Maj 24 2017 16:25:28
Nawigacja
· Strona Główna
· Artykuły
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
Klasztor pofranciszkański p.w. Maksymiliana Kolbe
Poczesne miejsce w inwentarzu średniowiecznej architektury Polski północnej zajmuje kościół pofranciszkański w Nowem. Kościół ten i przyległe doń od strony południowej, dziś już nie istniejące zabudowania klasztorne, usytuowane były w południowo-wschodnim narożniku miasta, nie opodal bramy Grudziądzkiej, w .ciągu wschodniego odcinka murów wiejskich. Sytuacja taka zgodna była całkowicie z obowiązującymi w tym zakresie zwyczajami zakonów żebraczych.


Pierwotna forma kościoła jest ze względu na póĄniejsze, liczne przebudowy trudna do ścisłego ustalenia. Swój dawny charakter stosunkowo najlepiej zachowało trójbocznie zamknięte prezbiterium, o bardzo wydłużonych proporcjach rzutu, pod którym znajduje się dostępna dawniej od jego wnętrza krypta. Krótszy od prezbiterium, prawie kwadratowy korpus nawowy jest w swoich murach obwodowych również średniowiecznego pochodzenia, podobnie jak jego trójnawowa, halowa dyspozycja wnętrza .

Zasadniczą bryłę średniowiecznego kościoła uzupełniały jeszcze zakrystia i kruchta. Z przygotowanych oporów sklepiennych oraz silnych przypór, wzmacniających ściany obwodowe, wnosić można, że pierwotny plan przewidywał całkowite przesklepienie wszystkich pomieszczeń kościoła. Zamysł ten zrealizowany został jednak tylko w krypcie, której centralne, sześcioboczne wnętrze nakryte zostało sklepieniem charakteryzującym się wysokim poziomem technicznym i artystycznym. Jego trójkątne wysklepki wspierają trójpromienne żebra, spływające na usytuowany centralnie, granitowy filar . W trakcie budowy tego sklepienia odstąpiono od projektu wprowadzenia dodatkowych żeber trójpromiennych w narożnych wysklepkach

Analizując opisaną formę kościoła, stwierdzić trzeba, że typowe cechy architektury zakonów żebraczych znajdują w niej dość słabe odbicie. Zdecydowanie franciszkańsko-dominikańskim rysem jest jedynie wydłużenie prezbiterium. O wiele mniej charakterystyczną, aczkolwiek niekiedy w budownictwie zakonów żebraczych występującą cechą jest trójboczne zamknięcie prezbiterium . Zupełnie natomiast dla tej architektury obcym elementem jest krypta, która, sądząc z wysokiego poziomu jej opracowania architektonicznego, miała niewątpliwie jakieś ważne przeznaczenie. Analogie dla jej formy trudno także znaleĄć w architekturze Polski północnej, gdyż jedyne znane z tego terenu przykłady krypt w kościele zamkowym w Malborku, w katedrze kwidzyńskiej i w kościele w Dzierzgoniu - mają zupełnie inny charakter.

Historia budowy kościoła nie ma żadnej dokumentacji Ąródłowej. Wiadomo tylko, że konwent franciszkański powstał tutaj w r. 1282, a w dwa lata póĄniej przyjęty został do prowincji saskiej tego zakonu . Wzmianka o dotacji na budowę kościoła z r. 1311 nie daje niestety żadnych podstaw do wnioskowania o stopniu zaawansowania prac, niemniej świadczy o tym, że mimo niedawnych wypadków wojennych konwent wykazywał na tym polu jakąś aktywność. W tej sytuacji próba datowania obiektu podjęta być musiała tylko na podstawie wyników analizy stylistycznej. Posługując się tą metodą K. H. Clasen skłonny jest przyjąć bardzo wczesną datę powstania krypty - najpóĄniej około r. 1300 - traktując tamtejsze sklepienie jako jedno z ważniejszych ogniw procesu rozwojowego ozdobnych sklepień gotyckich w Europie. Warto tu może jeszcze dodać, że pozostałe uchwytne elementy stylistyczne ,wydłużenie i trójboczne zamknięcie prezbiterium takiego datowania nie wykluczają. Wydaje się, że rozważając dość kontrowersyjną sprawę tak wczesnego datowania krypty, należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt problemu, a mianowicie jej nietypowy, zarówno dla kościoła zakonu żebraczego, jak i dla architektury regionu charakter. Wiemy, żre omawiana krypta w XVII i XVIII w. służyła jako miejsce masowych pochówków zakonników i ludności świeckiej Biorąc jednak pod uwagę zarówno jej ukształtowanie przestrzenne, jak i wysoki poziom rozwiązania problemów konstrukcyjnych i artystycznych, trudno uwierzyć, aby takie właśnie było jej pierwotne przeznaczenie. Zwykle dla tego typu pochówków służyły raczej krużganki klasztorne. W grę wchodzić tu mogły więc albo kult wyjątkowo cennej relikwii, albo rzeczywiście funkcja grobowa, tyle że pozostająca w związku z jakąś wybitną osobistością. Ponieważ ogólnie kult religii nie był przez franciszkanów zbytnio pielęgnowany, a o jakimś lokalnym, dotyczącym omawianego konwentu wyjątku brak jakichkolwiek wiadomości , pozostaje rozważyć przede wszystkim tę drugą możliwość.

Wiadomo, że właśnie w drugiej połowie XIII w. zakony żebracze cieszyły się dużą popularnością wśród darzących je wielkimi , względami władców świeckich. Kościoły klasztorne tych zakonów służyły często jako miejsca rokowań politycznych, spisywania praw i przywilejów, a także jako z góry przewidziane miejsca wiecznego spoczynku możnych dobrodziejów zakonu. W takim wypadku budowano w nich najczęściej specjalne kaplice lub krypty. Jest więc rzeczą prawdopodobną, że i krypta kościoła w Nowem, dla której trudno znaleĄć inne przeznaczenie, budowana była z myślą o takiej właśnie funkcji. Wobec znanego faktu, że miejscem wiecznego spoczynku Mszczuja II miał być kościół cystersów oliwskich ,przyjąć należy, że krypta kościoła franciszkanów w Nowem obrana została na grobowiec znanej ze swego bogactwa i jeszcze większych ambicji rodowych i politycznych rodziny Święców. Poza rodziną książęcą i przedstawicielami tego możnego rodu trudno bowiem szukać ewentualnych fundatorów i przyszłych użytkowników tej krypty. Żaden z ówczesnych rodów rycerskich nie miał takiego znaczenia i bogactwa, aby myśleć o takiej fundacji. Także w nieco póĄniejszych czasach trudno by było znaleĄć odpowiedniego fundatora budowa takich mauzoleów nie była w zwyczaju dostojników krzyżackich, a nikt inny nie mógł wówczas wchodzić w rachubę.

Przyjęcie powyższej hipotezy umocniłaby wczesne datowanie krypty, gdyż Święcowie inicjatywę taką podjąć by mogli jedynie w okresie między 1301 a 1307 r. W takiej sytuacji wyraĄne odstępstwa od pierwotnej koncepcji konstrukcji sklepienia interpretować by chyba należało jako świadectwo przerwania budowy w związku z inwazją krzyżacką. Wznowienie prac przy budowie kościoła nastąpiło zapewne po kilkuletniej przerwie, a ich zakończenie dopiero w drugiej połowie XIV w. Możliwości konwentu były już jednak wówczas wyraĄnie mniejsze, o czym świadczy m. in. fakt odstąpienia od realizacji zamierzonych pierwotnie sklepień w prezbiterium i nawach. Wojna r. 1410 przyniosła widocznie jakieś uszkodzenia kościoła, gdyż w 1419 r. ustanowiony został odpust, mający dostarczyć środków na odbudowę świątyni

W końcu XV w. ogólny kryzys życia zakonnego dał się odczuć także na Pomorzu i mimo próby ratowania sytuacji przez przyjęcie obserwancji, czyli zreformowanej reguły franciszkańskiej, przez klasztory kustodii pruskiej , klasztory tutejsze, w tym także nowieński, pustoszały. Od r. 1542 kościół przeszedł w ręce protestantów. Jednak już w 1581 r. klasztor przekazany został na powrót katolikom i administrowany był przez biskupa kujawskiego , który w związku z jego odzyskaniem próbował nawet zainteresować osiedleniem się tutaj jezuitów z Gdańska. Spustoszony klasztor objęli jednak w końcu franciszkanie obserwanci prowincji polskiej (bernardyni), sprowadzeni tu w 1604 r. przez kasztelana chełmińskiego Jerzego Konopackiego. W czasie wszczętej przez nowy konwent z pomocą okolicznej szlachty odbudowy kościoła i klasztoru wzniesione zostały zapewne także, znane tylko ze wzmianek Ąródłowych, trzy kaplice przykościelne Niepokalanego Poczęcia NP. Marii, św. Franciszka oraz grobowa Konopackich, wymieniana już w 1604 r. O dobrych stosunkach konwentu ze szlachtą świadczą też wiadomości o istnieniu w kościele dalszych grobowców rodzinnych m. in. Czapskich i Jasińskich.

Tak świetnie się zapowiadający rozwój klasztoru przerwany został wojnami szwedzkimi, w czasie których dwukrotnie w latach 1627 i 1656 zarówno klasztor, jak i kościół doświadczyły wielkich zniszczeń. Jednak już w r. 1658 przystąpiono do ich usunięcia. Artystycznie najbardziej istotnym przedsięwzięciem tej odbudowy było przykrycie prezbiterium ozdobnym drewnianym stropem. Zdobiło go m. in. osiem dużych, płaskorzeĄbionych medalionów ze scenami maryjnymi : Zwiastowaniem,

Niepokalanym Poczęciem, Narodzeniem Chrystusa, Pokłonem Trzech Króli, ofiarowaniem w Świątyni, Wniebowzięciem, Koronacją i Triumfem Marii. Znajdujący się bezpośrednio pod stropem fryz był ozdobiony rzędem płaskorzeĄbionych popiersi różnych świętych. Na ile wnioskować można z opisu i schematycznego rysunku, strop ten miał wiele podobieństwa z zachowanym do dzisiaj, datowanym jednak trochę wcześniej, stropem w prezbiterium kościoła bernardynów w Lubawie.

Kolejny etap dość szeroko zakrojonych prac budowlanych nastąpił w końcu XVIII w. W 1279 r. rozpoczęto przebudowę wnętrza korpusu nawowego, nadając mu przez nałożenie tynków i skromnych sztukaterii cechy barokowe. Do tego samego okresu odnieść zapewne również należy budowę sklepień w nawach. Przebudowa ta nadała wnętrzu wygląd, w którym upatrywano podobieństwo do kościoła jezuitów w Chojnicach W trakcie tych prac zlikwidowano zapewne trzy, wyżej wzmiankowane kaplice. Równolegle toczyły się też prace w zrujnowanym wojnami klasztorze. W r. 1782 wspomina się o budowie nowych cel dla zakonników, a w 10 lat póĄniej budowa szczytu kończy zapewne zasadniczy etap odbudowy . Ówczesny wygląd klasztoru trudny jest jednak do dokładniejszego odtworzenia. Wiadomo tylko , że kompleks głównych budynków klasztornych przylegał do kościoła od strony- południowej, tworząc czworobok wokół wewnętrznego dziedzińca. W pewnej sprzeczności z tą informacją pozostają opisy bardziej szczegółowe, wymieniające tylko dwa piętrowe skrzydła mieszkalne: wschodnie, w którym mieściły się cele gwardiana i pewnej części zakonników oraz spiżarnia, i południowe, w którym znajdowały się refektarz, kuchnia i dalsze cele zakonników. Wnioskować z tego można, że pozostałe skrzydła albo nie zostały odbudowane, albo mieściły tylko zabudowania gospodarcze, pomijane w opisach. Podkreślić jednak trzeba, że większość zabudowań gospodarczych znajdowała się poza kompleksem głównych zabudowań klasztornych.

Wiek XIX przyniósł zagładę klasztoru i znaczne zmiany wyglądu kościoła. Po przejściowym wykorzystaniu na szpital przez wojska francuskie w latach 1811 1812 co było powodem dużych zniszczeń zniesiono ostatecznie w 1823 r. konwent nowski, a w r. 1838 przewłaszczono budynki na rzecz gminy ewangelickiej. W konsekwencji klasztor rozebrany został w 1844 r., a kościół nieco póĄniej zamieniony na zbór W czasie pożaru, który 26 X 1899 r. strawił część miasta, spłonął także kościół pobernardyński. Spaliły się wszystkie jego drewniane elementy, a nadto zawaliły się sklepienia korpusu nawowego, na które przewrócił się szczyt zachodni. W tej sytuacji zdecydowano się też rozebrać nadwątlone filary gotyckie. Odbudowa przeprowadzona w latach 1899 1902 stała się okazją do przeprowadzenia wielu nigdy poprzednio nie istniejących elementów, utrzymanych w duchu neogotyckim. W zachodnim przęśle nawy głównej i w nawie północnej wybudowano masywne empory.



Fragment pochodzi z następującej publikacji: Dzieje Świecia nad Wisłą i jego regionu pod redakcją Kazimierza Jasińskiego, Warszawa-Poznań-Toruń-1979,
Komentarze
#1 | pasja dnia październik 01 2015 23:34:20
Z ciekawością przeczytałam Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
aktualizacja
aktualizacja
Święta dlatego w takie...
Dziękuję i wzajemnie ż...
Świetna wiadomość!
Artykuły
[b]ks. Edmund Kamrowsk...
...moi rodzice również...
"Każda historia ma swó...
Janek nie żyje. Zmarł ...
Jakież to ma znaczenie...
Mój tata o tym miejscu...
W ogrodzie moich dziad...
A gdzie plata, trygiel...
Z ciekawością przeczyt...
Dziękuję za informacje...
Fotogaleria
Społeczność Tryla świe...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
zmienione na wyzsza ro...
P. Ewa Kania, a nie No...
Smutna wiadomość. Prze...
Pan Ewaryst Bączek prz...
dzięki za potwierdzeni...
Pan J. Rzóska, ja jest...
Nie wiem czy mam rację...
Drugi od lewej to pan ...
NN to p. Markowska, ob...
pośrodku najwyższa śp....
nasi kochani jacy tu m...
niech to dunder świśni...
artykuł na temat patro...
...kocham ludzi i świa...
O! Nasza doktor Basia ...
A na pierwszym planie,...
W trzecim rzędzie, po ...
Ostatnie artykuły
· Wywoływanie duchów -...
· Konstanty Kościński ...
· O Frycie (Frecie) ra...
· Dwaj przyjaciele - d...
· Kurier Bydgoski 1939
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· "Urok papieroska."
· Jan Sikorski ps. Orl...
· Niemieckie meldunki ...
· Zapomniane cmentarze...
· Nowe w sieci
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdjęcia

rok szkolny 1959/60

Koło pszczelarzy w N...

Auguste Lange Tryl

Gustav Jackel 1877 -...

Gerber geboren Berhe...

Tryl jesień 2016

Tryl jesień 2016

Tryl

Gajewo Zawada

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Nowe zimą

Wieża ciśnień

Wieża ciśnień

Serdeczne świąteczne...

Wisła

Wisła

Prezydium MRN (1960)

Szkoła Podstawowa Ro...

Grono pedagogiczne c...

Rynek

Rynek

Wieża ciśnień

Pozdrowienia z zapom...

Cegła

Misa z kościoła p.w....

Fara

Nowe z drugiej stron...
Wygenerowano w sekund: 0.13 - 28 zapytań MySQL 8,318,271 unikalnych wizyt