Nieszcz??cia, katastrofy, zguby w Gazecie Nowskiej /1931 -1934/
Przejrza?em cztery roczniki Gazety Nowskiej i wybra?em wiadomo?ci sensacyjne, które wspó?cze?nie uchodz? za newsy, którymi zape?nia si? szpalty tzw. kolorowej prasy. Anonimowy dziennikarz nie dla sensacji raczej dla zobrazowania cadziennego ?ycia zamieszcza? te donosy rzeczywisto?ci czy og?oszenia o zgubach. To te? by?o Nowe.
nr 4, sobota 24 stycznia 1931 r. Pies wilk odnaleziono. Odebra? za zwrotem kosztów w ci?gu 3 dni. Frnciszek Chmielecki, Dolne Morgi.
nr 11, sobota 14 marca 1931r. Mia? do?? tego ?ycia.
Dnia, 7 marca b.r. Pope?ni? samobójstwo przez poder?ni?cie gard?a dawniejszy rz?dca maj?tku Ko?czyce. D. Ju? od roku 1928 nie pe?ni? wi?cej s?u?by, z powodu i? chorowa? bardzo na nerwy, co z pewno?ci? sta?o sie powodem jego samobójstwa.
Nr 12 , sobota 19-go marca 1932r. Eksplozja kot?a parowego w gazowni.
W pi?tek, w dniu 11 b.m. Mniej wi?cej o godzinie 7-mej rano nast?pi?a niespodziewanie eksplozja kot?a parowego w miejscowej gazowni. Budka, w której znajdowa? si? kocio?, rozlecia?a si? zupe?nie wskutek tak silnego wybuchu. Palacz Piotr Dziakowski, dochodz?c do kot?a w chwili eksplozji, zosta? tak silnie pokaleczony, i? pomimo natychmiast udzielonej pomocy lekarskiej, zmar? w domu.
Przyczyn? wybuchu mog? by? zamarzni?te rury lub defekt kot?a. Kocio? by? u?ywany tylko w porze zimowej i to podczas silnych mrozów, s?u??c do ogrzewania wody w basenie gazowym. Szkody wynosz? oko?o 1000z?.
GN, nr 29, 16 lipca 1932r. Burza w Nowem
W ubieg?y czwartek oko?o godziny 2-giej po po?. Przesz?a przez Nowe i okolic? gwa?towna burza, wyrz?dzaj?c ogólne szkody w ogrodach, na drogach i polach. Z ulewnym deszczem spada? przez 5 minut grad w wielko?ci wyros?ego ziarnka od grochu, pokrywaj?c ulice bia?o-lodow? mas?, która przez pewien czas utrzymywa?a si? na powierzchni ziemi.
Nr 45, sobota 5 listopada 1932r. Poszukuj? stró?a nocnego cz?owieka odwa?nego i silnego, który potrafi obchodzi? si? z broni?. J. Borkowski.
Zagin?? bia?y pies m?ody terjer. Za wynagrodzeniem odda? u W. Ja?d?ewski, Nowe
GN, Nr 10, sobota 11 marca 1933r. Echa wykrycia szajki z?odziejskiej
Wielki zadowolenie wywo?a?o ostatnie wykrycie przez nasz? dzielna policj? bandy z?odziejskiej, która od d?u?szego czasu uprawia?a swój haniebny czyn i nagromadzi?a zapas towarów, si?gaj?cych warto?ci oko?o 7000z?, prócz w mi?dzy czasie ju? skonsumowanych oraz rozprzedanych. Herszt tej szajki, Teod. Górski, u którego znaleziono te towary, jest na gruncie nowskim powszechnie znany jako krzykacz i burzyciel bezrobotnych. Wielki wstr?t do pracy ogarnia? tego osobnika, tak, gdy wskazano mu prac? w jednej fabryce koszykarskiej ( z zawodu jest koszykarzem), nie poczu? si? do obowi?zku pracy, lecz wysun?? tut. Magistratowi warunki i to: dostarczania mu za darmo ?wiat?o,opa? i osobny lokal do pracy (pogl?d i?cie komunistyczny). Ma si? rozumie?, ?e G. Do prac dora?nych si? nigdy nie stawi? i z listy tej da? si? skre?li?, czyli sam si? skre?li?. Teraz za kratkami mo?e rozmy?la? nad swemi czynami, a kara sprawiedliwa go i jego towarzyszy nie minie.
GN nr 23, sobota 10 czerwca 1933 r. Nieszcz??liwy wypadek w jeziorze miejskim
We wtorek wieczorem, gdy wo?nica z maj?tku Dom. Nowe wraca? z dwoma bardzo warto?ciowymi ogierami zaprz?gni?tymi do woza, z pola, zajecha? starym zwyczajem do jeziora miejskiego, aby je tam napoi?. Wjechawszy do jeziora, natrafi?y konie odrazu na g??bizn? i pocz??y ton??. Wszelka pomoc okaza?a si? bezcelow?, gdy? konie w pe?nym zaprz?gu przy wozie, straciwszy grunt pod nogami, nie mogli si? wi?cej cofn?? i zanurzywszy si? w wodzie, udusili si?. Jest to dla maj?tku bardzo bolesna strata.
Po?ar w Szl. Bochlinie
W nocy z dnia 3 na 4 b.m. Powsta? w zabudowaniu osady p. D?browskiego w Szl. Bochlinie po?ar, który ogarn?? stodo?? niszcz?c j? doszcz?tnie. Ogie? powsta? wskutek krótkiego spi?cia tam znajduj?cych si? przewodów elektrycznych. Straty s? ca?kiem pokryte przez ubezpieczenie.
GN, nr 5 , sobota 3 lutego 1934r. Pies go?czy nadlecia?. Za wynagrodzeniem wydatków do odebrania zpowrotem u Jana Pekeruna, Zdrojewo.
GN, nr 8, sobota 24 lutego 1934 r. Z ostatniego jarmarku.
W czwartek, dnia 23 b.m. Odby? si? jarmark ogólny. Ze wzgl?du na z?? pogod? b? s?abo obes?any. Obroty by?y minimalne i dzie? ten nie odznacza? si? w interesie od dni zwyk?ych. Jedyne obroty da?y si? zauwa?y? u szulerów. Policja znalaz?a tam pole dzia?ania. Skonfiskowa?a oko?o 1000z? i poszkodowani otrzymaj? cz??? ich strat spowrotem. Pomimo biedy, braku gotówki, da takich naiwnych, którzy swe szcz??cie w grze hazardowej szukaj?. Koniec takiej gry jest lament i wo?anie policji o pomoc.
GN, nr 12, sobota 24 marca 1934 r. Wis?a wyrzuci?a zw?oki nieznanego m??czyzny.
W zesz?y pi?tek znaleziono przy Wi?le zw?oki m??czyzny licz?cego oko?o 50 lat. Niewiadomo, czy chodzi tu o wypadek, samobójstwo lub te? ofiar? zbrodni, gdy? przy zw?okach nie znaleziono ?adnych dokumentów. Zw?oki nieznanej osoby z?o?ono do grobu na frycie.
GN, nr 18, sobota 5 maja 1934 r. Samolot wojskowy spad? do Wis?y.
W poniedzia?ek, dnia 30-go kwietnia b.r. Oko?o godzin 3-ciej po po?. Kr??y? nad Nowem wojskowy aparat lotniczy, w którym znajdowali si? instruktor chor r11; pilot Jurek i obserwator r11; kpt. Pokorny. Samolot lecia? zbyt nisko i gdy wraca? nad Wis?? spowrotem do Grudzi?dza, nast?pi?a ko?o Trylu katastrofa. Aparat rujn?? do wody. Przytem wypad? kpt. Pokorny z samolotu i zgi?? w nurtach Wis?y. Natychmiastowe poszukiwania zosta?y bez wyniku. Chor. Jurek zdo?a? aparat opu?ci? i dop?yn?? do brzegu. Samolot zosta? wydobyty i odwieziono go do Grudzi?dza.
Widzisz mchris my jako ten Protazy z Gerwazym zdala od ojcowizny mo?emy powzdycha? nad pi?knem tego miejsca na Wis?? rozci?gnionym, k?dy nasze dzieci?stwo a m?odo?? durna i chmurna min??a...tak, tak mój Protazy...
A propos wiadomo?ci z 7 marca, ten go?? co sobie gard?o poder?n?? to by? mój wujek. Jeszcze do dzisiaj kr??? w rodzinie opowie?ci o tym wydarzeniu. Prawd? mówi?c ja s?usza?am o samobójstwie, ale ?eby zaraz sobie gard?o podcina?. Jestem w szoku: