##### 1878 #####
Przyjaciel 21-02-1878 W okolicy Warlubia zak?adaj? rolnicy i ogrodnicy pude?ka dla ptaków w dziurach drzew si? gnie?d??cych, aby je przywabi? i do gnie?d?enia si? w blisko?ci ogrodów spowodowa?. Godne na?ladowania!
Pod Warlubiem jeszcze ci?gle pokazuj? si? wilki.
Przyjaciel 18-04-1878 W?ódarza ?onatego, na osobny folwark, który za?wiadczeniami swoj? zdatno?? udowodni? potrafi, poszukuje od ?w. Jana r.b. lub 1 lipca r.b. Ostrowite pr.Schoensee Westpr. Osobiste przedstawienie si? konieczne. Koszta podró?y nie zwraca si?.
Torfiarza do ukopania 300 do 400 klafter torfu poszukuje Ostrowite p. Schoensee.
Przyjaciel 13-06-1878 Nowe - Nasze stosunki szkolne s? bardzo op?akane. Szko?a jest za ma?a, dla tego przesz?o 100 dzieci, które w?a?ciwie ju? do szko?y chodzi? powinny, w domu i mie?cie si? wa??sa i b?ki zbija.
Przyjaciel 28-11-1878 W Nowem, w Prusach Królewskich, w?amali si? w nocy z dnia 29 na 30 z. m. z?odzieje do ko?cio?a katolickiego i skradli srebrny kielich i oko?o 12 m. Tej samej nocy pope?niono na 3 innych miejscach tego miasta kradzie?.
Przyjaciel 12-12-1878 Pod Nowem na szosie gniewskiej znaleziono martw? i szkaradnie pokaleczon? m?od? dziewczyn?, ?ebraczk? niespe?nych zmys?ów Juliann? Kaiser z Bochlina. Dwóch w?ócz?gów podejrzanych o to zabójstwo i zbrodni? przeciw moralno?ci uwi?ziono.
W Nowem zdawa? niemiecki pose? rejchstagowy pan Gordon relacj? poselsk?.
##### 1883 #####
Przyjaciel 25-01-1883 Listy do „Przyjaciela". Z pod Grudzi?dza, ale po lewej stronie Wis?y. Kochany Panie Majstrze! Piszecie, ?eby si? ludzie zg?aszali zawczasu o robot? przy burakach i przy ?niwach w nasze polskie strony. Ja si? nat?uk?em mi?dzy Niemcami za robot? dosy?, a od kilku lat pracuj? jako przodownik w Meklemburach, na ostatku oko?o miasta Stekerade. To mi si? te? serce rozradowa?o, ?e mo?eby cz?ek móg? tu chleb znale?? a na stare lata tej tu?aczki zaprzesta?. Ale bodaj czy si? na to zgodz? ludzie, którzy tamtejszej roboty zaznali. Nie p?ac? tam prawda co do pieni?dzy wi?cej, ale lepiej si? z cz?owiekiem obchodz?, a kto tego zasmakowa?, temu nie dziwota, ?e nie chce znowu i?? po kl?twy, przezwiska, szturchanie i tyranie cz?owieka. Ale bodaj czy si? na to zgodz? ludzie, którzy tamtejszej roboty zaznali. Nie p?ac? tam prawda co do pieni?dzy wi?cej, ale lepiej si? z cz?owiekiem obchodz?, a kto tego zasmakowa?, temu nie dziwota, ?e nie chce znowu i?? po kl?twy, przezwiska, szturchanie i tyranie cz?owieka. Widzicie tam to jest tak. Cz?owiek dostanie swoj? robot? raz na zawsze, wi?c wie co do czego nale?y i co zrobi? musi. Robi te?, a robi dobrze i ?aden jeszcze z meklemburskich panów albo rz?dzców na robot? polskiego cz?owieka si? nie skar?y?. ??daj? polskich ludzi coraz wi?cej i coraz wi?cej ich sobie sprowadzaj?, bo za kolej to do tamt?d i napowrót p?ac?. W niejednych stronach to jest ju? tam tyle Polaków, ?e po miastach takie g?upie pisarki to a? strach maj?, ?eby ca?e Meklembury nie zrobi?y si? polskie. Nasi ludzie te? porz?dnie si? prowadz?, pijak z trudna si? zdarzy, k?ótnik jeszcze mniej, a ju? co do wierno?ci i czystej r?ki, to ka?dy pan tamtejszy da?by polskiemu cz?owiekowi z?oto szuflami przerabia?, bo wie, ?eby mu jedna sztuka nie zgin??a. Wi?c te? tam polskiego cz?owieka szanuj?. Nikt go nie szkaluje, nie przeklina, nie wygra?a mu si?, a najmniej ?eby go Bo?e bro? mia? r?k? dotkn?? albo poszturn??. Tego w ca?ych Meklemburach nie bywa, a Polak ?aden tam tego me dozna?. Wiecie, ja sam dawniej bywa?em w?odarzem w naszych stronach, a cho? zabijak ?aden ani pomstownik na ludzi nie jestem, to jednak si? czasem cierpliwo?? przebra?a i cz?owiek nawygadywa? niejednemu, a tedy i ow?dy poszturn??, albo czem nawet smagn??. Tam nigdy mi si? to nie przytrafi?o, bo ludzie inaczej si? do roboty bior? i wcale nie ma do tego okazyi. Ja sobie to tak po moich dzieciach miarkuj?: kiedy s? w domu, to sobie matczysko rady z niemi da? nie mo?e, a kiedy u obcych, to je wstyd, wi?c ich si? ludzie nachwali? nie mog?, jakie to dobre i zawo?ane a us?u?ne dzieciaki. Wi?c pewnie te? mi?dzy obcymi cz?owiek si? wstydzi, wie ?e do domu daleko, ?e nie ma si? na co ogl?da? i tyle twego, ile sobie dobrem sprawowaniem zbierzesz, to te? robi swoje dobrze. Ale te? w naszych stronach ka?dy sobie pozwala, jak to u siebie. Robotnik nic dobrego, a pan niewyrozumia?y i niecierpliwy, urz?dnik za? gor?czka i grubjan , co jeno we wyzwiska i kij wierzy, wi?c kosa na kamie? trafia, a? si? skrzy od przeklinania i nieraz z tego guzy, krew i w?óczenie po s?dach albo i koza. Druga lepszo?? w Meklemburach jest ta, ?e dadz? cz?owiekowi dobry wikterunek i dobre wyspanie. Daj? dobr? ordynary?, ?e jest z czego ugotowa? i czem okrasi? i przyprawi?, to te? cz?owiek ma ochot? i moc do roboty, a roboty ??daj? do?? i dobrej. Wi?c zawsze jedna niewiasta z naszych by?a kuchark? nasz? i równo z drugiemi zap?at? pobiera?a, a siedzia?a w naszej izbie, gotowa?a i posprz?ta?a. Trzecia dobra rzecz jest regularna wyp?ata. Przyjdzie godzina, to minuty nie czekasz, ale ci wyp?ac? i to zawsze w sobot? wieczorem, wi?c w sobot? o godzin? pr?dzej z roboty si? schodzi dla wyp?aty i umycia i oporz?dzenia na niedziel?. Tego si? musz? nasi panowie nauczy? i urz?dników swoich do tego nak?ada?, aby ludzie tak mieli tutaj, jak tam mi?dzy Niemcami, to ludzie ch?tnie w swoich stronach zostan? i b?d? tak dobrze pracowali, jak Niemcom pracuj?. A Niemieccy panowie i urz?dnicy to przepadaj? za polskim robotnikiem. Szanowa? cz?owieka, da? mu co si? nale?y i da? na minut?, to go si? b?dzie mia?o dobrego. Wielki Komórsk pod Warlubiem
Przyjaciel 08-02-1883 Komórsk. Dnia 31 zm. wieczorem na podwórzu dzier?awcy plebanki J. K. spali?a si? bielizna, po?ciel itp. rzeczy polane petrolejem. Poniewa? w?a?ciciela ?yj?cego w niezgodzie z ?on? podejrzewaj? o podpalenie, przeto zosta? aresztowany.
Przyjaciel 22-02-1883 Zgromadzenie roln. w Komorsku odb?dzie dnia 23 lutego rb. o 5 godz. z po?udnia w ober?y pana Gramsego swe posiedzenie, na które zaprasza ZARZ?D.
Przyjaciel 15-03-1883 Nowe. W nocy na 23 z. m. w?amali si? z?odzieje do stodo?y posiedziciela Richtera w Milewku, ale nic nie zabrali, bo j?czmie? nie by? jeszcze wyczyszczony. W nast?puj?cej nocy dwaj ch?opi dobijali si? do stajni ko?skiej posiedziciela Pi?ata w Lalkowach, ale przez parobka sp?oszeni zostali. - Okradaj? te? strasznie kopce z kartoflami i w nocy na 28 zm. stró?a polnego sponiewierano. - Mi?dzy dzie?mi w Milewku i Rych?awie wybuch?y ?arnice - Rektor tutejszej szko?y miejskiej, który tu dopiero od kilku tygodni urz?dowa?, wzi?? nagle dymisy? i opu?ci? nasze miasto. - Przewo?nik P, pokaleczony przy przewo?eniu, umar? po kilkudniowych cierpieniach. Przytomno?ci ju? nie odzyska?.
PACHO?EK cho?by jeszcze zupe?nie nie wyuczony, znajdzie trwa?e miejsce zaraz u ko?odzieja Piechockiego w Komorsku pr Warlubien.
Na zbli?aj?ce si? ?wi?ta wielkanocne poleca kaw? czystego smaku od 80 do 1 mrk. 6O fen.; kaw? palon?, czystego smaku od 1 mrk. do 1,80 mrk.; cykory? i cykory? w proszku; ry? gruboziarnisty po 15 fen.; ?liwki 30 i 70 fen .; rodzynki, makaran, cukier w g?owach wach i mielony, dro?d?e prasowane i piwne co dzie? ?wie?e; rum i likier ró?nych gatunków a tani, przytem cygara sto po 2,50 mrk. a? do 80 mrk. Prócz tego do prania: myd?o szare najlepsze po 25 fen., myd?o twarde ?ugowe, sod?, m?czk? i modre. Fryderyk Wohlt w Nowem, Neuenburg W. Pr.
Przyjaciel 12-04-1883 Nowe, 6 kwietnia. - Ojcowie rodzin, którzy wystósowali byli do ministra petycy? o zmienienie tutejszej szko?y symultannej i przywrócenie szkó? wyznaniowych, odebrali w tych dniach odpowied? odmówn? na r?ce ks. proboszcza Benjamina. Stanowcza decyzya w tej sprawie jeszcze zastrze?ona, lecz niebawem nast?pi.
Przyjaciel 04-05-1883 W Warlubiu wybuch? po?ar 24 b. m. wieczorem. Pali?a si? chata pewnej wdowy, która raz jeszcze rzuci?a si? w p?omienie dla wyratowania w?asnego dziecka, o którem mylnie przypuszcza?a, ?e jeszcze jest w chacie. W tem dach si? zapad?, a biedna nieul?k?a matka tak mocno si? poparzy?a, i? nast?pnego dnia umar?a.
Z okolicy Nowego wykupuj? kartofle po cenie 2,40 mrk. i wywo?? kolej? do Królewca.
Przyjaciel 17-05-1883 Nowe. Dnia 10 maja kupi? tutejszy hotel „Wagnera" jaki? p. Roy za 26000 Mr.
Przyjaciel 25-05-1883 Z Nowego donosz? Geselligerowi, ?e w nocy z 14 na 15 bm. zgorza?y do szcz?tu zabudowania gospodarza Fyringa pod Lichtenthal (?). W p?omieniach mia?o zgin?? 7 koni, oko?o 20 wieprzy, 60 g?si, kilka wozów, sprz?ty gospodarcze i prawie wszystkie meble. F. poniós? wielk? szkod?, bo by? zaasekurowany tylko na 2400 mrk.
Hotel Schmoddego zadzier?awi? pewien pan z Grudzi?dza za 2100 mk. rocznie.
W ubieg?y pi?tek pruto w Kozielcu cia?o m??czyzny bez g?owy, które w zupe?nym ubraniu wyrzuci?a Wis?a. W kieszeniach znajdowa? si? zegarek i pieni?dze srebne i papierowe.
Jestem teraz notarjuszem i do sporz?dzania zapisów wszelkiej tre?ci uprawniony w Nowem, 22 maja 1883 r.
Przyjaciel 29-05-1883 W Wielkim Komorsku, w po. w. ?wieckim, wybrany i potwierdzony na so?tysa gospodarz p. Karpi?ski. 8 morgów m. pszenic? zasiane, budynek m. i chlewy w Kamionce pod Nowem chc? sprzeda?, z powodu odleg?o?ci. J. Doering.
Przyjaciel 26-07-1883 Nowe. Wkrótce ma tudot?d przyby? wy?szy urz?dnik z ministerstwa o?wiaty, aby zbada? tutejsze stosunki szkolne, poczem nast?pi stanowcza odpowied? na pro?b? katolików o zniesienie szko?y symultannej.
Przyjaciel 25-10-1883 Przedni? kaw? wybornego smaku funt od 80 do I60 fenygów, palon? za? od 1 marki do 1,80 marki funt; cykory? i surogaty cykoryi, ry?, makaron, kaszk?, krupy, ?liwki, rodzynki, cukier mielony, rafinad? w g?owach, dalej szare myd?o l. po 25 fen. funt, bia?e myd?o twarde, sod?, m?czk?, boraks proszkowany, krochmal glansowy poleca jaknajtaniej Fryderyk Wohlt w Nowem (Neuenburg W. Pr.)
Wszelakie LIKIERY pojedynczo i dubeltowo destylowano, przytem rum z Jamajki w ró?nych gatunkach poleca tanio Fryderyk Wohlt w Nowem.
Olej dokraszenia litr po 80 fen., oliw?, petrolej poleca jak najtaniej Fryderyk Wohlt w Nowem.
W?GLE drzewne i kamienne poleca Tanio Fryderyk Wohlt w Nowem.
Sól kuchenn?, do mas?a i bydl?c? w workach ofiaruje tanio Fryderyk Wohlt w Nowem.
Przyjaciel 08-11-1883 Nowe. Rozporz?dzeniem policyjnem nakazano w obr?bie miasta usun?? dachy s?omiane w przeci?gu lat sze?ciu, a nowych budynków s?om? ju? kry? nie wolno.
W Nowem powiesi? si? 29 z.m. kelner Woli?ski a nosi? si? od 10 dni z tym zamiarem, popijaj?c sobie na zucha tem wi?cej, cho? i zwykle bywa?o tego sporo.
##### 1884 #####
Przyjaciel 13-06-1884 Ks. wikary Hunsdorf w Komorsku powo?any do Ostrowitego pod Chojnicami dla zast?pienia ksi?dza proboszcza Schramma, który dla poratowania zdrowia wyje?d?a do wód.
NOWE. Rozporz?dzeniem prezesa regencji zosta? zniesiony nakaz policyjny, aby usuni?to wszystkie s?omiane dachy.
Przyjaciel 09-10-1884 W Warlubiu w powiecie ?wieckim w niedziel? 12-go b. m. o 4-tej po po?udniu, Pose? p. Kossowski zda spraw? z poselstwa.
Przyjaciel 16-10-1884 Nowe i okolica prosi?y ministra kolei ?elaznych o t? zmian? w planie jazdy aby poci?g kuryerski nie stawa? w Warlubiu, lecz na nowej stacyi Hardenberg. Minister odmówi?.
Przyjaciel 13-11-1884 W. Komorsk, 5 listopada. Niech b?dzie pochwalony Jezus Chrystus! Kochany Majsterku! U nas oddano 220 g?osów, p. Kossowski otrzyma? 175 g?. a Gordon 55 g?osów, przed 3 lata p. Kossowski 262 g?. a Gordon 71 g?osów. Nie sz?o g?adko te? z kartkami, bo jedne drukowane by?y Kossowski - Gajewo a drugie pisano v. Kossowski - Gajewo, które to ostatnie powyrzucano jako niewa?ne, jak si? we Bzowie sta?o, a mia?o ich by? tam wiele. W Komorsku by?y tak?e dwie takie, kartki które dzi?ki jednemu z gburów zosta? musia?y, cho? Niemcy tak?e na wyrzucenie nalegali. Agitacya s?aba, ze strony duchownych ?adnego s?owa, ?adnego napomienia, jedno s?owo z ambony bardzo by serca podnios?o mianowicie u naszego ludu roboczego: nic a nic, a? strach. Dobry przyk?ad duchownym naszym daje niezmordowauy ksi?dz proboszcz Piechowski z Bzowa, który nie szcz?dzi ani pracy ani trudu dla swych rodaków. Warlubianie dobrze si? spisali, odmawiaj?c szanownemu pos?owi nawet izby do zebrania przedwyborczego. Jeden z gburów tamtejszych, cho? go ?ona namawia?a, on jednak nie chcia? da?, wi?c kobiety maj? po nasze czasy wi?cej odwagi ni? m??czyzni, jak fakt powy?szy dowodzi, co nas mimowoli sprowadza w te czasy, jak Frysowie, (z Hunami) z Du?czykiem wojn? wiedli, a ?e pierwej wszystko co i?? mog?o sz?o tak?e z wojownikami, wi?c i ?ony Frysowie ze sob? mieli które widz?c raz m??ów swych uciekaj?cych chwyci?y za garnki z wrz?c? brejk? i uderzywszy na nieprzyjaciela i m??om przez to otuchy dodawszy, wojn? wygra?y. Ów gbur poszed? do wójta Niemca go si? pyta? czy ka?e da? izby, który nie kaza?. Wymawia? si? potem, ?e jakby mia? jak? pro?b? do landrata, on by go jako agitatora oddali?, oj tchórzostwo. Mo?e by by? nie jeden na zebraniu wiele zyska? o?wiecenia, które si? da?o we znaki i na jednem z tutejszych nauczycieli, który pisze so?tysowi; bo w og?oszeniu so?eckiem, ukaz wyszed? tylko w niemieckiej mowie, cho? potrzebniejszy by by? w polskim, jako si? na 3/4 ludno?ci tutejszej by nale?a?o. U nas te? nie trzyma Polak na Polaka, jak dowodzi, ?e gburzy tutejsi, zamiast i?? do niedawno tu osiedlonego kowala Polaka, to cho? ko?o niego przechodz? id? do Niemca, lecz gdy si? policzy stan rolniczy polski i niemiecki, to kowal Polak musia?by tu mie? nawet ?wietne stanowisko, bowiem liczymy mi?dzy 19 polskimi gburami 4-8 konnymi tylko 5 gburów 4-8 konnych niemieckich, a mi?dzy 1-2 konnymi 17 ketnerami polskimi tylko 6 ketnerów niemieckich, bowiem mamy tu dwóch kowali Niemców maj?cych wiele roboty a jeden Polak mi?dzy tylu Polakami jeszcze licho wsparcia dozna?, ale nadzieji nie traci? mo?e i oni si? czasem dadz?, gdy? kowal tutejszy Polak zna si? na swojej robocie, to te? si? nale?y spodziewa? ?e tacy panowie, jak pp. Grosy, Widelstaedt, Kowalski, Kleina i Orzechowski, którzy s? znani jako dobrzy ludzie, te? i swojem zaufaniem wesprz? robotniczy stan polski tutejszy. Towarzystwo niemiecko-polskie rolnicze, ju? nie istnieje, bowiem nie by?o jedno?ci, gdyby si? byli Polacy sami zebrali, to by?my poszli z nimi r?ka w r?k?, ale w taki sposób to nie, my?my sami do?? mocni bez Niemców. Mo?e to si? wszystko da z czasem. Teraz ko?cz? mój tak d?ugi list, bo? to cz?owiek jak si? raz zabierze do pióra, to nie wie co wszystko pisa?, i pozdrawiam Majsterka wiele i razy.
##### 1885 #####
Przyjaciel 02-04-1885 Ucznia i pacho?ka cho? jeszcze zupe?nie nie douczonego, przyjmie zaraz Piechocki, majster ko?odziejski w Komorsku pod Warlubem.
Przyjaciel 07-05-1885 Nowe. Egzekutor Romer i szewc S?omi?ski, mieszkaj?cy na przedmie?ciu grudzi?dzkim, ?yli oddawna w niezgodzie. W niedziel? wychowanka Romerów obla?a kaw? dzieci S?omi?skich co p. S. spowodowa?o do z?orzecze?. Obie kobiety S?omi?ska i Romerowa zacz??y si? k?óci? a potem bi?. Na to nadszed? Romer i wybi? S?omi?sk? tak, ?e ta z bole?ci kona. R. zosta? uwi?ziony.
Przyjaciel 21-05-1885 Nowe. W Pó?wsi przy Nowem spali?y si? w nocy dnia 12 bm. budynki w?a?ciciela Szamborskiego. On sam si? poparzy?.
Przyjaciel 11-06-1885 Nowe. Wskutek uderzenia piorunu w sobot? spali?a si? stajnia gospodarza ?liwy w Lalkowach i budunki gospodarza Rampy, a przytem tak?e i byd?o.
Przyjaciel 18-06-1885 W Lalkowach przy Nowem uderzy? w sobot? piorun w stajni? gospodarza Rampy. Ofiar? wynik?ego zt?d po?aru pad?y 3 stajnie, 1 stodo?a, 2 krowy, 2 konie, kilka ?wi?, s?oma i siano. Prócz tego ogie? przerzuci? si? na 2 stajnie ?liwy i takowe do szcz?tu zniszczy?.
Przyjaciel 09-07-1885 Nowe. Tutejszy browar Jantzena zakupi? pan Mirau z Kwidzyna za 72000 marek.
Przyjaciel 13-08-1885 W Nowem wybranym zosta? do reprezentacji miejskiej kupiec Smoli?ski w miejsce piekarza Klauna.
Przyjaciel 05-11-1885 Z Bzowa w pow. ?wieckim. ?le si? u nas przy wyborach spisano. Umówili?my si? najprzód na kogo z naszych g?osowa?, ale gdy do tego przysz?o, jedni si? nie stawili, drudzy zdradzili i na Polaka nie g?osowali. To te? Niemiec dosta? w 3ciej klasie 21 g?osów, a Polak tylko 10, cho? w tej klasie Polaków by?o przesz?o 60.
Przyjaciel 24-12-1885 Nowe liczy 2742 mieszka?ców tj. o 226 mniej ni? przed 5 laty. Cz?uchów za? 3260 (w 1880 r. 2246). Dzia?dowo. Aptek? Alfreda Ernsta kupi? Gottschalk z Nowego za 101000 m. P. Ernst kupi? j? przed 2 laty za 67500 marek.
##### 1886 #####
Przyjaciel 01-07-1886 Nowe. Dnia 13 z. m. uton?li w torfisku ch?opcy Kruger i Fein z Nebrówka.
Przyjaciel 26-08-1886 2 uczni z nale?ytemi wiadomo?ciami szkólnemi, poszukuje do swego interesu materyalnego, destylacyi i szynku F. Maschitzky, Nowe (Neuenburg W. Pr.)
Przyjaciel 02-09-1886 Z Nowego donosz?, ?e pokaza?o si? teraz, i? ogie? na Podzamku, przy którym 6 ludzi ?ycie utraci?o, by? pod?o?ony. Podpalacza ju? podobno maj?.
Przyjaciel 30-09-1886 W?gle górnoszl?skie do pieców polecam jaknajtaniej ca?emi wagonami na ka?d? stacy? kolei, na stacyi Hardenberg oddaj? i mniejsze ilo?ci na poprzednie zamówienie. Friedrich Wohlt, Nowe (Neuenburg W. Pr.).
UCZNIA potrzebuj? do mego handlu materyalnego, kolonialnego i destylacy. Wst?pi? mo?e zaraz lub 15 pa?dziernika rb. Zg?osi? si? pi?miennie i do??czy? bieg ?ycia. Friedrich Wohlt, Nowe (Neueuburg W. Pr.).
##### 1887 #####
Przyjaciel 24-02-1887 W Warlubiu pod Grudzi?dzem wybuch? ogie? na dworcu kolejowym. Mieszkania urz?dników na pi?trze sp?on??y do szcz?tu. Sikawki z pobliskich miejscowo?ci, przys?ane umy?lnym poci?giem uratowa?y jeszcze doln? cze?? dworca. Urz?d pocztowy przeniesiono wskutek tego z dworca do wsi Warlubia. Ogie? by? podobno pod?o?ony; ?ledztwo w biegu.
Przyjaciel 23-06-1887 Po?ar w Dragasie pod Grudzi?dzem zniszczy? szybko 13 zabudowa? i 24 rodziny pozbawi? dachu i wszelkiego dobytku. S? to ludzie biedni, robotnicy. ?ycie dzi?ki Bogu nikt przy tem nie utraci?.
W Nowem spali?a si? berlinka z 70 kopami faszyn. Same statki ledwo zdo?a?y si? ocali?, odbijaj?c copr?dzej od pal?cych si? na Wi?le faszyn.
Przyjaciel 25-10-1887 Nowe. Przed kilku dniami przyby? pan Busch, wójt okr?gowy, w towarzystwie p. Rexa z Torunia, do piekarza Dominikowskiego w Kamionce i rewidowa? umieszczon? u niego czytelni? polsk?. Dominikowski odda? nast?pnie wszystkie ksi??ki panu Buschowi, o?wiadczaj?c, ?e z niemi nic wi?cej nie chce mie? do czynienia. Tak to zaj?cie opisuj? niemieckie gazety. Czegoby si? p. Dominikowski mia? ul?kn??, nie rozumiemy. Niech?e ksi??ki rewiduj? ile chc?. Za zajmowanie si? czytelni? nic nikomu sta? si? nie mo?e. Tylko si? nie l?ka? i dudów w miech zaraz nie chowa?.
Przyjaciel 22-11-1887 Komorsk, powiat ?wiecki. Mamy 4 nauczycieli, 3 katolików 1 ewangelika. Ten ostatni chory. Dzieci wszystkie s? pospo?u bez wzgl?du na religi? i we wszystkich 4 klasach ucz? dzieci po niemiecku, tylko te najmniejsze ucz? si? pacierza po polsku. Nauczyciel jeden odpowiada ludziom na pochwalenie Pana Jezusa po polsku, po niemiecku Guten Tag. Dzieci te? po niemiecku pozdrawia? go musz?. Dzieci starsze dostaj? ze szko?y niemieckie ksi??ki do czytania w domu, aby si? wi?cej w tej mowie wy?wiczy?y.
Przyjaciel 29-12-1887 Ks. dziekan Nelke z Komorska mianowany kanonikiem honorowym che?mi?skim.
w Warlubiu, wsi nad kolej? wschodni? w powiecie ?wieckim, uradzono wybudowa? ko?ció? ewangelicki. Je?eli? potrzebny, to nie mo?na nic przeciw temu powiedzie? ale to zadziwia, ?e przy takiej okazyi prawi? zaraz, ?e to potrzebne do germanizowania. Jak?e si? dziwi?, ?e lud polski nazywa to, co ewangelickie zaraz i niemieckim?
##### 1888 #####
Przyjaciel 15-03-1888 Statki Kowalskie ma na sprzeda? ?migerski w Kolonii Ostrowit p. Czerwi?sk.
Przyjaciel 17-04-1888 Z nizin ?wiecko-nowskich donosz?, ?e tam jeszcze po?owa nizin pod wod?, która nie ma dostatecznego odp?ywu.
W powiecie ?wieckim zamkni?te s? nast?puj?ce drogi, uszkodzone powodzi?: szosa z Nowego do Lubienia; droga z Wierzchy do Brzemion i z Warlubia do Komorska Wielkiego.
Przyjaciel 19-04-1888 Z Nowego skar?? si? na bardzo lichy jarmark. Okolica ucierpia?a od powodzi i w cz??ci znacznej jeszcze zalana a wi?c nie wiele kto móg? przyby?. Woda przerwa?a teraz wa? pod Montowem i nowego narobi?a nieszcz??cia.
Przyjaciel 26-04-1888 Poszukuj? dwuch uczni bieg?ych w polskiej i niemieckiej mowie, do sk?adu korzennego i destylacyi. A. Kubacz Nowe (Neuenburg).
Przyjaciel 08-05-1888 Szosa z Nowego do Lubina, uszkodzona powodzi?, oddana ju? teraz zupe?nie do u?ytku publicznego.
Przyjaciel 24-05-1888 W Nowem umar? w drugie ?wi?to proboszcz tamtejszy X. Henryk Benjamin. Chorowa? tylko tydzie?, liczy? dopiero 56 lat. Szanowany i kochany by? powszechnie.
Przyjaciel 29-05-1888 W Nowem mianowany administratorem parafii tamtejszej wikaryusz X. Ignacy Nowak.
Przyjaciel 01-06-1888 W Pó?wsi pod Nowem sprzedaj? na subba?cie w?asno?? Szczepana Szambowskiego, 192 morgi dobrej ziemi. Termin 19 lipca.
zebra? arek - admin<at>miasto-nowe.com
z zasobów KPBC |