##### 1892 #####
Przyjaciel 09-02-1892 Nowe. 1go b. m. zawi?za?o si? tu Towarzystwo katolickie nauczycieli. Przewodnicz?cym obrano p. D?browskiego z Bochlina miejskiego, zast?pc? p. Karwasza, kasyerem p. Lisiewskiego, sekretarzem p. Murawskiego a dyrygientem ?piewu p. Demarczyka. X. proboszcza Dr. Muszy?skiego obrano honorowym prezesem, a X. wikarego Dr. Pa?skiego i obywatela Borne cz?onkami honorowymi.
Przyjaciel 26-02-1892 Nowe W zesz?y pi?tek uwi?ziono robotnika N. ze Zdrojów, który opu?ciwszy swoj? ?on?, o?eni? si? z inn? po raz drugi.
Przyjaciel 15-03-1892 Warlubie. 9go bm. pó?no wieczorem spali? si? dom ober?ysty Pompluna w Bzowie. Wszystek inwentarz zgin?? w P?omieniach i 1000 m. w papierach. Rodzina ledwie ocala?a. Przy tem wydarzy? si? szczególny wypadek. Krótko przed rozszerzeniem si? ognia nad sypialni?, kto? po trzykro? zapuka? do drzwi a dot?d nie wy?ledziono, kto to by?.
Przyjaciel 24-03-1892 Z Komorska. W sprawie budowania nowej szko?y zjecha? asesor rejencyjny p. dr. Leidig z Kwidzyna. Tymczasowo wynaj?to 4 izby, w których dzieci a? do czasu wybudowania nowej szko?y maj? by? uczone, gdy? nowa szko?a prawdopodobnie przed jesieni? wybudowana nie b?dzie. Oprócz tego uradzono na zebraniu gminnem zwi?zku szkólnego, które si? dnia 21 i 22 bm. pod przewodnictwem rzeczonego asesora p. dr. Leidiga odby?o, a?eby wybudowa? 6cio klasow? szko??. Pokrycie kosztów za budynek szkólny, który si? ma wybudowa?, nast?pi w ten sposób, ?e zostanie zaci?gni?ta po?yczka w kwocie 35.000 marek, która si? ma amortyzowa? w przeci?gu 22 lat. Tak?e wybran? zosta?a komisya sk?adaj?ca si? z 7 cz?onków, której nadzór nad budowa? si? maj?c? szko?? ze strony gmin do zwi?zku szkolnego nale??cych zlecono.
Przyjaciel 29-03-1892 Pelplin. W niedziele 18 b. m. przed pó?. wy?wi?ci? najprzew, X. Biskup w kaplicy seminaryum duchownego ?w. Barbary o?miu dyakonów na kap?anów, po sko?czonym akcie przemówi? do nich o cnotach zdobi?cych kap?ana. Nowo wy?wi?ceni ksi??a s?: Melchior Bal?ach, Micha? Belakowicz. Franciszek Behrendt, Atanazy Bloch, Pawe? Hoppenheit, W?adys?aw Szafra?ski, Adolf Wegner i Wojciech Wilm. X. Belakowicz ju? dzisiaj w poniedzia?ek odprawi? prymicye swoje w tutejszym ko?ciele ?w. Józefa. Inni nowowy?wi?ceni ksi??a odprawi? w ci?gu tego tygodnia: X. Bal?ach w Janowie, X. Behrendt w Starogardzie, X. Bloch w Dzwiersnie, X. Hoppenheit w Chojnicach, X. Szafra?ski w Toruniu, X. Wegner w Nowem i X. Wilm w Langnowie.
Przyjaciel 01-04-1892 Warlubie. Zesz?ego tygodnia obierano tu so?tysa. By?o wszystkich 7 do g?osowania i to 6 katolików Polaków i jeden Niemiec. Przy g?osowaniu odda?o 3 Polaków swe g?osy na Niemca i 3 na Polaka. Glosuj?cy Niemiec odda? swój g?os na Polaka i to si? przyczyni?o, ?e przeszed? Polak a nie Niemiec.
Od Warlubia pisz? nam: u nas, gdy tylko s?oneczko troch? zagrza?o, zaraz m?odzi i starzy pocz?li w?drowa? w obce strony. Bywa tak, ?e pozostaj? zwykle u nas ludzie albo wcale niezdatni do roboty, albo ma?o co, pozostaj? tylko mo?niejsi obywatele przy gospodarstwie - ludzie za? najsilniejsi wynosz? si? w Saksy, do Pomeranii, do Meklemburgii, a na zim? znów ich mamy. Niektórzy przynosz? nieco grosza, a inni powracaj? goli jak tureccy ?wi?ci, a cz?sto nie maj? nawet tyle, aby za kolej zap?aci?.
Przyjaciel 08-04-1892 Z Warlubia wys?ano trzy nadzwyczajne poci?gi z obie?ysasami, których w okolicy tamtejszej obliczaj? na 1700 do 1800 ludzi. Podobno agenci z Pomeranii g?sto si? kr?c? po wsiach, a zarabiaj? na ka?dym robotniku 7 do 8 mrk.
Przyjaciel 19-04-1892 W Komorsku zgorza?a w lutym szko?a, w której mieszka?o trzech nauczycieli. Naj?to dla nich mieszkanie we wsi. Dla trzech klas naj?to równie? mieszkanie po rozmaitych domach, dla ka?dej z osobna, czwart? za? urz?dzono w ober?y.
Przyjaciel 26-04-1892 Komorsk. Tu we wsi cha?upniczej wszyscy reprezentanci gminy, jako i dwaj przysi??ni, s? teraz Polacy. Dawniej by?o daleko gorzej We wsi guberskiej maj? 10 Polaków w radzie gminnej i 1 Niemca.
Przyjaciel 29-04-1892 Le?najania. Obrani tu reprezentanci gminy wszyscy s? Polacy. W zarz?dzie ju? tylko jeden inowierca, i to ?yd.
Przyjaciel 03-06-1892 Nowe. W Bochlinie miejskim odby?o si? 25-go maja trzecie zwyczajne posiedzenie katolickiego Towarzystwa nauczycielskiego dla Nowego i okolicy. Nauczyciel Domarczyk z Pieni??kowa mówi? o duchowym i obyczajowym post?pie nauczyciela. Nast?pne posiedzenie odb?dzie si? 6-go czerwca.
Przyjaciel 10-06-1892 Nowe. Rynkówk? sprzeda? p. Garmatter panu Langner z Walcowa za 890 000 m.
Przysz?e posiedzenie Towarzystwa nauczycielskiego odb?dzie si? nie 6go czerwca, jak mylnie podano, lecz 6go lipca o 6 godz. po po?. w lokalu pod Czarnym Or?em. Wyk?ad mie? b?dzie p. nauczyciel Karwasz.
W Kopytkowie pod Czerwi?skiem uk?si?a jadowita ?mija wo?nic? Ronn?, gdy by? w lesie po faszyny, a cho? pomoc lekarska by?a do?? wcze?nie, nieszcz??liwy umiera? musia?.
Przyjaciel 24-06-1892 Warlubie. Pomimo wielkiej suszy wzbudza?y zasiewy w polu dotychczas jak najlepsze nadzieje, które niestety zniweczy?a w poniedzia?ek przechodz?ca burza z pó?godzinnem gradobiciem. ?yto w okolicy tutejszej zupe?nie zbite, a o ile inne zasiewy letnie do siebie przyjd?, przysz?o?? dopiero wyka?e.
Przyjaciel 05-07-1892 Warlubie Aresztowano ober?yst? Schillera, podejrzanego o podpalenie w?asnego budynku.
Przyjaciel 12-07-1892 Doniesienie o parcelacyi. Posiad?o?? pana dziedzica Friedemanna, Wi?g, tu? przy szosie, na pó? mili od ?wiecia po?o?ona, obejmuj?ca oko?o 300 mórg, prawie samej pszennej ziemi, z domem mieszkalnym i zabudowaniami gospodarczemi, z bardzo dobrym martwym i ?ywym inwentarzem i ca?ym sprz?tem, ma by? sprzedana w ca?o?ci lub cz??ciami. Landszafty 27000 m. Zaliczka wed?ug umowy. Przy g?ównym gruncie pozosta? mo?e 100 mórg i wi?cej, zupe?nie wed?ug ?yczenia kupuj?cego. W czwartek, d. 14 bm. od 10 przed po?udniem b?d? obecny w ober?y pana Witta w Wi?gu (Jungen) do porozumienia si? szczegó?owego. Nowe (Neuenburg Wpr.) w lipcu 1892. L. Jacoby.
Przyjaciel 22-07-1892 Nowe. 13go b. m. odby?o si? tu pod Czarnym Or?em czwarte posiedzenie katolickiego Towarzystwa nauczycielskiego. P. Karwasz mia? wyk?ad o ?ywotach ?wi?tych i ich u?ytku w szkole ludowej.
Przyjaciel 02-08-1892 Nowe. P. Krasnowolski sprzeda? swój sk?ad towarów korzennych po??czony z restauracy?, panu W. Dzikowskiemu. Jest to jedyny kupiec Polak w mie?cie naszem.
Przyjaciel 30-08-1892 Nowe. Tu osiad? nowy lekarz, dr. G. Wichert i mieszka przy rynku w domu p. Oppenheima.
Przyjaciel 13-09-1892 Warlubie. Ks. prob. Patok w Bzowie, przechadzaj?c si? nad wieczorem przy plebanii, zosta? nagle w lewe oko przez jak?? muszk? tak niebezpiecznie uk?szony, ?e oba oczy nabrzmia?y i musia? rady szuka? w klinice gda?skiej.
Nowe - polskie Towarzystwo na obczy?nie. Polacy pracuj?cy w Magdeburgu i okolicy (w Buckau. Sondenburgu i Neustadt) za?o?yli Towarzystwo polskie, którego g?ównym celem ma by? zwalczanie socyalizmu, wkradaj?cego si? pod wp?ywem niemieckim pomi?dzy polskich robotników. Prezesem tego Towarzystwa wybrany zosta? ks. Biskup, Polak, który jest ksi?dzem za?ogi magdeburgskiej. Towarzystwo nowe liczy ju? obecnie 93 cz?onków. Towarzystwo to utrzymuje tak?e bliskie stosunki z istniej?cem w Brandenburgii Towarzystwo polskiem imienia Sobieskiego.
Przyjaciel 20-09-1892 Nowe. 14go b. m. by? tu prezes regencyjny z Kwidzyna v. Horn. — S?dziwy burmistrz pan Kownacki poda? si? dymisyi i zamierza 1go stycznia p. r. przej?? w stan spoczynku.
Przyjaciel 07-10-1892 Warlubie. Dozór szkólny postanowi? przybudowa? do tutejszej dwuklasowej szko?y jeszcze jedn? klas? i mieszkanie dla trzeciego nauczyciela.
Przyjaciel 18-10-1892 Warlubie. Przy aresztuwano tu jako w?ócz?g? Thielego, dawniejszego pisarka tutejszego zarz?du gminnego. Gdy pierwszy raz tu przyby?, wyst?powa? jako dr. Thiele, swem g?adkiem obej?ciem umia? sobie zaskarbi? zaufanie swych prze?o?onych, którzy si? dopiero na nim poznali, gdy mnóstwo d?ugów narobi? i rozmaite sprzeniewierzenia, za co go wyp?dzono.
Nowe W przesz?ym tygodniu za?o?ono w Nowem Towarzystwo ?piewu ko?cielnego. ?wiczenia odbywaj? si? w czwartek w lokalu p. Dzikowskiego. Szcz??? Bo?e!
Przyjaciel 04-11-1892 Komorsk. Droga zt?d do Warlubia zostanie dopiero 1go czerwca przysz?ego roku do u?ytku oddan?. Kto t? zw?ok? zawini?? Wedle kontraktu mia?a ta szosa ju? 1go listop. r. b. by? otworzon?.
Przyjaciel 08-11-1892 Warlubie. Jak stwierdzi? fizyk powiatowy, grasuje tu tyfus, wskutek czego odgraniczono policyjnie domy, w których zaraza panuje. Dzieciom z tych domów nie wolno ucz?szcza? do szko?y.
W B?kowie rozpocz?to 1 bm. nauk? w nowo wybudowanej szkole.
Przyjaciel 18-11-1892 Nowe fa?szywe 3, 5 i 10 rublówki s? w obiegu. Ró?ni? si? one od prawdziwych, ?e maj? grubsze i niedok?adne kreski, podczas kiedy prawdziwe wrublówki maj? wykonane bardzo delikatne kreseczki.
Przyjaciel 06-12-1892 Nowe. Rada mi?ska uchwali?a budow? rzezalni, która ma si? na przysz?? wiosn? rozpocz??.
Przyjaciel 23-12-1892 Nowe. O tutejsz? opró?nion? posad? burmistrzowsk? ubiega si? 59 kandydatów, z których czterech postawiono na li?cie.
##### 1893 #####
Przyjaciel 28-02-1893 Nowe - W niedziel? wieczorem przy przeprawie przez Wis?? uton?? koszykarz Go?ecki z Tryla miejskiego.
Przyjaciel 03-03-1893 Starogard. Interesenci z pod Nowego i Skurcz? zebrali si? tu 25 z. m. I u?o?yli pro?b? do ministra kolei ?elaznej o wybudowanie drugorz?dnej kolei ?elaznej ze Skarszew na Starogard, Skurcz i Tward? gór? do Nowego.
Przyjaciel 30-03-1893 Ks. Leon Lipski, ustanowiony wikaryuszem w Nowem, przeznaczony tymczasowo na zast?pstwo chorego ks. proboszcza w Pieni??kowie pod Nowem.
Przyjaciel 11-04-1893 Komórsk, d 5. 4. 93. Dzi? odprowadzili?my do grobu przy licznym udziale 7 ksi??y i bardzo licznego orszaku pogrzebowego zw?oki nader zacnego i wielce zas?u?onego obywatela ?p. Józefa Guzi?skiego. Przy wynoszeniu zw?ok z domu wyg?osi? X. prob. Nelke z P?ochocina przemow?, nazywaj?c zmar?ego gorliwym katolikiem i wzorowym s?siadem i obywatelem, i z serdeczno?ci? ubolewa? nad strat? wiernego przyjaciela, z którym tak on, jak i bracia jego przez lat 30 przesz?o w przyjazni prze?yli. To? samo odczuwa? miejscowy X. prob. Fryntkowski, który pomimo swych fizycznych cierpie? nie cofn?? si? od wzi?cia udzia?u w ostatniej przys?udze swemu wiernemu przyjacielowi i parafianowi. To te? przewodniczy? eksporcie a nie mog?c swego zamiaru przemówienia nad zw?okami w ko?ciele dla nag?ego zes?abienia wype?ni?, poleci? X. prob. Cyrze, aby w swej przemowie nad grobem w jego imieniu zaznaczy?, ?e w krótkim czasie swego tutejszego pobytu pozna? w ?p. Józefie wzorowego parafianina i syna Ko?cio?a katolickiego. Nabo?e?stwo ?a?obne odprawi? X. wikary Belakowicz, a X. prob. Guzi?ski z Lembarga, brat zmar?ego, odprowadzi? drogie zw?oki z ko?cio?a do grobu. Przy spuszczaniu zw?ok opisa? X. prob. Cyra w serdecznych i rozczulaj?cych s?owach ?ycie i dzia?alno?? ?p. Józefa, i s?usznie móg? powiedzie?: jakie ?ycie, taka ?mier?. Dla rodziny m?? dobry i troskliwy ojciec, a dla przyjació?, których wiele liczy?, serce jego zawsze by?o otwarte, jednem s?owem by? on m??em szlachetnym i zas?u?onym. Niechaj spoczywa w Bogu.
Przyjaciel 26-05-1893 Nowe. Na poczcie tutejszej przytrzymano w tych dniach fa?szywe 1 i 2 markówki znaczone liter? A. i rokiem 1887.
Przyjaciel 20-06-1893 Nowe. 11 bm. przed po?udniem uton?? przy p?awieniu koni w M?tawie 18 letni parobek Frost z Ko?czyc. I dwa konie utopi?y si?. Tego? dnia wieczorem wybuch? w domu panny Gibowskiej ogie?, który wnet st?umiono.
Przyjaciel 27-06-1893 Komorsk. 20go bm. rano uderzy? piorun w dom posiadacza Danie?ewicza, gdzie si? znajduj? dwie klasy szkólne i mieszkanie nauczyciela katolickiego Na szcz??cie nie zrz?dzi? znacznego spustoszenia.
Przyjaciel 07-07-1893 Komorsk. Budow? tutejszej sze?cioklasowej szko?y zlecono p. Liedtkiemu z Gniewa. Kosztorys wynosi 50 000 marek.
Przyjaciel 11-07-1893 Nowe. Rynkówk? na subha?cie kupi?a 3go bm. zachodniopruska landszafta za 40 000 m. Wedle innej wiadomo?ci dessauski bank krajowy, który na Rynkówk? po?yczy? 800 000 m. naby? ten maj?tek za 40 000 m.
Przyjaciel 01-08-1893 Nowe. 25go bm. po polud. uderzy? piorun w stajni? posiadacza Weso?owskiego w Pó?wsi i wznieci? ogie?, który j? zniszczy?. Niemal równocze?nie spali?a si? w Ostrowitem stodo?a na domenie.
Przyjaciel 22-08-1893 Nowe. Oszuka?ca, który w tej okolicy niedawno wy?udzi? wdowie 1050 m. pod pozorem, ?e si? chce z ni? ?eni?, aresztowano 14 bm. w Che?mnie.
Przyjaciel 29-08-1893 Nowe. W nocy z 20 na 21 b.m. sro?y?a si? tu wielka burza. Piorun przynajmniej na pi?ciu miejcach wznieci? ogie?. W Lalkowach spali? si? dom robotniczy, mieszka?cy zaledwie ocaleli. Nast?pnej nocy gorza?a stodo?a posiadacza B. w D?brówce.
Z ?wieckiego. ?ona cha?upnika K. z Ma?ego Warlubia, b?d?c sam? w domu, gdy? m?? jej do Pomeranii na robot? odjecha?, us?ysza?a w nocy z ?rody na czwartek silne szczekanie psa. Maj?c okno otwarte, zauwa?y?a, ?e pies przesta? szczeka?, natomiast dos?ysza?a rz?rzenie i wchodz?cego ch?opa do stajni. Opanowa? j? okropny strach, wybieg?a z ?ó?ka, wyskoczy?a oknem i chcia?a uciec do szwagra, który w pobli?u mieszka?. Ch?op stoj?cy za drzewem wypad?, chc?c j? uchwyci?, lecz widz?c kogo? w koszuli, przestraszy? si?, my?l?c ?e to duch i zawo?a? „Jezus Marya". Drugi ch?op, który si? równie? ukry? pod drzewem, tak?e si? przestraszy? i obydwaj ze strachu uciekli. Byli to z?odzieje, chc?cy wykra?? ?winie z chlewa, lecz, aby pozby? si? psa, powiesili go z ?a?cuchem przez p?ot, s?dz?c, ?e si? udusi. Tymczasem inaczej si? sta?o. Kobieta w koszuli przestraszy?a z?odziei, a psa wisz?cego na p?ocie zdo?ano jeszcze uratowa?.
Przyjaciel 15-09-1893 Nowe - Znowu dzieci, bawi?ce si? zapa?kami, sprowadzi?y po?ar. Sta?o si? to w Lalkowach. Spali? si? dom mieszkalny ober?ysty Krombacha.
Przyjaciel 06-10-1893 Jania. W Ko?cielnejjani spali? si? 29 zm. dom p. Kurtiusa z Starejjani, gdzie prowadzono handel towarami materyalnemi.
Przyjaciel 07-11-1893 Warlubie. Na tutejsz? trzeci? posad? nauczycielsk? zosta? powo?any kandydat szkólnictwa Hakkert.
Przyjaciel 20-11-1893 Nowe. Zebrania niedawno za?o?onego tu Towarzystwa rolniczo-przemys?owego dla Nowego i okolicy odbywaj? si? co drug? niedziel?. Najbli?sze zebranie odb?dzie si? w niedziel? dnia 22 bm. wieczorem o godzinie 7 w lokalu p. Dzikowskiego. Cz?onkowie powinni jak najliczniej si? zgromadza? i zach?ca? znajomych do licznego zapisywania si? do Towarzystwa.
Nowe. P. Kownacki z?o?y? urz?d burmistrza 1go bm. po urz?dowaniu 42 letnim. Przy tej sposobno?ci otrzyma? order korony trzeciej klasy, który mu zawiadowca urz?du landrackiego wr?czy?. O posad? burmistrzowsk? zg?osi?o si? 49 osób. Dochód wynosi 2400 m. Za sprawowanie urz?du anwalta pobiera 900 m., na koszta biurowe 900 m.
Przyjaciel 27-11-1893 Nowe (Prusy Zachodnie). W przysz?? niedziel? dnia 29 bm. urz?dza Towarzystwo Przemys?owców w Nowem na sali p. Thiel pol Czarnym Or?em zabaw? po??czon? z ?piewem, deklamacy? i ta?cami. Pocz?tek o godzinie 7 wieczorem. Go?cie mile widziani. Zarz?d.
Przyjaciel 22-12-1893 Nowe. W przesz?ym tygodniu uton?? 8 letni ch?opiec z Pó?wsi, za?amawszy si? na s?abym lodzie. Jego ojciec zosta? przed rokiem przejechany przez poci?g w Czerwi?sku, a 13 letni brat w zagadkowy sposób kilka miesi?cy pr?dzej w pobliskim lesie znalaz? ?mier?. Zaiste nieszcz??liwa rodzina!
##### 1894 #####
Przyjaciel 06-03-1894 Nowe. Zastrzeli? si? tu w swoim mieszkaniu posiedziciel pan Szczepa?ski. Nie wiadomo, czy z umys?u, czy te? przez przypadek straci? ?ycie.
Przyjaciel 07-06-1894 Nowe. Towarzystwo przemys?owo rolnicze urz?dza zabaw? w niedziel? dnia 10-go bm. o godz. 7 1/2 wieczorem na sali pod Czarnym Or?em.
Przyjaciel 19-06-1894 Nowe. Do domu w?a?cicielki Barnickiej w?ama? si? rabu? o godz. 12 w nocy. Barnicka si? obudzi?a, a ubrawszy si?, pobieg?a do drzwi, które jednak by?y zaryglowane. Uzbroiwszy si? w rydel, wybieg?a na podwórze, gdzie zasta?a nieznajomego cz?owieka, który wystrzeli? do niej z rewolweru, na szcz??cie nie trafiaj?c. Gdy chcia? ponownie wystrzeli?, uderzy?a go rydlem tak silnie w rami?, ?e rewolwer wypad? mu z r?ki. Z chwili, kiedy podnosi?a rewolwer, skorzysta? rabu? i uciek?. ?ledztwo wykaza?o brak 120 M. w szafie u Barnickiej.
Przyjaciel 22-06-1894 Nowe. W niedziel? 10. b. m. skrad?a niejaka? K. z Rybaków nowskich przy wychodzeniu z ko?cio?a kobiecie 20 m. Z?odziejk? schwycono.
Przyjaciel 13-07-1894 Warlubie. W Ossowie przed niedawnym czasem zastrzeli? si? rzekomo Józef Szczepa?ski, gbur, który dawniej mieszka? w Komorsku. Utrzymuj? tu ci, którzy go bli?ej znali, ?e pad? ofiar? intrygi, bo najprzód by? cz?owiekiem religijnym, bogobojnym, a dalej o godz. 9 wieczorem przyjecha?, po?o?y? si? spa? i dopiero rano mia? si? zabi? przy zdrowym rozumie, przywióz?szy z sob? z Nowego 600 marek. Ró?ni ró?nie o tem mówi? i po trzeba, aby si? ta rzecz wyja?ni?a, bo chodz? wie?ci, ?e Szczepa?ski sam sobie ?ycia nie odebra?.
Przyjaciel 10-08-1894 Nowe. Przysz?e zwyczajne posiedzenie towarzystwa przemys?owo-rólniczego odb?dzie si? w przysz?? niedziel? w lokalu p. Dzikowskiego o godz. 8 wieczorem. Na porz?dku dziennym: Pie?? „Straszliwego majestatu Panie". Sprawy towarzystwa. Pie?? „Do Ciebie Panie". Zarz?d
Przyjaciel 25-09-1894 Nowe. 18 b. m. przywieziono dwa nowe dzwony dla ko?cio?a katolickiego, ulane w Apolda. Kosztuj? one 1650 M. i materyal starych dzwonów. 19go b. m. zosta?y po?wi?cone, tak i? na odpust patrona ko?cio?a, ?w. Mateusza aposto?a ju? b?d? zawieszone w wie?y.
Przyjaciel 23-10-1894 Warlubie. Do pewnego pana w pobli?u przyby? dosy? przyzwoicie ubrany jegomo?? udaj?c g?uchoniemego. Na kartce napisa?, ?e prosi o ja?mu?n? poniewa? z powodu kurczów nie mo?e tu otrzyma? zatrudnienia. Zachowanie rzekomego g?uchoniemego wyda?o si? gospodarzowi podejrzanem, postanowi? on wi?c wystawi? go na: prób? i rzek? pó?g?osem do swej siostry: „Trzeba tego cz?owieka zaprowadzi? do urz?du". Zrozumia? to przebieg?y ptaszek i copr?dzej drapn??.
Przyjaciel 02-11-1894 Nowe. ?mia?? kradzie? pope?niono tu w sobot? wieczorem u z?otnika Molla. Zabrano ca?? skrzynk? wystawow?, któr? pó?niej znaleziono w ogrodzie p. Hubschmanna, ale brak by?o wszystkich zegarków, pier?cieni itd.
Przyjaciel 16-11-1894 Nowe. Na lodzie w Wi?le spostrze?ono wielk? liczb? wron, które rozszarpa?y ?ywego zaj?c? i go zjad?y.
Przyjaciel 07-12-1894 W Warlubiu zawi?za?, Kriegerverein, na którego czele stan?li za?arci polako?ercy, mimo to da?o si? kilku Polaków z?apa? na lep pi?knych s?ówek. Wobec wzmagaj?cego si? niebezpiecze?stwa germanizacyi zamierzaj? wiarusy wielkokomorscy za?o?y? katolicko polskie Towarzystwo. S?usznie!
##### 1895 #####
Przyjaciel 19-02-1895 Warlubie. Robotnik K. wróciwszy pewnego wieczoru nie bardzo trze?wy do domu, zacz?? si? z ?on? k?óci?, i? dotychczas obiecanego posagu nie otrzyma?a. W z?o?ci rzuci? si? na ?on?, aby j? bi?. ?ona uciek?a przed dom. Wtenczas K. pozamyka? drzwi, nie zwa?aj?c na pro?by ?ony, aby j? wpu?ci? i po?o?y? si? w ?ó?ko, w którem le?a?a 7 letnia dziewczynka i niemowl? 20 dni licz?ce. Z rana spostrzeg?szy, i? dziecko nie ?y?o, poszed? to zameldowa? na policy?. Roznios?a si? wie??, ?e K. dziecko zadusi?, co te? ?ledztwo potwierdzi?o. Dalsze ?ledztwo wyka?e, jak dalece ojciec winien jest ?mierci dziecka.
Przyjaciel 08-03-1895 Nowe. Tu toczy si? ju? od d?u?szego czasu spór mi?dzy dozorem ko?cielnym a magistratem wzgl?dem dzwonienia w wielki dzwon w razie po?aru. Przysz?o do tego, ?e w nocy z niedzieli na poniedzia?ek, gdy wybuch? ogie? w domu szklarza Starka, obudzono s?dziego, aby wyda? dekret, zmuszaj?cy dozór ko?cielny do otworzenia dzwonicy odno?nie do gwa?townego jej otworzenia. Okaza?o si? to zbytecznem, bo ostatecznie zadzwoniono na "góre". Je?eli si? nie mylimy, to niedawno p?k? dzwon przy takiem dzwonieniu i to zapewne jest g?ówna przyczyna zatargu, zw?aszcza ?e wywi?za? si? z tego spór, kto ma koszta za przelanie dzwonu ponosi?. Ale to zamilcza "Gesellige", w skutek czego jego doniesienie robi wra?enie, jakoby dozór ko?cielny zawini?.
Przyjaciel 19-03-1895 ?wiecie. Zebrania kontrolowe odb?d? si? 20go kwietnia w ?wieciu, 22go kw. w Je?ewie przed po?. a po po?. w Grupie, 23go przed po?. w Komórsku, po po?. i te? 24go przed po?. w Nowem, 24go po po?. w Lipienkach, 25go przed po?. w ???ku, po po?. w Lnianku, 26go przed po?. w ?wiekatowie a po po?. w Bukówcu, 27go przed po?. w Grucznie.
Przyjaciel 03-05-1895 W Nowem ma parafia katolicka proces z miastem o to, czy miasto ma prawo dzwoni? w dzwon katolicki na ogie?. Niedawno temu nie pozwoli? proboszcz ks. Muszy?ski bi? w dzwon na ogie?. Burmistrz postara? si? o rozkaz s?dowy, który dzwoni? kaza?. ?eby wi?c nie doprowadzi? do otwarcia ko?cio?a przez policy?, ksi?dz dzwoni? pozwoli?, ale zaraz skar?y? miasto. Dawniej bowiem, gdy na ogie? w dzwon bito, p?k? dzwon, a miasto nie chcia?o nic za to da?, a parafia katolicka mia?a przesz?o 1000 m. kosztów za przelanie dzwonu. Sprawa toczy si? przed s?dem ziemia?skim w Grudzi?dzu.
Przyjaciel 24-05-1895 Komorsk. 11-go czerwca obchodzi czcigodny nasz i ukochany ks. dziekan Fryntkowski 25-letni jubileusz kap?a?stwa.
Przyjaciel 21-06-1895 W Nowem pokaza? si? na probostwie ogie? zesz?ej niedzieli. Ugaszono go zaraz. Sk?d ten ogie?, dot?d nie wiadomo.
Przyjaciel 02-07-1895 W Komorsku spali?y si? 28 b.m. dwie cha?upy w samo po?udnie, Kminikowskiej i Damrata.
Przyjaciel 22-07-1895 Nowe. Sekretarz s?dowy Muller przeniesiony zt?d do Torunia a na jego miejsce przeznaczony asystent Go??biewski z Starogardu.
Przyjaciel 26-07-1895 W Warlubiu uko?czono budow? nowego ko?cio?a ewangelickiego i zesz?ej niedzieli odprawiono w nim pierwsze nabo?e?stwo. Ko?cio?y ewangelickie powstaj? teraz po wsiach w Prusach zachodnich, jak grzyby po deszczu. W Bukowcu ma te? by? taki ko?ció?.
Przyjaciel 02-08-1895 Komorsk dnia 30 lipca. Wczoraj odby?o si? w Warlubiu po?wi?cenie nowego ewangelickiego ko?cio?a. Wracaj?c z tej uroczysto?ci wst?pi? kapitalista Balcer z Krusz do domu obywatelki, wdowy Ott w Osieku pod Komorskiem, której siostr?, tak?e wdow?, mia? poj?? za ?on?. Gdy si? zabierano do podwieczorku, spostrzeg? B. na pó?ce le??cy rewolwer, a s?dz?c, ?e nie jest nabity, ogl?da? go ze wszech stron. Gdy jednak poci?gn?? za kurek, rewolwer wypali? a kula trafi?a nieszcz??liw? wdow? w lewy bok, ?e zaraz pad?a nie?ywa. Przed rokiem i m?? jej nag?? znalaz? ?mier?, gdy? jad?c z drzewem, spad? z woza i zabi? si? na miejscu. Balcer sam niebawem doniós? o tym smutnym wypadku wójtowi a nast?pnie stawi? si? do prokuratora. Nie wiadomo, jak si? ta sprawa sko?czy.
Przyjaciel 27-08-1895 Lalkowy. W niedziel? dnia 1go wrze?nia r. b. urz?dza Towarzystwo ludowe na Lalkowy tegoroczn? zabaw? w ogrodzie proboszczowskim, na któr? cz?onków z rodzinami, jako i przyjació? towarzystwa uprzejmie zaprasza Teodor Cejrowski, gospodarz zabawy. Program: 1) Punktualne zebranie o godz. 2 w lokalu p. Dzi?gielewskiego, gdzie nast?pi rozdanie kokard (odznak). 2) Wymarsz z lokalu na nieszpory. 3) Zebranie si? przed plebani? i wspólny pochód do ogrodu proboszczowskiego 4) ?piewy i deklamacye p. Rakowskiego. 5) O godz. 4 przywitanie go?ci i cz?onków przez gospodarza zabawy. 6) Dalej ?piewy, deklamacya i zabawa przy przygrywaniu muzyki. Wst?pne p?aci si? przy wej?ciu do ogrodu. Niewiasty maj? wst?p wolny.
Przyjaciel 04-10-1895 Komorsk. Zabawa i zarazem rocznica za?o?enia Towarzystwa Ludowego w Komorsku odby?a si? w niedziel? przy nader licznym udziale uczestników, tak ?e nowa i obszerna sala p. Podorzymskiego nie mog?a nawet wszystkich pomie?ci? i pozajmowano tak?e s?siednie pokoje. W go?cinne progi Komorska przybyli uczestnicy z bli?szych i dalszych stron, z Grudzi?dza ko?o ?piewackie Tow. Przemys?owego w komplecie. Redakcy? „Gazety Grudzi?dzkiej" reprezentowa? p. Walery Rutkowski, gdy? redaktor p. Kulerski uczestniczy? w tym samym dniu na wiecu w Grucie, zwo?anym celem zawi?zania Tow. Ludowego tam?e. Zjechali si? tak?e liczni cz?onkowie Towarzystw z Nowego i z Lalków, tak ?e s?siedzi nale?ycie uczcili Towarzystwo Komorskie. P. Zieli?ski z Komorska powita? go?ci w serdecznem przemówieniu, wskazuj?c na cze?? ??czne cele Towarzystw i wzniós? okrzyk na cze?? kó?ek ?piewackich i uczestników zabawy. Nast?pnie m?odziutka córeczka p. Podorzymskiego zadeklamowa?a pi?kny wiersz: "Pod Twoj? obron?", dalej p. Runge z Grudzi?dza deklamowa? „Dum? o Stefanie Potockim" przez Jab?ononowskiego a w ko?cu p. Go??biewski m?odszy z Grudzi?dza wypowiedzia? weso?y i humorystyczny monolog pod tytu?em: „Pierwszy raz." W drugiej cz??ci programu nast?pi?y trzy ?piewy ko?a ?piewackiego Komorskiego pod dyrekcy? p. Antoniego Szynkiewicza, poczem przedstawienie weso?ej sztuki: "Dziesi?? tysi?cy marek" przez Ko?o amatorskie Tow. Przemys?owego grudzi?dzkiego, odegrane ze zwyk?? wpraw? artystyczn?, któr? si? to ko?o odznacza. Po przedstawieniu ko?o ?piewackie grudzi?dzkie pod dyrekcy? p. Bony wykona?o kilka ?piewów na 4 g?osy, poczem p. Cejrowski z Le?niej Jani deklamowa? wierz humorystyczny, a zako?czy? t? cz??? programu ?piew wspólny obydwóch kó?ek grudzi?dzkiego i komorskiego. Doda? nale?y, ?e miejscowa orkiestra w Komorsku z?o?ona z muzykantów amatorów, doskonale si? wywi?za?a ze swego zadania, a ca?a zabawa, któr? zako?czy? powa?ny polonez i o?ywione ta?ce, znakomicie si? uda?a, czego z serca winszujemy bratniemu Tow. Ludowemu w Komorsku.
Przyjaciel 11-10-1895 Czerwi?sk. W Le?nej Jani wydarzy? si? smutny wypadek. Nak?adano s?om? na wóz a robotnica Ma?skowska spad?szy z woza na wid?y jednej z wspó?robotnic, przebi?a sobie piersi. Nie ma nadziei, by zosta?a przy ?yciu.
Przyjaciel 15-11-1895 Nowe. 11 znaleziono g?uchoniemego pacho?ka krawieckiego D. przy "Przykopie" zmar?ego. Liczy? 31 lat. Jedni przypuszczaj?, ?e nieszcz??liwie spad? z wysokich schodów, drudzy mniemaj?, ?e pad? ofiar? bójki ulicznej. ?ledztwo zapewnie spraw? t? wyja?ni.
Przyjaciel 29-11-1895 Komórsk, dnia 24go XI. 95. Dzisiejsze posiedzenie tutejszego Tow. ludowego odby?o si? ju? przy udziale cz?onków, którzy wrócili z obczyzny. Obszerna sala p. Podorzymskiego mie?ci?a wi?c te? w sobie jakie 200 i kilkadziesi?t osób. Na zebranie przyby? te? redaktor "Gazety Grudzi?dzkiej" p. W. Kulerski. Po zagajeniu przez przewodnicz?cego pana Piechockiego, od ?piewano pie?? „Matko niebieskiego Pana." Po odczytaniu protoko?u i po od?piewaniu kilku jeszcze pie?ni ?wieckich, przemawia? p. Kulerski i zwraca? zebranym uwag? na obowi?zki ka?dego Polaka w obecnych ci??kich czasach. "Podwoi? powinni?my" powiedzia? mówca mi?dzy innemi, pracowito?? i trze?wo?? aby si? osta? wobec zakusu Hakatystów a oprócz tego powinni?my bezwarunkowo zawsze popiera? tylko swoich. Grosz, na który w pocie czo?a zarabiamy, nale?y za nie?? do polskiego kupca. Nie jest to ?aska, lecz prostym obowi?zkiem naszym. Zebranie uchwali?o jednog?o?nie zmian? § 12 statutów kasy pogrzebowej, stosownie do ??da? w?adz rz?dowych. Przemawia? te? oprócz tego p. Wedelstedt, który zach?ca? zebranych do wytrwa?o?ci w sprawie kasy pogrzebowej. Mowy poszczególnych mówców przeplata?o kó?ko ?piewackie swoim mi?ym ?piewem. Za produkcye jego i za wytrwa?o?? nale?y si? temu? kó?ku, a mianowicie jego dyrygentowi, szczere uznanie. Po mniej wi?cej trzech godzinach zamkn?? przewodnicz?cy zebranie po od?piewaniu pie?ni „Serdeczna Matko".
Zebra? arek - admin<at>miasto-nowe.com
z zasobów KPBC |