Grudzień 12 2018 00:06:25
Nawigacja
· Strona Główna
· Artykuły
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
W partyzantce
Głównym organizatorem partyzantki w Borach Tucholskich był porucznik rezerwy, później awansowany na stopień kapitana czasu wojny Stefan Guss, ps. Dan, który uczył przed wojną w kilku wiejskich szkołach na terenie powiatu świeckiego i tucholskiego.

Kiedy na teren Pomorza wkroczyli Niemcy, Guss postanowił zejść do podziemia, gdyż słusznie sądził, że znalazł się na niemieckiej liście osób przeznaczonych do likwidacji. Powodem tych przypuszczeń był fakt, że został przed wojną przeszkolony w zakresie wywiadu przez Wydział Informacji Specjalnej Dowództwa Okręgu Korpusu VIII w Toruniu.
Na czele Świerków
Skupił wokół siebie ukrywających się nauczycieli oraz leśników, tworząc z nich pierwszy oddział partyzancki i stając na jego czele. Nawiązał kontakt z komórką Związku Walki Zbrojnej w Lipinkach, która powstała w marcu 1941 r. oraz z Komendą Okręgu Armii Krajowej Pomorze. Na zastępcę wyznaczył chorążego Franciszka Wojciechowskiego, ps. Świerk, który był doświadczonym instruktorem wojskowym, a wiedza, jaką zdobył, pochodziła jeszcze z okresu pruskiego zaboru, kiedy to służył w kajzerowskim Wehrmachcie oraz w wielkopolskich oddziałach powstańczych. Tak powstał oddział partyzancki krypt. Świerki, którego rejonem działania był obwód świecki, podlegający Inspektoratowi AK Bydgoszcz. Oddział ten często zmieniał miejsce postoju i przemieszczał się na teren różnych miejscowości. Stacjonował między innymi w Lipinkach, Przewodniku, Skórczu, Błędnie czy w leśnictwie Rynków. Zimą korzystał ze schronienia w licznych kryjówkach, przygotowanych przez miejscową ludność pod budynkami mieszkalnymi. Do ukrywania służyły również ziemianki, bunkry i szałasy, w których można było przebywać dłuższy czas, gdyż znajdowały się tam piekarnie i kuchnie polowe, magazyny, agregaty prądotwórcze oraz żywność, amunicja, broń i mundury.
Brawurowe akcje
Oddział Świerki uczestniczył w wielu akcjach, aby zdobyć zapasy żywności i broni oraz niemieckich mundurów. W listopadzie przeprowadził brawurową akcję odbicia z aresztu w Osieku trzech partyzantów, którzy wcześniej dostali się do niewoli. Inną spektakularną akcją było wyprowadzenie z okrążenia grupy partyzanckiej, dowodzonej przez Feliksa Guza. W kwietniu 1943 r. oddział liczył już 30 żołnierzy i nadal powiększał swój stan liczebny, głównie dzięki akcji scaleniowej, prowadzonej na polecenie komendanta głównego ZWZ gen. K. Sosnkowskiego. Z biegiem czasu w składzie Świerków znalazło się siedem mniejszych oddziałów, wśród nich m.in. grupa Benedykta Czaplewskiego, ps. Jakobin, Piotra Guza, ps. Czubek - 10 osób, Piotra Chorosza, ps. Tleń - 8 osób i grupa Huberta Bukowskiego, ps. Sójka - 18 osób. Do Świerków przyłączyli się również partyzanci z organizacji Pomorze oraz z Gryfa Pomorskiego. Współpracę zadeklarowały też inne oddziały, np. grupa Alfonsa Kwiczora, ps. Czarny, licząca 36 osób. Szeregi oddziału zostały też zasilone dezerterem z Wehrmachtu oraz kilkoma jeńcami radzieckimi i jednym Anglikiem. W drugiej połowie 1943 r. oddział rozrósł się do 150 osób. W tej sytuacji mógł sobie pozwolić na podjęcie otwartej walki z Niemcami.
Wyszli z okrążenia
Do pierwszej z nich doszło we wrześniu 1943 r. pod kierunkiem nowego dowódcy Alojzego Bruskiego, ps. Grab, który stoczył walkę z oddziałem policji niemieckiej. W jej wyniku zginął oficer niemiecki, a dwóch żandarmów odniosło rany. Partyzanci nie ponieśli strat w ludziach. W innej akcji wymierzonej przeciwko oddziałowi SS w Osowie Leśnym, Świerki rozbroiły Niemców, zabierając im broń, mundury, radiostacje oraz rowery. O kolejnym sukcesie można było mówić podczas udanej akcji wyjścia z okrążenia, kiedy specjalne oddziały do zwalczania partyzantów (Jagdkommando) i żandarmerii 4 stycznia 1944 r. osaczyły w bunkrze partyzantów. Zginęło wówczas dwóch partyzantów oraz siedemnastu Niemców, a wielu z nich odniosło rany. Ściągnięte posiłki ze Skórcza, Starogardu, Warlubia i Grudziądza nie poradziły sobie. W Sarniej Górze koło Osia również doszło do ciężkiej potyczki z Niemcami, którzy osaczyli partyzantów potrójnym pierścieniem. Akcja ta zakończyła się sukcesem Świerków, gdyż członkowie oddziału wyszli z okrążenia z niewielkimi stratami. Do walki doszło również w maju 1944 r. podczas konspiracyjnej dostawy broni w Dębiej Górze. Zginął wówczas dowódca Jagdkommando. Polacy stracili wówczas dwóch żołnierzy.
Z podziemia do więzienia
17 stycznia 1945 r. oddział Świerki stoczył swoją ostatnią walkę z siłami Wehrmachtu w rejonie Świecia. Dowodził nim kpt. Alojzy Bruski, krypt. Grab. Z wielkim trudem udało mu się żołnierzy wyprowadzić z rejonu zagrożenia i przenieść oddział w rejon Maksymilianowa pod Bydgoszczą. 19 stycznia 1945 r. oddział Świerki został rozwiązany. Straty poniesione w ludziach w okresie istnienia oddziału wyniosły 35 osób. Po ujawnieniu, część partyzantów włączyła się do powstającej w terenie powojennej administracji lub wstąpiła do milicji. Natomiast Grab i pięciu innych partyzantów, po zgłoszeniu się do wojska, zostało aresztowanych i osadzonych w zakładzie karnym we Wronkach. Na nich wszystkich zaciążyły wyroki śmierci, które sąd PRL z bezwzględną surowością wykonał w 1946 r. Pozostali partyzanci zostali aresztowani przez NKWD i wywiezieni w głąb ZSRR, tylko dlatego, że walczyli o wolną Polskę.
Stefan Cosban-Woytycha

Opracowanie pochodzi z niepublikowanej dysertacji autora, w której wykorzystano zasoby archiwalne m.in. Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskie AK oraz Wojskowej Służby Polek w Toruniu

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
W miesiąc ponad 600 we...
Była tą jedną, jedyną,...
Od dziś do dyspozycji ...
Przeglądając Gazetę No...
Przed chwilą sprawdzał...
Artykuły
Odnośnie informacji z ...
[b]ks. Edmund Kamrowsk...
...moi rodzice również...
"Każda historia ma swó...
Janek nie żyje. Zmarł ...
Jakież to ma znaczenie...
Mój tata o tym miejscu...
W ogrodzie moich dziad...
A gdzie plata, trygiel...
Z ciekawością przeczyt...
Fotogaleria
chyba tak ;)
Dzięki, czyli wszystko...
Ika, w latach 60 tych,...
To już drugie zdjęcie ...
biografia Ks. Dr Jana ...
Fajnie, ze BN udostepn...
Jeszcze jedna "perełka...
dawnych fotografii cza...
Ważne znalezisko - fot...
Świetne. Mam zamiar zo...
fajna fotografia ludzi...
Społeczność Tryla świe...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
P. Ewa Kania, a nie No...
Smutna wiadomość. Prze...
Pan Ewaryst Bączek prz...
dzięki za potwierdzeni...
Pan J. Rzóska, ja jest...
Ostatnie artykuły
· Fragmenty książki El...
· Przyjaciel 1899
· Przyjaciel 1897 - 1898
· Przyjaciel 1896
· Przyjaciel 1892 - 1895
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Co z tym Neuenburgie...
· Biografia Ks. Dr Jan...
· "Urok papieroska."
· Jan Sikorski ps. Orl...
· Niemieckie meldunki ...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdjęcia

Fara remont dachu

Widok na klasztor po...

Kaffee Koeber

Pocztówka Warlubie

Kościół parafialny

Panorama na farę

Rynek

Kościół pofranciszka...

Kościół parafialny

Przystań Żeglugi Rze...

Cmentarz menonicko-e...

Wisła czerwiec 2017

Malowanie muralu

Mural

rok szkolny 1959/60

Koło pszczelarzy w N...

Auguste Lange Tryl

Gustav Jackel 1877 -...

Gerber geboren Berhe...

Tryl jesień 2016

Tryl jesień 2016

Tryl

Gajewo Zawada

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Wieża ciśnień

Wieża ciśnień
Wygenerowano w sekund: 0.19 - 28 zapytań MySQL 9,069,887 unikalnych wizyt