszkodzić nie zdołał.

Przyjaciel 10-09-1897
W Nowem cierpi wiele dzieci szkólnych na egipskie zapalenie oczu (przyp. spisującego - chodzi o chorobę zakaźną Jaglicę), co zresztą w wielu bardzo miejscach jest także. Choroby tej nie należy zaniedbywać, gdyż sprowadza w końca zupełną ślepotę.

P. E. Kruger z Nowego (w Prus. Zach.) wyznacza w "Gazecie Grudziądzkiej" 300 mk. nagrody, temu, kto mu dowiedzie, iż należy do hakatystów w Nowem. Z tego wynika, iż p. P. E K. mający skład piwa, nie należy do bractwa HKT. i należeć nie chce.

Nowe (Prusy Zachodnie). W razie ognia używano dawniej dzwonów Kościoła katolickiego celem zwołania ludzi na ratunek. W r. 1893 pękł z tej okazyi jeden dzwon, a gdy gmina katolicka sprawiła sobie dwa nowe dzwony, nie dozwoliła dalszego ich używania w tym celu. W skutek tego przyszło w r. 1895 do procesu, a sąd we wszystkich instancyach przyznał gminie miejskiej słuszność i skazał gminę katolicką na zapłacenie znacznych kosztów sądowych, w wysokości 1000 mr., oraz na dalsze oddanie dzwonów kościelnych do użytku miasta na wypadek pożaru.

Przyjaciel 21-09-1897
Nowe (Prusy Zach.). Szyper Droczkowski ztąd, który podczas pobytu cara Mikołaja znajdował się w Warszawie, upił się w jakiejś knajpie i zaczął wygadywać, że wszyscy carowie rosyscy zostali zamordowani, a więc i teraźniejszy długo nie pożyje. Obecni goście zaprowadzili pijaka zaraz na policyą. Żona jego jako też inni szyprowie starali się usilnie, aby D. przywrócić wolność, ale daremnie, a nawet powiedziano im, że mają czemprędzej opuszczać Królestwo, aby ich samych coś niemiłego nie spotkało. Nieszczęsna gorzałka!

Przyjaciel 24-09-1897
Czytamy w "Gaz. Gdańskiej":
„Z Nowego nadesłał nam majster krawiecki pan P. Goertz za pośrednictwem adwokata i notaryusza wezwanie, abyśmy ogłosili pismo następujące: "Do odpowiedzialnego pana redaktora „Gazety Gdańskiej" w Gdańsku. W wydaniu Pańskiej Gazety z dnia 26 sierpnia jestem między innymi takie wymieniony, jako należący do tak zwanego towarzystwa HET. Rzecz ta jest nieprawdą. W myśl §11 prawa z dnia 7 maja 1874 upraszam Pana uprzejmie o zamieszczenie tego sprostowania. Z szacunkiem P. Goertz, majster krawiecki".
"Dalej donosi nam z oburzeniem w liście niemieckim balwerz i fryzyer pan Hermann Becker z Nowego, iż do spółki H K. T. nie należy.
"Poprzednio już ogłosił majster kominiarski pan Kalusche z Nowego oświadczenie, iż do HET nie należy".
W sprawie ostatniego oświadczenia zamieszcza atoli "Gaz. Gd." równocześnie odpowiedź korespondenta swego, w której twierdzi, że p. E. jest faktycznie hakatystą.

Przyjaciel 19-10-1897
Nowe. Dnia 15 b. m. spłonęła kamienica, należąca do kupca pana Trawickiemu, obok ewangelickiego kościoła. Pożar powstał przez wybuch lampy.

Przyjaciel 22-10-1897
W Nowem odbyło się także zebranie hakaty. Zwerbowało towarzystwo 12 nowych członków, między tymi wysłużonego nauczyciela, co członków tem więcej ucieszyło, ponieważ dawniejszy tego nauczyciela przełożony, inspektor powiatowy Engelien, oświadczył w "Dzienniku Berlińskim", że do hakaty nie należy.

Z Nowskiego. Rodak nasz p. Wojciech Szaliński z Dziekanki pod Szubinem kupił od p. Ascha wieś Zabudownię pod Nowem.

Przyjaciel 29-10-1897
Nowe. Rada miejska uchwaliła budowę rzezalni. Kosztorys wynosi 75000 mk. Grunt pod budowę już kupiono.

Przyjaciel 16-11-1897
Bzowo w powiecie świeckim. Spłonęły na tutejszym folwarku owczarnia, stodoła i wozownia. Pożar powstał w owczarni, w której na strychu pełno było słomy i koniczyny. Owce zdołano wyratować, Z owczarni przeniósł się płomień na stodołę, napełnioną szczelnie słomą, a z tamtąd do woziarki, w której znajdowały się lokomobila, maszyny, sprzęty, przyrządy gospodarcze itd. Mimo, że budynki były masywne, ogień zniszczył je do szczętu i wszystko, co się w nich znajdowało. Sikawki z folwarku i z Rolewa nic zdziałać nie mogły. Wszystko jest zabezpieczone.

Przyjaciel 19-11-1897
Nowe. Z powodu gęsto płynącej kry ustał przewóz przez Wisłę pramem.

Przyjaciel 30-11-1897
Nowe. W Bochlinie miejskim znalazła kobieta przy wydobywaniu piasku ciało 11-letniej córki komornika Mazielewskiego, o której twierdzono, iż utonęła w Bochlińskiem jeziorze. Oczywiście warstwa piasku zasypała dziewczę.

Przyjaciel 24-12-1897
Nowe. Od pana Kronheima kupił folwark Zabudownię za 70 tysięcy marek p. Szaliński. Posiadłość ta obejmowała dawniej 1800 mórg ale w części nieużytków i bagien. W roku 1889 sprzedano ją za 75 tysięcy marek. Nowy właściciel z wielkim nakładem z nieużytków zrobił ziemię rolną z bagien łąki i sprzedał ją za 155 tysięcy marek p. Kronheimowi. Ten ostatni rozparcelował 1200 morg, a resztę 510 sprzedał p. Szalińskiemu.

###### 1898 ######

Przyjaciel 10-02-1898
Nowe. Towarzystwo przemysłowo-rolnicze urządza w niedzielę dnia 13 lutego na sali pana Thiel pod "Czarnym Orłem" teatr amatorski. Dochód przeznaczony na cel dobroczynny. Będzie odegrana sztuka: "Karpaccy Górale." Początek punktualnie o godzinie 7-ej wieczorem. Bilety do nabyia u pana J. Laskowskiego, wieczorem przy kasie. O jak najliczniejszy udział prosi uprzejmie Zarząd.

Przyjaciel 15-02-1898
Nowe. Zarząd lasu fiskalnego nabył za 150 tysięcy marek znaczną przestrzeń nieużytków, od p. Vilnowa z Boleszew, w tym celu, aby grunta te zalesić. Będziemy więc mieli więcej w okolicy lasów, co pod względem klimatycznym pożądane.

Przyjaciel 19-02-1898
Nowe. Na wielorake urządzenia publiczności powtarza w sobotę 19 lutego. Towarzystwo przemysłowo rolnicze Teatr amatorski sztukę "Karpaccy Górale" na sali p. Janowskiego deutsches Haus. Dochód przeznaczony na cel dobroczynny. Początek o godz. 7 wieczorem. Bilety do nabycia u p. J. Laskowskiego wieczorem przy kasie. O jak najliczniejszy udział zaprasza uprzejmie Zarząd.

Przyjaciel 03-03-1898
W Nowem potrzebny adwokat Polak. Okolica zupelnie polska, a rodacy dla braku swojego, udawać się muszą do Niemca.

Przyjaciel 10-05-1898
W Nowem odbyli hakatyści zebranie, na którem narzekali, że jeszcze wielu Niemców z obawy przed Polakami do ich bractwa nie przystąpiło. Mimo to jest ich już 80. Sędzia pan Engel powiedział według "Geselligera", że przyjdzie wkrótce czas, iż wszyscy Niemcy w Nowem staną się hakatystami i podejmą walkę z Polakami.

Przyjaciel 19-05-1898
W Warlubiu zakładają hakatyści filię swojego bractwa.

Przyjaciel 24-05-1898
Wiec wyborczy w Nowem. Zebranie odbyło się dnia 15 b. m. w należytym porządku. O naznaczonej godzinie zagaił wiec pan Znaniecki pochwaleniem Pana Boga. Na przewdoniczącego obrano pana Stojałowskiego, na sekretarza pana Makowskiego, na ławników p. p. Klejna, Kuczorę i Guzińskiego. Wiecowników zebrało się około 300. Mówcami byli p. p. Parczewscy, ojciec i syn.Pierwszy zabrał głos pan Parczewski, ojciec, który w swój krasomówczy sposób mówił przeszło godzinę, wykazując grożące nam ze strony hakatyzmu niebezpieczeństwo, i gorąco zachęcał do obrony własnej. W dalszym toku swej mowy, wykazywał konieczną potrzebę wybrania  posła katolika i Polaka, który zna i czuje nasze potrzeby, i krzywdy nam się dziejące, bo taki nas tylko należycie zastąpić może, przyczem wyraźnie zaznaczył, że "komitet powiatowy" przedstawił walnemu zebraniu w Świeciu do uchwalenia na kandydatów, w pierwszym rządzie dotychczasowego posła pana Jaworskiego w drugim zaś, księdza proboszcza Cyrę z Drzycimia.

Przyjaciel 23-06-1898
W Nowem skazał sąd kłusownika Jana Gussmanna za to, że strzelał bez karty do polowania na zwierzynę na 160 marek kary.

Przyjaciel 29-06-1898
W Nowem wyrobnik Wilhelm Schweitzer doniósł policyi, że mu syn sześcioletni umarł było to atoli nieprawdą Schweitzer ubezpieczył w pewnem towarzystwie dziecko i tym sposobem chciał dojść do pieniędzy, sądził bowiem, że mu towarzystwo sumę ubezpieczoną wypłaci. Sprawa się wydała a sąd z uwzględnieniem okoliczności łagodzących skazał Schweitzera na rok więzienia.

Przyjaciel 09-07-1898
Nowe. Towarzystwo przemysłowe roln. urządza letnią zabawę w niedzielę 10 lipca w ogrodzie p. Thiel pod Czarnym Orłem. Pochód przez miasto 1.5 godz., koncert o 4 godz. po południu, o godz. 8 wieczorem taniec na sali. Goście mile widziani. Zarząd

Przyjaciel 16-07-1898
W Nowem kupił hotel pod "Czarnym Orłem" p. Rajkowski.

Przyjaciel 23-07-1898
W Nowem nie potwierdził rząd wyboru p. dr. Gottwalda na członka magistratu ponieważ, jak "Geselliger" donosi p. dr. Gottwald uchodzi za Polaka. Pana dr. Gottwalda wybrali ze swego grona radni Niemcy, bo tylko czterech jest Polaków. Oczywiście więc mieli do niego zaufanie. "Geselliger" obawia się, żeby przy wyborach na burmistrza nie wybrano Polaka.

Przyjaciel 04-08-1898
W Nowem piekarz Otton Klann stawał przed sądem oskarżony o naruszenie spokoju domowego, wygrażanie i obrazę. Wszystkich tych przestępstw dopuścił się w pewnej oberży, gdzie wszczął bójkę z innym gościem poranił stróża i obraził gospodarza. Sąd skazał go na 100 marek kary lub 20 dni więzienia.

Przyjaciel 06-08-1898
W Nowem utopiło się dwoje dzieci pozostawionych bez dozoru w studni. Jedno liczyło 6 drugie 2 lata.

Przyjaciel 13-08-1898
W Nowem utonął przy kąpaniu 21-letni Antoni Trzciński, szewc tutejszy.

Przyjaciel 18-08-1898
Z Nowego donoszą, że rząd nie potwierdził wyboru dr. Gottwalda na członka magistratu. Jak wiadomo, denuncyował go "Geselliger" jako Polaka, chociaż dr. Gottwald, jak to powszechnie w okolicy wiadomo, jest Niemcem-katolikiem. Pismu grudziądzkiemu przesłał dr. Gottwald sprostowanie, w którem oświadcza, że jest Prusakiem w pierwszej, a Niemcem w drugiej linii.

Przyjaciel 23-08-1898
W Nowem drugim burmistrzem miasta został wybrany p. Holtz z Koszaliny. W tych dniach urząd obejmie.

Przyjaciel 30-08-1898
Z Komorska obywatel p. W.Wygocki jechał we wtorek do Nowego z jęczmieniem. W drodze z powrotem konie mu się rozbiegły ze znanej góry Nowskiej, przyczem wóz się przewrócił a parobek dostał się pod wóz i złamał sobie lewą nogę; rannego odstawiono natychmiast do zakładu chorych w Nowem.

Przyjaciel 01-08-1898
W Kamionce ukradł ktoś w nocy z czwartku na piątek kilku tutejszym właścicielom bieliznę. Dotąd nie ma śladu po złodziejach.

Przyjaciel 03-09-1898
W Nowem uchwalili radni miasta, którzy są wielbicielami Bismarcka, aby portret jego zawiesić na wieczną pamiątkę w sali ratuszowej.

Przyjaciel 10-09-1898
Z Nowego donoszą, że z dóbr rycerskich Zawady pod Warlubiem jest jeszcze główna część majątku wraz z 300-600 morgami pod koniczynę dobrej roli, ewentualnie z rybnem 180 mórg wielkiem jeziorem, z bardzo ładnem masywnemi budynkami, eleganckim domem mieszkalnym, ślicznym ogrodem, parkiem, polnym, żywym i martwym inwentarzem, całemi żniwami bardzo korzystnie i wcale nie drogo przy 20 tysięcy marek wpłaty do nabycia.

Przyjaciel 15-09-1898
W Nowem w piwnicy u kupca p. Maszyńskiego nastąpił wybuch. Skutek wybuchu był taki, że wszystkie okna w domu zostały strzaskane. Niewiadoma, jakim sposobem wybuch nastąpił.

Przyjaciel 29-10-1898
W Nowem pan Dzikowski kupił od p. Schutzlera z Grudza świeżo na aukcyi nabytą oberżę w Trutnowie pod Tucholą za 15 tysięcy marek.

Przyjaciel 12-11-1898
Nowe. Zebranie Towarzystwa przemysłowo rolniczego odbędzie się 13 listopada o 6 godz. po południu w oberży p. Lewandowskiego. O jak najliczniejszy udział prosi uprzejmie Zarząd.

Przyjaciel 22-11-1898
W Nowem robotnik Borczekowski, który służył u przewoźnika przepadł bez wieści. Podobno widziano go przewożącego łódką przy czem miało przyjść do sprzeczki pomiędzy nim a innym robotnikiem, który Borczekowskiego wrzucił do rzeki. Niewiadoma, ile w tem prawdy.

Przyjaciel 29-11-1898
W Nowem sekta menonitów rozebrała zbór drewniany, który jej służył już od r. 1586 za dom modlitwy i wystawiła gmach nowy. Odnośna uroczystość wkrótce się odbędzie.

Przyjaciel 24-12-1898
W Nowem włamali się złodzieje do handlu Dawida Mayera i zabrali mu cygar wartości 10 marek i połeć słoniny. Szafy żelaznej nie zdołali otworzyć. Ci sami złodzieje chcieli okraść kupca Hermanna przy ulicy Grudziądzkiej, ale ich spłoszono.
Gospodarz Gaestke ze Zabudowni wioząc drzewo do tutejszego tartaku parowego spadł z woza i okaleczył się tak ciężko, że w kilku godzinach umarł.

Przyjaciel 31-12-1898
W Warlubiu chcą Niemcy założyć towarzystwo hakatystów, poniaważ, jak "Geselliger" pisał, Polacy w okolicy się mnożą a Niemców coraz mniej. W niektórych wsiach okolicznych nie było przed niewielu jeszcze laty ani jednego Polaka teraz już wsie w trzeciej części są polskie. Tak pisze Geselliger i sądzi, że hakatyści to naprawią. Tymczasem w rzeczywistości powinno być tak, iż powstanie towarzystwa i najospalszych Polaków obudzi. Prosimy naszych czytelników, aby nam donieśli, gdy się dowiedzą o zebraniu.

Z zasobów KPBC zebrał arek admin<at>miasto-nowe.com

Komentarze
#1 | night dnia marzec 29 2018 12:34:27
Odnośnie informacji z 29.11.1898 o menonitach w Nowem. Jestem przekonany, że chodzi o Mątawy. W grudniu 1898 doszło do pierwszego nabożeństwa, a tamtejszy stary drewniany zbór pochodził właśnie z 1586.

Swoją drogą "Mennonitisches Adressbuch" z 1936 roku wymienia żyjących w Nowem menonitów - Elise, Johanna i Hermanna Jantzen. Z informacji o zawodzie wynika, że byli to już emeryci.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
W miesiąc ponad 600 we...
Była tą jedną, jedyną,...
Od dziś do dyspozycji ...
Przeglądając Gazetę No...
Przed chwilą sprawdzał...
Artykuły
Odnośnie informacji z ...
[b]ks. Edmund Kamrowsk...
...moi rodzice również...
"Każda historia ma swó...
Janek nie żyje. Zmarł ...
Jakież to ma znaczenie...
Mój tata o tym miejscu...
W ogrodzie moich dziad...
A gdzie plata, trygiel...
Z ciekawością przeczyt...
Fotogaleria
chyba tak ;)
Dzięki, czyli wszystko...
Ika, w latach 60 tych,...
To już drugie zdjęcie ...
biografia Ks. Dr Jana ...
Fajnie, ze BN udostepn...
Jeszcze jedna "perełka...
dawnych fotografii cza...
Ważne znalezisko - fot...
Świetne. Mam zamiar zo...
fajna fotografia ludzi...
Społeczność Tryla świe...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
P. Ewa Kania, a nie No...
Smutna wiadomość. Prze...
Pan Ewaryst Bączek prz...
dzięki za potwierdzeni...
Pan J. Rzóska, ja jest...
Ostatnie artykuły
· Fragmenty książki El...
· Przyjaciel 1899
· Przyjaciel 1897 - 1898
· Przyjaciel 1896
· Przyjaciel 1892 - 1895
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Co z tym Neuenburgie...
· Biografia Ks. Dr Jan...
· "Urok papieroska."
· Jan Sikorski ps. Orl...
· Niemieckie meldunki ...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdjęcia

Fara remont dachu

Widok na klasztor po...

Kaffee Koeber

Pocztówka Warlubie

Kościół parafialny

Panorama na farę

Rynek

Kościół pofranciszka...

Kościół parafialny

Przystań Żeglugi Rze...

Cmentarz menonicko-e...

Wisła czerwiec 2017

Malowanie muralu

Mural

rok szkolny 1959/60

Koło pszczelarzy w N...

Auguste Lange Tryl

Gustav Jackel 1877 -...

Gerber geboren Berhe...

Tryl jesień 2016

Tryl jesień 2016

Tryl

Gajewo Zawada

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Wieża ciśnień

Wieża ciśnień
Wygenerowano w sekund: 0.25 - 28 zapytań MySQL 9,020,664 unikalnych wizyt