Lipiec 17 2018 03:16:22
Nawigacja
· Strona Główna
· Artykuły
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
Dura lex,sed lex
Często zastanawiamy się jak karać złoczyńców, by kara była skuteczna. Na przykład w debacie publicznej zastanawiamy się; czy pijanym kierowcom odbierać prawo jazdy czy odbierać samochód ( na jak długo). Pewnie podobne dylematy mieli ojcowie miasta naszego, gdy planowali ogłosić, że pewien rolnik jest persona non grata w restauracjach i lokalach gospodnich. Poszukano odpowiedniego przepisu (nic to, że z 1903 roku, z innej epoki, innych czasów) i skazano mieszkańca Nowego na prohibicję.
Przyznaję się, że nie wiem dlaczego kara była tak surowa, za jakie wykroczenie. Może jeszcze gdzieś odnajdę ciąg dalszy tej zadziwiającej historii. Obwieszczenie burmistrza podaję tak, jak wydrukowała Gazeta Nowska nr 14 z dnia 2 kwietnia 1938 r.
[b]Obwieszczenie
Podaje się do publicznej wiadomości, że decyzją z dnia 20 marca 1938 r. nr IV-2/36 Zarząd Miejski wydał rolnikowi Janowi Kowalskiemu [nazwisko zmienione] z Nowego ul. Nowy Świat 8 zakaz przebywania we wszystkich lokalach restauracyjnych i gospodnich na terenie gminy miejskiej Nowe.
W związku z powyższym na podstawie &1 rozporządzenia policyjnego Prezesa Rejencji Kwidzyńskiej z dnia 16 lipca 1903 r. w przedmiocie zapobiegania nadużywaniu napojów alkoholowych (Amtsblatt nr 29 str 276), utrzymanego w mocy art. 113 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 stycznia 1928 r. o organizacji i zakresie działania władz administracji ogólnej ( Dz. U. RP nr 80 z 1936 r poz. 555), Zarząd Miejski zakazuje wszystkim właścicielom, dzierżawcom i gospodarzom lokalów restauracyjnych i gospodnich, osobom trudniącym się podawaniem i sprzedażą napojów alkoholowych oraz ich służbie i personelowi pomocniczemu; podawania i sprzedaży ROLNIKOWI JANOWI KOWALSKIEMU Z NOWEGO wszelkiego rodzaju napojów alkoholowych. Nadto zabrania Zarząd Miejski tolerowanie obecności Kowalskiego w wyżej wspomnianych lokalach.
Wszyscy wymienieni obowiązani są wywiesić w swoich lokalach (sklepach) na miejscu widocznym dla publiczności wykaz osób, których dotyczy zakaz podawania i sprzedaży napojów alkoholowych oraz przebywania w lokalach. Wykaz ten zostanie dostarczony przez Zarząd Miejski.
Kto wykroczy przeciw powyższemu zakazowi ulegnie karze aresztu do miesiąca lub grzywny do 1000 zł. Tej samej karze ulegnie kto okaże pomoc Kowalskiemu w nabyciu napojów alkoholowych.
Nowe, dnia 30 marca 1938r. (-) Kuchczyński, burmistrz [/b]
Znalezisko powyższe dedykuję wszystkim korzystającym z naszego portalu; kiedyś władze miasta i gminy dbały o mieszkańców. Ciekaw jestem, co wy na to?
Toruń, 11 maja 2009r. /kapa/
Komentarze
#1 | Elbereth dnia maj 11 2009 21:24:40
Niektórym by się taki zakaz przydał Wink
#2 | wih@jsdu dnia maj 12 2009 12:37:48
ale ban - nie chciałbym takiego dostać Shock
#3 | spica dnia maj 12 2009 13:39:48
Och! Kapa nie jednemu mężowi przydałby się taki zakaz Wink Wink Grin
#4 | dunder dnia maj 12 2009 15:29:47
ale, żeby tak zakręcić kurki na amen? Ani powąchać - zakaz wstępu do restauracji, czy można skazać człowieka na całkowitą prohibicję? niech to dnuder, nawet świstać by się nie chciało.....
#5 | 23121959 dnia maj 13 2009 00:36:20
Z pamiętnika Florentyny

Nowe, 22 marca 1938 r.

Nie dalej jak wczoraj mój Stasiulek wrócił z magistratu. Położył teczkę na stole i zamiast jak zwykle wsadzić nos w Gazetę Nowską, to tylko wzdycha.
O, myślę sobie, coś nie tak. I miałam rację. Jak zwykle zresztą.
Mówię o tym Stasiulkowi, a on na to, że w mieście była delegacja z województwa. Nasz burmistrz, jak na dobrego gospodarza przystało, przeszedł z nimi ulicami na ryneczek, skręcił na planty a tu ... leży na schodkach nasz sąsiad. Mało, że leży, to jeszcze na cały głos wyje nikt nam nie zrobi nic, bo z nami Śmigły-Rydz ! i potrząsa pustą butelką. A jeszcze potem wstaje na chwiejnych nogach i proponuje brudzia, bo wszyscy Polakami jesteśmy .
Stasiulek opowiadał, że tak roztrzęsionego burmistrza dawno nie widział. Zaraz po wyjeździe delegacji usiedli we dwójkę w gabinecie. Stasiulek wyszperał rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej, które pozwala lokalnym organom państwowym na szczególne działania w trosce o ład i porządek w mieście. Jeszcze tego samego dnia zarząd miasta z burmistrzem Jabłońskim na czele dekretem zabronili człowiekowi wstępu do restauracji. Mało tego, jeśli nawet pojawiłby się on, sąsiad nasz znaczy, gdziekolwiek np. u Borkowskiego, Śliwińskiego czy Pilarskiego, to pod karą grzywny, aresztu albo utratą koncesji nie może zostać tam obsłużony.
Pijanica z tego sąsiada okropna. Nieraz mijając go musiałam nos zatykać, bo tak zlał się wodą kolońską, aby nie czuć było zapachu gorzały. Opowiadała mi kiedyś Joanna, ta z bławatnego na rynku, że rodzina nie chce już spłacać za niego długów, bo tak zapożycza się na wódkę.
Co za wstyd! No, ale żeby aż tak zarządzeniem karać człowieka, to nieludzkie jest. Przecież może pojechać choćby do Grudziądza i tam wypić to, czego w Nowem wypić nie może.
Stasiulek jakby odgadł moje myśli, bo to mądry człowiek jest. Popatrzył tylko na mnie i dodał, że rozmawiał już z Lamparskim, właścicielem autobusu i ostrzegł go, aby lepiej nie przewoził naszego sąsiada.
No coś podobnego, nigdy nic takiego w naszym mieście nie miało miejsca.
Stasiulek siedział przy stole zdenerwowany i bladawy jakiś. Z tych nerwów rozbolał go żołądek. Biedaczyna. Najlepszy w takim przypadku jest kieliszeczek piołunówki. Stasiulek wypił nieco ponad pół karafki tej pysznej wódeczki, bo ból żołądka mocno go trzymał i zaraz usnął na naszej nowej sofie.
Alfred Kapa, wuj mojego Stasiulka, emerytowany porucznik walczący kiedyś u boku Marszałka, zawsze powtarza na spotkaniach rodzinnych, że kodeks oficerski mówi: wolno się upić, ale wszystkie guziki mają być zapięte.
I coś w tym jest.
No bo kieliszeczek nie zaszkodzi a nawet wspomaga trawienie. Tak zresztą też mawia nasz zacny doktor Neumann.
I co by nie było, wuja szanować trzeba a zaleceń lekarskich trzymać się należy.
#6 | 23121959 dnia maj 13 2009 01:19:46
Z pamiętnika Florentyny

Nowe, 23 marca 1938 r.

Stasiulek wstał dzisiaj z boląca głową. Narzeka na ciśnienie.
Zaraz po śniadaniu podałam mu kieliszeczek anyżówki, to mu dobrze zrobi. Dałam mu także do przeczytania mój wczorajszy wpis do pamiętnika. Przeczytał dokładnie i zarządził poprawkę. Ma rację. Taka jestem roztrzepana, że pomyliłam się w nazwisku burmistrza. Jasne, że burmistrz Kuchczyński a nie Jabłoński.
Stasiulek powiedział, że taką sytuację to może kiedyś film polski w kinematografie pokaże. Tego pana nie obsługujemy - to jakaś komedia byłaby chyba. Ten mój Stasiulek to taki mądry i przewidujący człowiek.
#7 | sat dnia maj 13 2009 08:01:59
Z tego będzie wspaniałe wydanie wspomnień o Nowem. Gratuluję pomysłu 23121959 Smile
#8 | 23121959 dnia maj 13 2009 09:48:00
Pomysłodawcą dopełnienia nowskich newsów sprzed lat pamiętnikami Florentyny jest Kapa i jemu wielkie, wielkie podziękowania. Nasz Kapa doskonale wie, że historia to zbiór faktów, które nie musiały zajść, jak mawiał Lec. Mam nieodparte przeczucie, że z uśmiechem przywita postać wuja Stasiulka - niejakiego Alfreda Kapę Pfft
#9 | Ika dnia maj 13 2009 12:13:29
Świetny pomysł! Kartki z pamiętnika Florentyny są dla mnie niczym ptasie mleczko dla mojego podniebienia. Zasmakowałam i mam apetyt na więcej Wink
#10 | arek dnia maj 13 2009 23:07:39
23121959 super ten pamietnik. Dobrze by było zebrać notatki w jednym miejscu i opublikować jako artykuł na portalu.Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
Smutna wiadomość i ogr...
Zdrowych, pogodnych ŚW...
Zdrowych i radosnych ś...
Ciekawa inicjatywa. Św...
Żelaznego zdrowia, nie...
Artykuły
Odnośnie informacji z ...
[b]ks. Edmund Kamrowsk...
...moi rodzice również...
"Każda historia ma swó...
Janek nie żyje. Zmarł ...
Jakież to ma znaczenie...
Mój tata o tym miejscu...
W ogrodzie moich dziad...
A gdzie plata, trygiel...
Z ciekawością przeczyt...
Fotogaleria
chyba tak ;)
Dzięki, czyli wszystko...
Ika, w latach 60 tych,...
To już drugie zdjęcie ...
biografia Ks. Dr Jana ...
Fajnie, ze BN udostepn...
Jeszcze jedna "perełka...
dawnych fotografii cza...
Ważne znalezisko - fot...
Świetne. Mam zamiar zo...
fajna fotografia ludzi...
Społeczność Tryla świe...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
P. Ewa Kania, a nie No...
Smutna wiadomość. Prze...
Pan Ewaryst Bączek prz...
dzięki za potwierdzeni...
Pan J. Rzóska, ja jest...
Ostatnie artykuły
· Przyjaciel 1899
· Przyjaciel 1897 - 1898
· Przyjaciel 1896
· Przyjaciel 1892 - 1895
· Przyjaciel 1878 - 1888
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Co z tym Neuenburgie...
· Biografia Ks. Dr Jan...
· "Urok papieroska."
· Jan Sikorski ps. Orl...
· Niemieckie meldunki ...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdjęcia

Widok na klasztor po...

Kaffee Koeber

Pocztówka Warlubie

Kościół parafialny

Panorama na farę

Rynek

Kościół pofranciszka...

Kościół parafialny

Przystań Żeglugi Rze...

Cmentarz menonicko-e...

Wisła czerwiec 2017

Malowanie muralu

Mural

rok szkolny 1959/60

Koło pszczelarzy w N...

Auguste Lange Tryl

Gustav Jackel 1877 -...

Gerber geboren Berhe...

Tryl jesień 2016

Tryl jesień 2016

Tryl

Gajewo Zawada

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Wieża ciśnień

Wieża ciśnień

Serdeczne świąteczne...
Wygenerowano w sekund: 0.22 - 28 zapytań MySQL 8,837,932 unikalnych wizyt