Jak piszę w swoim artykule Alicja Słyszewska był ostatnim mostem zbudowanym w zaborze pruskim przed pierwszą wojną światową. most miał długość 1058 m, a szerokość 11.3 m. Składało się na to 10 przęseł. Duże przęsła wznosiły się nad rzeką i miały górny pas paraboliczny, natomiast pozostałe miały pasy równoległe. Koszt tej budowli w tamtych czasach wyniósł 9 mln marek niemieckich. Most przetrwał I Wojnę Światową, lecz po jej zakończeniu powstała nowa sytuacja polityczna. W skład odrodzonej po zaborach Polski weszły tylko ziemie na lewym brzegu Wisły, wraz z całą szerokością rzeki. Po plebiscycie Komisja Graniczna Państw sprzymierzonych wyznaczyła w sierpniu 1920 roku granicę polsko-niemiecką na prawym brzegu Wisły. Do Polski, na prawym brzegu, włączono pięć wiosek janowskich, przystań w Korzeniewie i przyczółek na przedłużeniu mostu opaleńskiego oraz krótki, trzynastokilometrowy odcinek wału przeciwpowodziowego na wysokości wspomnianych wiosek. Ta sytuacja sprawiła, że o losie mostu przesądziły polskie względy strategiczne. W 1927 roku Sztab Główny Wojska Polskiego z uwagi na obronność granicy podjął decyzję o zdemontowaniu mostu. Za słusznością tej decyzji przemówiły też względy gospodarcze, ponieważ ruch kołowy w tym czasie na moście opaleńskim był bardzo mały. Obiekt został przeniesiony do Torunia, gdzie był bardzo potrzebny. Po kilku przeróbkach dostosowano go dla potrzeb Torunia - zlikwidowano wewnątrz dźwigarów dwa tory kolejki wąskotorowej i chodnik dla pieszych. Dalej Alicja Słyszewska pisze o akcji propagandowej jaką prowadzili Niemcy po owej rozbiórce mostu - demontaż mostu prezentowali jako brak gospodarności i dobrej woli. Pomawiano władze polskie o wandalizm umyślne powodowanie zagrożeń powodziowych. W czasie II Wojny Światowej, na miejscu dawnego mostu opaleńskiego Niemcy rozpoczynają budowę nowego mostu. Budowa nie została zakończona, gdyż w 1945r. wycofując się sami wysadzili go w powietrze.
Dziś można wybrać się do Opalenia i odszukać nasyp kolejowy a na nim stare tory, którymi mozna dojść do wału wislanego, można również ujrzeć pozostałości starych filarów mostowych.
Na podstawie art.Alicji Słyszewskiej "Nowy most zastapi dawny?" Kociewski Magazyn Regionalny 3-4(38-39)2002r.
sat dnia październik 25 2003 21:50:33
Komentarze |
 |
 |
dnia październik 26 2003 23:28:03 Bardzo ciekawy artykuł.Prusacy/Niemcy/ potrafili z każdej polskiej inicjatywy zrobić pośmiewisko.I tak zostało do dzisiaj. |
dnia październik 27 2003 00:00:21 prawie identyczny most znajduje sie w Tczewie. Prawie bym oskarzyl kogos ze to zdjecie jest wlasnie tego mostu. Warto przejechac sie do Tczewa i go zobaczyc. Naprawde robi wrazanie stara konstrukcja w stylu lekko gotyckim , ma do tego jeszcze 4 murowane wieze , piekny obiekt ale zaniedbany. Polecam, to nie to samo co ten w Grudziadzu... |
dnia październik 27 2003 17:27:40 jednak moje dociekania się potwierdziły swoją drogą co by to było gdyby taki most był kiedyś zbudowany w nowem ale nowe zyskałoby na prestiżu ciekawe hm |
|
|