Tu popijano piwko z kufla, tu grano w Skata i Baśkę. Dzieciaki piły oranżade z cięzkiego kufla, a rodzice wypoczywali przy muzyce płynącej z muszli. Była tez wielka szachownica, na której odbywały się rozgrywki szachowe..Komu to przeszkadzało. Prywatyzacja w łapskach niepowołanych do tego ludzi! To całe zło!