Lipca 10 2026 17:54:10
Nawigacja
· Strona G?ówna
· Artyku?y
· Download
· Forum
· Galeria
· Kontakt
· Szukaj
Diaspory na Kociewiu na przyk?adzie Nowego i okolic
Pomorze, a wi?c i Kociewie, to obszar, na którym od wieków ?ciera?y si? ze sob? dwa ?ywio?y: polski, który w czasach historycznych mo?na z ca?? pewno?ci? nazwa? autochtonicznym i obcy – niemiecki.

Historia nasza jest bowiem taka, ?e kilkakro? podlegali?my w?adztwu niemieckiemu, czy to w formie Pa?stwa Zakonnego, Królestwa Prus i II Rzeszy, czy III Rzeszy. Kilkakro? te? przeprowadzono ?wiadomie proniemieck? akcj? osiedle?cz?.

Przez pierwsze 500 lat starcia te mia?y charakter jedynie polityczno - narodowy. Obie strony ??czy?y bowiem ta sama religia i to samo wyznanie, je?li nie liczy? epizodu beregria?skiego czy pobytu tu czeskich taborytów.

Po wyst?pieniu Lutra i to si? zmieni?o, a do dawnych sporów dosz?y jeszcze nowe, teologiczno - wyznaniowe. Przybra?o to z czasem form? sloganu: dobry to Polak i katolik, z?y to Niemiec i protestant /oczywi?cie patrz?c z naszej perspektywy/. Jakby nie by?o dobrych Niemców czy z?ych Polaków.

Jednak?e Polacy i Niemcy, katolicy i „zwykli” protestanci nie byli jedynymi lud?mi, zamieszkuj?cymi nasze Kociewie.

Charakter prawdziwej diaspory mia?o przebywanie tu menonitów, zwanych tak?e olendrami. Ta grupa wyznaniowa bowiem bez emigracji do Polski przesta?aby istnie?, tak?e fizycznie.

Nieco inaczej przedstawia? si? los ?ydów, którzy w naszej cz??ci Pomorza pojawili si? stosunkowo pó?no i w znacznie mniejszej liczbie, ni? na innych polskich ziemiach.

Poza nimi by?y i nadal s? inne grupy etniczne czy konfesyjne, wyst?puj?ce w ró?nym stanie skupienia, od rozproszonych narodów po sekty.

Chronologicznie w skali kraju rzecz ujmuj?c, zacz?? nale?a?o by od ?ydów. Rzec mo?na, ?e pobyt wyznawców religii moj?eszowej w Polsce jest tak stary, jak sama Polska. Masowy charakter zjawisko to przybra?o na po?udniu kraju, np. na ?l?sku czy na ziemiach ruskich. Reakcja na nie by?a ró?na, dziwnie zale?na od wynikaj?cych z niego korzy?ci. Jedni bowiem widzieli w ?ydach jedynie konkurentów, do tego religijnie obcych, inni z tej konkurencji korzystali.

Za Kazimierza Wielkiego ?ydzi stali si? „servi camerae”, czyli „niewolnikami skarbu/pa?stwa/”, inaczej mówi?c znale?li si? pod faktyczn? opiek? panuj?cego. Pierwszy przywilej o tym charakterze nadany im zosta? w 1334 roku.

Pomorze Gda?skie, dzi?ki staraniom Kazimierzowego ojca – ?okietka – nie by?o ju? wtedy cz??ci? Polski. Faktycznie, cho? jeszcze nieprawnie, sta?o si? cz??ci? rosn?cego w si?? Pa?stwa Zakonnego w Prusach. Pa?stwo krzy?ackie za?, jako swoista teokracja, uzna?o ?ydów za element obcy i niepo??dany. Edykt XII Wielkiego Mistrza Zakonu, Zygfryda von Feuchtwagena, z roku 1309 zakazuje wi?c ?ydom si? tutaj osiedla?.

Ju? po Wojnie 13-letniej i inkorporacji Pomorza, zwanego teraz Prusami Królewskimi, Kazimierz Jagiello?czyk zapewnia?, ?e:

„ ... ?aden ?yd albo jakikolwiek obcy z ka?dego kraju ...

bez zgody odpowiedniej Rady Miejskiej nie ma prawa osiedla? si? i prowadzi? dzia?alno?ci gospodarczej w danym mie?cie.

Nie pozwolono ?ydom nabywa? ziemi, wi?c nie pozwolono im tu na nic. Tak wi?c byli w Polsce wsz?dzie, za wyj?tkiem Prus, je?li nie liczy? okazjonalnych jarmarków, na udzia? w których musieli zreszt? wykupi? specjalne glejty. Z biegiem czasu pojawi?y si? jednak pewne obej?cia formalne, szlachetnie urodzeni bowiem dostrzegli korzy?ci p?yn?ce z ich konkurencyjno?ci wobec mieszczan, z którymi zreszt? rzadko ?yli w zgodzie. Ju? w 1528 roku miasta zacz??y wnosi? przed trybuna?y pierwsze skargi w tej sprawie. Mo?na jednak spokojnie przyj??, ?e w przypadku ziemi nowskiej niemal ca?y okres Prus Królewskich up?yn?? bez ?ydów.

W roku 1765 pojawi?y si? w Polsce kolejne, bardziej ogólne, uregulowania prawne, 10 lat pó?niej uj?te w kszta?t sejmowej konstytucji. Lecz w tym?e 1775 roku i Nowe, i Kociewie, by?y ju? cz??ci? Królestwa Prus.

Fryderyk II Wielki za?, swoim zwyczajem, podszed? do tematu intelektualnie – kaza? pozostawi? jedynie tych, którzy mogli wykaza? si? co najmniej 1.000-talarowym maj?tkiem, biedniejszych za? usun??.

Wspomnianym ju? sposobem na obej?cie miejskich zakazów by?o tworzenie wokó? miast ma?ych ?ydowskich kolonii.

W przypadku Nowego pierwsze wie?ci o takowej kolonii pochodz? z roku 1766, a znajdowa?a si? ona w Bochlinie /Szlacheckim/, stanowi?cym wówczas w?asno?? rodu Konojadzkich. Mia?a liczy? ona 47 osób.

W 1780 roku wysz?o mieszkalno-ko?cielne rozporz?dzenie, zakazuj?ce z kolei ?ydom mieszkania na wsi. Dziwnym trafem, w tym samym czasie z 8 w?ók, w?a?nie od??czonych od Bochlina, utworzono folwark miejski, zwany Bochlinem Miejskim. By? mo?e w taki sposób zamieszkuj?cy tam ?ydzi uzyskali nowskie obywatelstwo.

Mimo rozbioru zasady stanis?awowskie z 1775 roku czas jaki? jeszcze w dawnych Prusach Królewskich obowi?zywa?y; zgodnie z nimi ?ydzi mieli zapewnion? wolno?? osobist? i swobod? handlow?. Nie podejmowali oni pracy w rzemio?le, posiadanie ziemi za? nadal by?o im faktycznie zabronione.

Podstawa ich samorz?dno?ci sta?y si? gminy zwane kaha?ami, na czele których stali starsi, tworz?cy rodzaj rady. Z powodu trudno?ci w ocenie ich rzeczywistego maj?tku pocz?tkowy podatek, zwany „szosem”, rych?o zamieniono na pog?ówne, wynosz?ce 3 z?ote od „g?owy”.

Na terenie Prus Zachodnich, w sk?ad których wówczas wchodzi?o Kociewie, oko?o polowy wieku XIX by?o ich 22.403, czyli 2,2% ogó?u mieszka?ców, w wi?kszo?ci na terenie „naszej” Rejencji – czyli kwidzy?skiej – 16.711 osób /22,2%/.

Pruskie uregulowanie prawne sprawy ?ydowskiej nast?pi?o 23 lipca 1847 roku poprzez „Ustaw? Emancypacyjn?”, zrównuj?c? ich w prawach z ogó?em obywateli. Pozwala?a im ona na zamieszkiwanie w miastach. Zbieg okoliczno?ci zapewne spowodowa?, ?e w tym?e roku zbudowano w Nowem niewielk? bó?nic?. Znajdowa?a si? ona na Garbuzach, a jej budow? sfinansowano ze sk?adek cz?onków miejscowej spo?eczno?ci ?ydowskiej.

Formalnie rzecz bior?c, w?a?ciwa gmina ?ydowska w Nowem jeszcze nie istnia?a. Jest statut zatwierdzono bowiem dopiero 13 lipca 1875 roku. Wedle wiarygodnych danych ko?cielnych z roku 1868 ?ydów na terenie miejscowej parafii by?o 470, a w 1885 roku spo?eczno?? ta liczy?a 497 osób. Tak stosunkowo liczna gmina gwarantowa?a do?? swobodne wype?nienie na?o?onych na? obowi?zków, a wi?c utrzymanie miejsc kultu: bó?nicy i kirkutu czyli cmentarza, oraz prowadzenie dzia?alno?ci edukacyjnej i socjalnej.

Na prze?omie wieków pojawi?a si? ju? jednak tendencja spadkowa, powodowana po cz??ci mo?e i ruchem syjonistycznym, w wi?kszo?ci jednak trudno?ciami gospodarczymi i zwi?zana z tym emigracj? zarobkow? za ocean. ?ydów traktowano bowiem ca?y czas jako niezdrow? konkurencj?. W walce ekonomicznej z nimi pos?ugiwano si? przy tym nader cz?sto pseudo-religijnymi has?ami. Faktem jest, ?e ?rodowisko ?ydowskie by?o bardzo hermetyczne, za? liczni jego cz?onkowie, je?li ju? w swoisty sposób asymilowali si?, to wzorem dla tego? by?a kultura niemiecka, a nie polska.

Tu? przed Wojn? Powszechn? nowska gmina ?ydowska liczy?a ju? jedynie 141 osób. Po powrocie polskiej pa?stwowo?ci na Pomorze z liczby tej pozosta?a jedynie 1 - wedle ró?nych danych w Nowem w 1921 roku by?o 45 lub 31 ?ydów. Inni opu?cili Kociewie wraz z Niemcami; ci, co pozostali, nadal identyfikowali si? bardziej z niemiecko?ci?, ni?li z polsko?ci?. Byli to przy tym zwykle ludzie nie najlepiej sytuowani materialnie, jakby w pe?ni zgodni z panuj?cym w ówczesnym spo?ecze?stwie stereotypem ?yda – drobni kupcy czy wr?cz domokr??cy. Poza Nowem kilkunastu ?ydów mieszka?o w tym?e czasie jeszcze w Warlubiu, lecz i tam po 10 latach pozosta? zaledwie jeden. Sytuacja ta, ilo?ciowo ujmuj?c, zmieni?a si? na lepsze wraz z migracj? ?ydów z dawnej Kongresówki. Pod wzgl?dem finansowym byli to jednak ludzie jeszcze biedniejsi od miejscowych i nie stanowili oni wsparcia dla borykaj?cej si? z coraz liczniejszymi trudno?ciami materialnymi gminy. Przeciwnie, jako zwyk?a biedota byli raczej obci??eniem dla jej skromnego bud?etu.

W latach 30-stych stan liczebny ?ydów w Nowem oscylowa? w okolicach 80 osób, aby ulec zmniejszeniu tu? przed kolejn? wojn?. Stanowi?o to w tym czasie oko?o 1,5% miejscowej populacji; dla porównania Niemcy to oko?o 22,5% ówczesnej ludno?ci Nowego /w ?wieciu tylko 7,5%/.

W tym okresie stron? prawn? regulowa?a ju? Rozporz?dzenie Prezydenta RP z 6 marca 1928 roku.

Samodzielna gmina ?ydowska w Nowem przesta?a istnie? z dniem 28 wrze?nia 1928 roku, kiedy to wesz?y w ?ycie postanowienia Rozporz?dzenia Ministra Wyzna? Religijnych i O?wiecenia Publicznego. Na ich podstawie w miejsce istniej?cych do tej pory 3 gmin religijnych: ?wieckiej, nowskiej i gniewskiej, utworzono jedn? gmin? – ?wieck?. Jej przewodnicz?cym z czasem zosta? dr Max Cohn, lekarz ze ?wiecia, b?d?cy przyk?adem nowej tendencji w ?yciu pomorskich ?ydów, a mianowicie wychodzenia niektórych z nich poza stereotyp sklepikarza i przenikania do warstwy inteligencji pracuj?cej. W Nowem jednak fakty takie nie mia?y miejsca.

Dawna gmina nowska obejmowa?a swym zasi?giem terytorialnym jedynie Nowe. Nie mia?a ona w?asnego rabina, by? jedynie kantor. W czasie wa?niejszych ?wi?t posi?kowano si? w tym wzgl?dzie pomoc? z Grudzi?dza lub ?wiecia. Warto?? nale??cej do niej niewielkiej bó?nicy swego czasu szacowano na 6.000 z? /?wieckiej na 40.000 z?/. Skromniejsza by?a tylko gniewska. Faktycznie jednak ?wi?tynia w Nowem wy??czona by?a z eksploatacji z powodu swego z?ego stanu technicznego, w 1938 roku uznano j? bowiem za gro??c? zawaleniem. Oko?o 1.000 z? warte by?o mienie ruchome. Lokalny bud?et z 1932 roku, zwany „zrównowa?onym”, po stronie dochodów zapisywa? kwot? 660 z? sk?adek, po stronie wydatków za? przeznaczono na pomoc socjaln? 240 z?, na synagog? 110 z?.

W 1933 roku w, po wyborach z 28 maja, w 16-osobowym Zarz?dzie wspólnej gminy jedynie 3 osoby, w charakterze zast?pcy cz?onka, by?y z Nowego. Izydor Hermann i Samuel Meyer byli kupcami, Dawid Wajcfeld natomiast by? domokr??c?. Z Gniewu nie by?o w nim nikogo.

W 1938 roku sytuacje spo?eczno-polityczna zmieni?a si? ju? na tyle, ?e ca?kiem oficjalnie miejscowi narodowcy pikieto-wali ?ydowskie sklepy, wymuszaj?c tak?e na innych ich bojkot. Okna w bó?nicy cz?sto „szklono” kamieniami, za? klamki smarowano szuwaksem. Jak zwykle podpierano si? przy tym pseudo-religijnymi has?ami. Niektórzy bronili si? poprzez formaln? polonizacj? swych interesów. Inni, lepiej zorientowani w sytuacji mi?dzynarodowej, je?li tylko mogli, wyje?d?ali z Polski i z Europy. Nie jest znana liczba nowskich ?ydów za rok 1939, statystyki jej nie podaj?, informuj?c jedynie, ?e w ca?ym powiecie by?o ich 210 osób. Jaki ostatecznie los ich spotka? jednocze?nie wiemy i nie wiemy, znamy bowiem ostateczny efekt, nie orientuj?c si? jednak we wszystkich szczegó?ach. W Nowem cz??? z nich hitlerowcy sp?dzili na teren bó?nicy, co sta?o si? potem, nie wiadomo. Pono? co najmniej jedna osoba zasta?a uratowana, przechowana przez dobrych ludzi. W ?wieciu egzekucji dokonywano na terenie tamtejszego kirkutu. Zgodnie z dyrektywami szefa RSHA Reinharda Heindricha ?ydzi, obok polskiego kleru i inteligencji, na terenach w??czanych do Rzeszy podlegali wyniszczeniu. Tak?e wedle tzw. „artyku?ów norymberskich” z 1934 roku stanowili oni jedn? z wielu kategorii ludzi, którzy nie mieli prawa do ?ycia. O kilku innych wspomn? w dalszej cz??ci tekstu. Oficjalny meldunek dowódcy jednostki eksterminacyjnej - dr Rodera z 16 SS-Einsatzkommando z 16 listopada 1939 roku stwierdza, ?e „...kwestia ?ydowska na Pomorzu zosta?a rozwi?zana...”.

Nowsk? bó?nic? rozebrano w 1942 roku, zniszczono tak?e ich cmentarz.

W 1947 roku Nowe zamieszkiwa?o 3 ?ydów; przetrwali tu do lat 60-si?tych. Na szeroko poj?tym Pomorzu najd?u?ej pozostali we w?oc?awskiem.

Drug?, chronologicznie i w skali Polski rzecz ujmuj?c, diaspor? byli menonici. W naszych lokalnych warunkach byli oni wcze?niej, lecz w pewnym sensie ich los by? swoi?cie to?sami z losem ?ydów – obu kulturom kres po?o?y?a bowiem II Wojna ?wiatowa.

Ogólnie mówi?c, próby zmian w Ko?ciele podzieli? mo?na na te sprzed wyst?pienia Lutra, zwane herezjami i likwidowane fizycznie wraz z wyznawcami, i na te od Lutra poczynaj?c, zwane Reformacj? i wykorzystywane politycznie. Menno Simons by? jednym z nast?pców Lutra, za? jego wspó?-wyznawcy sami siebie nazywali „bogobojnymi”. Jako antypedobapty?ci uznawali oni jedynie dwa Sakramenty: chrzest przyjmowany ?wiadomie /w wieku 14 lat/ i eucharysti?. Reprezentowali te? daleko posuni?ty pacyfizm i izolacjonizm. Sposobem na wszystko by?a Biblia i jej nakazy, zw?aszcza z „kazania na górze”. Ten ruch religijno-spo?eczny powsta? we Fryzji, b?d?cej wówczas cz??ci? Niderlandów pod rz?dami ultra-katolickich Habsburgów. Jako radyka?ów i swoistych odszczepie?ców nie akceptowa?y ich tak?e inne wspólnoty protestanckie. Kiedy w 1555 roku zacz?? obowi?zywa? cesarski zakaz praktyk anabaptystycznych skromna do tej pory emigracja przybra?a rozmiary masowego exodusu.

W Polsce, a wi?c i w Prusach Królewskich, rz?dzili m?drzy w?adcy z dynastii Jagiellonów, dla których ewentualne cesarskie czy papieskie protesty i sankcje nie by?y by niczym nowym /patrz sekularyzacja Zakonu/. Znaczna cz??? obszarów po?o?onych nad doln? Wis?? za? nie nadawa?a si? do trwa?ego zasiedlenia ze wzgl?du na niekontrolowane wylewy, bagna, depresje. Znaczna cz??? Fryzów czy Flamandów, potem zwanych olendrami, trudni?a si? rolnictwem i obeznana by?a z wodnym ?ywio?em. Z ich wielowiekowym do?wiadczeniem w tym wzgl?dzie ?wietnie sobie w takich warunkach radzili. Tylko niewielki odsetek emigrantów zajmowa? si? profesjonalnie rzemios?em lub handlem – ci osiedlili si? g?ównie w wielkich miastach, w Gda?sku czy w Elbl?gu – nie wzbudzaj?c tym faktem zbytniej euforii zaniepokojonej konkurencji. Inaczej przedstawia?a si? sprawa z menonitami o do?wiadczeniu hydrotechnicznym. Tereny, na których ich osiedlano, zwykle królewszczyzny, nawet je?li kiedy? próbowano je zagospodarowa?, rych?o stawa?y si? na powrót pustkami, porzuconymi przez uciekaj?cych przed powodziami kmieci.

Podobnie mia?y si? sprawi w ziemi nowskiej. Jej bardziej wy?ynna cz??? nie?le gospodarczo sobie radzi?a, lecz tereny nizinne wr?cz przeciwnie. Jedn? z nadwi?la?skich wsi – M?tawy – lokowali jeszcze krzy?acy oko?o 1374 roku na 46 ?anach, lecz z czasem opustosza?a.

2 lutego 1568 roku administruj?cy wówczas tym obszarem starosta rogozi?ski Jan Dulski /potem podskarbi koronny/ zawar? kontrakt z 5 menonitami, reprezentuj?cymi 173-osobow? spo?eczno??. Byli to: Thomas i Peter Janssen, Leonard van Rho, Bernard van Baygen i Andreas Unrauh.

Pierwsz? z umów zawarto na lat 12, mia?a wi?c ona jakby charakter próbny.

Istot? emfiteuzy, jak nazywano ten rodzaj dzier?awy, by?o przekazanie osadnikom niemal wszystkich praw u?ytkowych do pozyskanego terenu, poza zasadniczym – w?asno?ci?. Dzier?awa taka nie mia?a charakteru wieczystego, lecz zwykle cyklicznie j? odnawiano. Umowy krótkotrwa?e zawierano 10-15 lat, d?ugotrwa?e za? na 30-50 lat. W przypadku tych drugich przekazywano zwykle prawa do dziedziczenia rzeczonych gruntów: w krótkich jedynie prawo pierwsze?stwa przy nowej umowie.

Wszelkie rozliczenia regulowano wy??cznie w pieni?dzu, w z góry kontraktem ustalonej sumie. Okresy wojen by?y wolne od czynszu. Nie by?o pozafinansowych obci??e?, lecz wszelkie ryzyko spada?o na barki emfiteuty.

Kontrakt taki zwykle zawiera? te? klauzule zabezpieczaj?ce w?a?ciciela czy oficjalnego dysponenta, a mówi?ce o „niepogarszaniu stanu rzeczy”. Stwierdzenie takowego grozi?o osadnikom przepadkiem sumy zastawnej i zerwaniem umowy. Je?li za? kontrakt zerwany zosta? z winy drugiej strony, to winna ona wyrówna? osadnikom poniesione przez nich koszty. Wynajmuj?cy mogli te? odkupi? tereny podleg?e umowie, je?li by tak chcieli lub w przypadku wystawienia ich do „sprzeda?y” przez menonitów, odzyska? je w ten sposób, p?ac?c cen? zaproponowan? przez innego oferenta.

W przypadku M?taw, gdy? one pierwsze w ziemi nowskiej podleg?y menonickiemu osadnictwu, umowa emfiteutyczna dotyczy?a terenu o powierzchni 50 ?anów. Osadnicy mieli go zagospodarowa? i zabezpieczy? przed wylewami Wis?y i jej dop?ywu, M?tawy. Do budowy domów i obiektów gospodarczych wykorzysta? mogli drewno z okolicznych lasów. Czynsz dzier?awny ustalono na 1.400 marek pruskich rocznie, p?aconych solidarnie przez wszystkich osadników. Mimo odmienno?ci wyznaniowej p?acili oni tak?e dobrowoln? tac? na rzecz miejscowego duszpasterza, czyli nowskiego plebana.

Olendrzy pozostawali lud?mi osobi?cie wolnymi, gwarantowano im pe?ne samostanowienie w ramach w?asnej gminy wyznaniowej. Posiadali te? ca?kowit? swobod? praktyk religijnych, nawet w dobrach ko?cielnych. Oni za? sami dobrowolnie izolowali si? od spraw zewn?trznego ?wiata, zgodnie ze swymi przekonaniami unikaj?c wojska, urz?dów czy s?dów. Zamykaj?c si? ?ci?le we w?asnym gronie poddawali si? w pe?ni woli „starszych”, m??ów pe?ni?cych rol? ich duchowych przewodników i zwierzchników lokalnych spo?eczno?ci. Kontrolowali oni wszystkie aspekty ?ycia danej gminy, nie wy??czaj?c kojarzenia par ma??e?skich.

Osadnicy z czasem w pe?ni zagospodarowali powierzone ich pieczy tereny, odgradzaj?c si? od Wis?y wa?ami. Nadal jednak nie by? to jeden wspólny wa?, lecz ka?dy obszar sam dla siebie budowa? ochron?. Utworzono tak?e poldery, czyli swoiste zbiorniki, w których zbiera? si? nadmiar wód. Pola pokry?a sie? kana?ów odwadniaj?co-nawadniajacych, w XVII wieku s?ynna nawet w zachodniej Europie.

Menonici stawiali swe domostwa i budynki gospodarcze zwykle na naturalnych, a z ich braku sztucznie usypanych, wzniesieniach. Chroni?o to je przed zalaniem. Mia?y one charakterystyczny kszta?t, posiada?y z regu?y wspólny dach i podcie?. Za domem zwykle znajdowa? si? ogród, piel?gnowany przez pani? domu, dalej by? sad i pole. Ca?o?? mia?a zwykle oko?o 2 w?ók powierzchni i mog?a by? zagospodarowana przez 1 rodzin?, daj?c jej dostatnie utrzymanie. Gospodarstw nie dzielono, przekazywano je w spadku tylko 1 dziecku.

W roku 1580 zawarto nast?pn? umow?, na kolejne 10 lat, czynsz za? ustalono na 1.500 marek. Potem królewszczyzn? t? otrzyma?, za swe zas?ugi dla Rzeczypospolitej, Reinhold Heidenstein. By? on bliskim wspó?pracownikiem kanclerza Jana Zamoyskiego, sekretarzem królewskim, autorem tzw. „Korektury Pruskiej” czyli kodyfikacji lokalnych praw. Od roku 1591 mia? on prawo do zawierania w?asnych kontraktów emfiteutycznych. Skorzysta? z niego w 1592 roku; now? umow? podpisano na 40 lat, z czynszem w wysoko?ci 1.400 florenów /czyli 2.100 marek/ rocznie. Odnowi?a j? potem ju? wdowa po Reinholdzie, Edmunda Teresa z Konarskich, na 50 lat.

Kolejne, równie d?ugie, kontrakty z menonitami zawierali kolejni królewscy dzier?awcy M?taw, z mo?nego rodu Potockich, w roku 1685 i 1732. Czynsz z ka?d? umow? wzrasta?, co ?wiadczy nie tylko o tendencji inflacyjnej, lecz tak?e o sta?ym wzro?cie zamo?no?ci olendrów. M?tawy nie by?y jedyn? miejscowo?ci? w ziemi nowskiej, zasiedlon? przez menonitów. W czasie oko?o 100 lat opanowali oni bowiem praktycznie ca??, niespokojn? wcze?niej, Nizin? Sartowicko-Nowsk?, terytorialnie ujmuj?c od Tryla po Stwolno, chronologicznie za? od roku 1568 /Zaj?czkowo/ do roku 1650 /Michale/. Pozosta?y one jednak swoistym centrum wyznaniowym i gospodarczym. Po?udniowe granice Kociewia osadnicy z Niderlandów i ju? ich potomni osi?gn?li w 1669 roku w Chrystkowie. Fala osiedle?cza nie zatrzyma?a si? jednak i dotar?a znacznie dalej, w okolice Saskiej K?py. W ten sposób ju? nie tylko lewobrze?na cz??? Dolnej Wis?y, ale i jej ?rodkowy bieg zosta?y opanowane przez olendrów, od Elbl?ga i ?u?aw po Warszaw?. Na kociewskim odcinku rzeki tak?e jej prawy brzeg, zw?aszcza w pomeza?skiej cz??ci, opanowali menonici. Dzi?ki temu stosunki wodne na tak rozleg?ym obszarze zosta?y w miar? uregulowane. Nowe zasady rozliczania tak?e zosta?y korzystnie przyj?te, cho? z pewnym opó?nieniem. W licznych dobrach prywatnych stosowano je w stosunku do osadników nie-menonitów. Zasady emfiteuzy sta?y si? te? podstaw? reformy starostw, ustanowionej przez Sejm konstytucja z roku 1775.

Kociewie by?o ju? wtedy cz??ci? Prus, a wraz z zaborem sko?czy?y si? spokojne dni olendrów.

Prusy nie by?y wprawdzie pa?stwem wyznaniowym, a i menonicka gorliwo?? z czasem nieco przygas?a, lecz wsz?dzie obowi?zywa? mia? ten sam „Ordnung”, bez jakichkolwiek odr?bno?ci.

W tym czasie na Nizinie istnia?o 15 gmin olenderskich, które tworzy?y obszary Tryla, M?taw, Osieka bzowskiego, Zaj?czkowa, Lubienia, Dragacza, Michala, Bratwina i Stwolna; ogó?em teren o powierzchni 5.657 ha.

Wszyscy menonici, zamieszkuj?cy teren Prus, zostali dok?adnie policzeni, ob?o?ono ich tak?e specjalnym podatkiem – wykupem od s?u?by wojskowej. Dzi?ki temu wiemy, ilu ich wówczas by?o. I tak w M?tawach i na Grupie, le??cej po cz??ci ju? na wysoczy?nie i czysto menonickiej, zamieszkiwa?o w 1789 roku 847 osób.

Ucisk na olendrów wzrós? w okresie wojen napoleo?skich, ob?o?ono ich wtedy kontrybucjami. Od 1862 roku, mimo wcze?niejszych ustale?, zacz?to ich tak?e wciela? do wojska, do oddzia?ów liniowych. Z czasem wtr?cono si? i do liturgii, wymuszaj?c zast?pienie w niej j?zyka holenderskiego niemieckim. Nie odnawiano tak?e kontraktów emfiteutycznych, a tereny te omin??a równie? Regulacja /czyli swoiste uw?aszczenia/. Po 1850 roku jednak, jakby w wyniku zasiedzenia, obj?to ich prawami dzier?awców wieczystych. Pogorszenie sytuacji spo?eczno-materialnej menonitów wp?yn??o na coraz cz?stsze ich decyzje o nowej migracji. Wielu z nich przenios?o si? do zaboru rosyjskiego, na Powo??e, do Stanów Zjednoczonych. Tych, co pozostali, ze wzgl?du na ich zamo?no?? i kultur?, zwa? zacz?to „gbursk? szlacht?”.

Do najwa?niejszych osi?gni?? technicznych menonitów w XIX wieku na Nizinie Sartowicka-Nowskiej zaliczy? nale?y uregulowanie Wis?y nowym, jednolitym wa?em, co by?o wynikiem wielkiej powodzi 1855 roku, uregulowanie M?tawy i budow? przepompowni w Ko?czycach. W sferze sakralnej za? wreszcie uzyskali zezwolenie na budow? murowanego zboru, wszystkie poprzednie bowiem musia?y by? drewniane. Powsta? on tam, gdzie i jego poprzednicy, w M?tawach, w 1896 roku.

W Polsce mi?dzywojennej podnowscy menonici w dalszym ci?gu stanowili wiejsk? elit?. I chocia? zamieszkiwali tu jako jej zwykli obywatele, w wojsku kierowano ich do pododdzia?ów logistycznych, nie za? bojowych.

Dane zebrane przez dr Ludkiewicza z terenu wspomnianych ju? 15 gmin Niziny za rok 1931 doskonale ilustruj? elitarno?? olendrów i ich zamo?no??, b?d?c? zreszt? wynikiem wielkiej wiedzy i pracowito?ci.

Tak oto przedstawia?o si? ówczesne zaludnienie:

* mieszka?ców ogó?em - 3.705 osób,

* Polaków/katolików - 2.387 osób,

* Niemców/ewangelików - 1.109 osób,

* menonitów - 209 osób.

W ca?ym Województwie Pomorskim mia?o ich natomiast mieszka? oko?o 300.

Struktura w?asno?ci by?a natomiast nast?puj?ca:

* area? ogó?em - 5.771 ha, 371 gospodarstw,

* area? „katolicki” - 870 ha, 103 gospodarstwa,

* area? „ewangelicki” - 2.496 ha, 214 gospodarstw,

* area? „menonicki” - 2.305 ha, 54 gospodarstwa.

Do olendrów, stanowi?cych oko?o 5,6% populacji, nale?a?o wi?c oko?o 40% ziemi. W tym okresie normaln? praktyk? by?o ju? opuszczanie przez spadkodawców swych dawnych zagród i przenoszenie si? na emerytur? do Grudzi?dza. W sensie religijnym menonityzm by? coraz mniej rozpozna-walny dla ludzi z zewn?trz, lecz tradycje przodków zachowywano.

II Wojna ?wiatowa zmieni?a wszystko. Menonitów wcielano do Wehrmachtu, lecz nie to by?o najgorsze. Kl?ska hitlerowskich Niemiec i ?ad ja?ta?sko-poczdamski spowodowa?y usuni?cie wszystkich nie-Polaków, w tym i olendrów, z terenu Polski.

Uroczysto?ci zwi?zane ze 100-leciem m?tawskiej ?wi?tyni, przyjazd „naszych” menonitów czy ich potomków, ich wypowiedzi ukaza?y jednak, ?e nie maj? oni pretensji o sw? tu?aczk? pod adresem nowych mieszka?ców tych ziem. Sami rozumiej? ich los, los przesiedle?cy. Po olendrach pozosta?y jeszcze liczne zabytki, zwykle w stanie mniejszego lub wi?kszego zaniedbania, lub te? otoczone mniejsz? lub wi?ksz? trosk?. Najwi?kszym z nich jest nadal czytelny uk?ad kana?ów. S? te? cmentarze, drzewka pami?ci, budynki dawnych szkó?, domy czy zagrody gospodarcze. S? te? Wis?a i M?tawa spokojnie p?yn?ce w swych wa?ach.

Wielokulturowo?? Kociewia tworzy?y nie tylko diaspory, czyli grupy etniczne lub wyznaniowe, zmuszone do rozproszenia si? poza swym naturalnym terytorium, celem ratowania ?ycia. Decyzja o emigracji nie zawsze podejmowana by?a z tak drastycznych powodów. Cz?sto jej pod?o?em by?y kwestie ekonomiczne czy poznawcze.

Hassling-Ketling of Elgin jest niew?tpliwie najbardziej znanym przedstawicielem kolejnej grupy narodowej, wyst?puj?cej do?? licznie w dawnej Rzeczypospolitej.

Szkoci znale?li si? w Polsce nie tylko jako najemni ?o?nierze, jak wzmiankowany bohater sienkiewiczowski, lecz jako specjali?ci ró?nych bran?. Po kl?sce pod Mairston Moor /1650/ emigracja ta nabra?a charakteru politycznego. Wielu z nich wybiera?o na miejsce swego zamieszkania Gda?sk czy inne wielkie miasta Pomorza; osiedlali si? tak?e na prowincji.

Pierwsze skargi kupców na ich domokr??n? konkurencj? pojawi?y si? na Sejmiku Krajowym Prus Królewskich ju? w roku 1531. Potem jeszcze wielokro? poruszano te sprawy, zwykle przy oboj?tno?ci lub nawet niech?ci ze strony szlachty, materialnie zainteresowanej tak? ekonomiczna konkurencj?. Najs?ynniejszym klanem szkockim, w Polsce osiad?ym, byli Foresterowie/Forsterowie.

W Nowem Szkoci pojawili si? stosunkowo wcze?nie, pierwsze wzmianki o ich pobycie w wi?kszej liczbie pochodz? z roku 1550. O ponad wiek wyprzedzili?my w tym wzgl?dzie ?wiecie. W 1645 roku nowscy rajcowie uchwalili nawet specjalny podatek miejski, p?acony przez Szkotów w wysoko?ci 2 marek miesi?cznie, zniesiony zreszt? kilka lat pó?niej. W 1642 roku zamieszkiwa? u nas Jerzy Forester, z g?ównej, tczewsko-gda?skiej, linii rodu. Potem jeszcze wielokrotnie w wykazach nowskich obywateli pojawiaj? si? „szkockie” nazwiska; w 1662 roku np. zamieszkiwa? tu Adam Forster, kupiec, byli te? Jerzy Forster i El?bieta Forster. W 1703 roku spotykamy natomiast niejakiego Jakuba Szkota, u?ytkuj?cego jedn? z rynkowych „bud”, swego rodzaju sukiennic dawnego, niestety ju? nieistniej?cego, ratusza. W trakcie tego? XVIII wieku jakby zanikli w tle, spolonizowali si?, a mo?e zniemczyli.

Inn? grup? etniczn?, zamieszkuj?c? od pewnego czasu Nowe, stanowi? Cyganie, z politycznej poprawno?ci nazywani, od jednego ze swych klanów, Romami. Pierwsze wzmianki o ich pobycie na ziemiach polskich pochodz? z okolic Sanoka, z roku 1419. Edykty banickie, kierowane przeciw Cyganom, we Francji wydano ju? w 1453 roku, w Rzeszy za? w roku 1496. Spowodowa?y one znaczny ich nap?yw, g?ównie na ?l?sk. Mimo lokalnych sprzeciwów ch?tnie korzystali z polskiej go?cinno?ci. Kwestie te zosta?y ostatecznie uregulowane konstytucj? Sejmu 1624 roku. Wprowadza?a ona wybranego przez nich zwierzchnika, zwane-go „cyga?skim królem”. Zwyczaj ten w zasadzie przetrwa? do naszych czasów.

Romowie, z racji klimatu, wiedli w Polsce ?ywot pó?osiad?y, cieplejsz? por? w?druj?c taborami po kraju, zimniejsz? za? wracaj?c do swych osiedli. Trudnili si? kotlarstwem, kowalstwem, kobiety za? wró?eniem.

Podczas ostatniej wojny i ta grupa etniczna skazana zosta?a na w sposób bardziej widoczny pojawili si? po jej zako?czeniu. W 1964 roku, z powodu licznych protestów, w?adze zakaza?y im w?drówek, lecz ostatnie wolne tabory kr?-?y?y po Polsce jeszcze w pocz?tkach nast?pnego dziesi?ciolecia, kiedy to uda?o si? skuteczniej wyegzekwowa? ów zakaz i osiedli? Cyganów.

W ten w?a?nie zag?ad?.

Na Pomorzu sposób pojawi?a si? w Nowem rodzina Laskowskich.

Osobn? spraw? s? ma?e grupy wyznaniowe, czy wr?cz sekty, odr?bne od dominuj?cych wyzna?, w naszym przypadku katolickiego i ewangelicko-augsburskiego /do którego w swoim czasie nale?a?a zdecydowana wi?kszo?? protestantów/. Prawos?awie mia?o wprawdzie na Pomorzu swych wyznawców, g?ównie ukrai?skiego pochodzenia, lecz wi?ksze skupiska tworzyli oni w okresie mi?dzywojennym w Gdyni, Toruniu i tamtejszym powiecie. Na Kociewiu by?o ich niewielu, dane za rok 1937 wykazuj? w naszych 3 powiatach jedynie 70 osób. Jedn? z nich by?a nauczycielka z Warlubia Katarzyna Stasiówna.

Z Warlubiem tak?e zwi?zany by? Jan Czerski, w XIX wieku jeden z za?o?ycieli Ko?cio?a Niemiecko-Katolickiego.

W pobliskim Grudzi?dzu u schy?ku XIX stulecia tego rodzaju odr?bno?? by?a wr?cz w modzie /czy?by objaw dekadencji?. Dzia?a?y tam liczne ma?e grupy, g?ównie protestanckie, a fizyczna blisko?? tego? miasta z Kociewiem pozwala przypuszcza?, ?e niektóre z nich obejmowa?y sw? aktywno?ci? równie? i nasze okolice.

Tak by?o z pewno?ci? w przypadku Ewangelickiego Ko?cio?a Unijnego. Wyznawcy tego? tworzyli bowiem lokalnie sekt? znan? jako Blaukreuzverein – Christliche Gemainschaft inner-halb der Landeskirche. Nale?eli do niej Niemcy z Tryla Miej-skiego i Pastwisk, gdzie w 1890 roku by?y ich zbory. W roku 1906 pojawi? si? tak?e ich zbór w Nowem, przy ulicy Nowej. Liczba wyznawców szybko jednak spada?a, a z czasem grupy te przesta?y istnie?.

Obecnie spor? popularno?ci? ciesz? si? Badacze Pisma ?wi?tego, szerzej znani jako ?wiadkowie Jehowy. Grupa ta pow-sta?a w XIX-wiecznej Ameryce, na gruncie apokaliptycznym, a jej za?o?ycielem by? Charles Russell. Na ziemiach polskich pojawili si? oni oko?o 1905 roku. Nie mieli jednak osobowo?ci prawnej, zalegalizowano ich dzia?alno?? dopiero po wojnie, a i to na krótko. Ponowna legalizacja nast?pi?a w 1989 roku, lecz ju? kilka lat wcze?niej znacznie si? uaktywnili. W Nowem i okolicy tworz? obecnie do?? liczn? grup? wyznaniow?. Pod koniec lat 80-si?tych powsta? te? na Górnych Morgach ich dom modlitewny.

Na zako?czenie chcia?bym podkre?li? dawn? wielokulturowo?? Kociewia, tak doskonale widoczn? cho?by w Nowem i jego okolicy.

Sto lat temu ?yli tu i pracowali w miar? zgodnie przedstawiciele co najmniej czterech ró?nych kultur, realizuj?c swe praktyki religijne we w?asnych ?wi?tyniach i odciskaj?c swe pi?tno na dziejach naszego pi?knego Regionu.

Bibliografia:

Miros?aw Golon – Gmina wyznaniowa ?ydowska w ?wieciu

nad Wis?? w latach 1920-1939;

w: Stosunki narodowo?ciowe i wyznaniowe na Pomorzu

w XIX i XX w., t. 4, Toru? 1995,

Zbigniew Karpus – ?ydzi w ?wieciu i powiecie w okresie

mi?dzywojennym;

w: Stosunki..., t. 2, Toru? 1992,

Stanis?aw Kutrzeba – Historia ustroju Polski. Korona.

Pozna? 2001,

Zbigniew J. Lorkowski – Dzieje Nowego nad Wis??

w okresie dwudziestolecia mi?dzywojennego (1920-1939).

msp, Bydgoszcz 200l,

Zdzis?aw Ludkiewicz – Osady holenderskie na Nizinie

Sartowicko-Nowskiej. Toru? 1934,

Hans Maecker – Eine polnische Starostei

und ein preussischer Landrathkreises. Danzig 1886,

Henryk Mross – Parafia pw ?w. Mateusza, Aposto?a i Ewangelisty, w Nowem. msp, Nowe 1962,

Józef Milewski, Antoni Mykaj – Nowe nad Wis?? 1266-

-1966. Gda?sk 1966,

Zofia Waszkiewicz – Stosunki wyznaniowe w diecezji

Che?mi?skiej w okresie dwudziestolecia mi?dzywojennego

(1920-1939);

w: Stosunki ..., t. 6, Toru? 1998,




Centrum Kultury „ZAMEK”,
jesie? 2005
Redaktor: Marek Tomczak, ?ród?o:Marek ?liwa

artyku? ze strony http://gminanowe.pl
Komentarze
#1 | arek dnia kwietnia 07 2012 06:59:50
#2 | mchris dnia kwietnia 29 2012 12:02:14
Bardzo dobry rys historyczny pokazuj?cy jaki tygiel narodowo?ciowy zamieszkiwa? Nowe.Dzisiaj Nowe dzieli si? tylko na dwie nacje."Prawdziwi Polacy" czyli tzw. lud smole?ski i reszta.
#3 | gumis64 dnia maja 01 2012 10:30:11
Dla dziel?cych na tych i tamtych referat zosta? wyg?oszony podczas III Kongresu Kociewskiego
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować lub nie masz konta?
Skontaktuj się z administratorem portalu - admin@miasto-nowe.com
Losowa Fotka
Ostatnie komentarze
News
Dzi?kuj? i wzajemnie ?...
Wzajemnie Arku. Tym sz...
12 pa?dziernika uka?e ...
Dziesi?? lat... A? tru...
Tak jak pisze kapa - z...
Artykuły
Uzype?nienie, [url]htt...
ciekawy materia? dotyc...
[img]https://bi.im-g.p...
58Wiktoria prosze: [ur...
Arek, masz jaki? link ...
Informacja do 58Wiktor...
Dodatkowa informacja d...
Bies, masz mo?e zdj?ci...
Tak, zosta?a cz??? bud...
Super, dzi?kuj?. Co? n...
Fotogaleria
Poni?ej link do wspomn...
Wystawa zosta?a zorgan...
Dzieki za kolejne info...
Na wystawie w zamku je...
Obecnie to juz history...
Dzi?kuj? za informacj?.
Kapa daj namiar mniej ...
Nawet tyle nie zosta?o...
Pi?kne czasy, pi?kne m...
Portal ma si? dobrze, ...
[i]Kurier Bydgoski 03-...
Kolejna publikacja z n...
[i]"Zak?ada si? park m...
Musi byc to gdzies udo...
Ciekawe ile osób otrzy...
Ile drzew ros?o w tamt...
Ciekawy i rzetelny art...
R.I.P. (*) (*) (*)
Pi?kny motocykl : [url...
chyba tak ;)
Ostatnie artykuły
· Przyjaciel 1900 - 1901
· Fragmenty ksi??ki El...
· Przyjaciel 1899
· Przyjaciel 1897 - 1898
· Przyjaciel 1896
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Artykul "Utracona pr...
· Co z tym Neuenburgie...
· Rodzina Stasiewskich
· Wszelkie info o lini...
· M?ynarz z Nowego Fra...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnio dodane zdj?cia

Wiatrak 1935

Dom przy ul. Bydgosk...

Dzieci

Nadanie imienia sali...

...a swego nie znacie.

Stary cmentarz

Bar Sambor

Po schodach w gór? i...

Blacharz i Mistrz de...

Katastrofa samochodo...

Nowe - o?rodek przem...

Targi Meblowe w Nowe...

Otwarcie Targów Mebl...

W królestwie stolarz...

Organizatorzy Targów...

Targi Meblowe w Nowem

Katastrofa samochodo...

Z uroczysto?ci 3- ma...

W Persie 30 XI 2019

Bzowo Restauracja M....

Planty zim?

Pi?kna niedziela w N...

Pi?kna uroczysto?? n...

W przysz?ym roku tar...

W pomorskiej stolicy...

Królewstwo meblarzy ...

Jubileusz zas?u?oneg...

Cenny zabytek histor...

Grupa cz?onków Stron...

Sambor I gda?ski
Wygenerowano w sekund: 0.10 - 28 zapytań MySQL 19,017,653 unikalnych wizyt