"Urok papieroska."
|
mchris |
Dodany dnia 13-01-2004 00:34
|
Użytkownik
Postów: 33
Data rejestracji: 23.04.02
|
Od połowy grudnia rzuciłem fajki i do tej pory udaje mi się z ogromnym trudem powstrzymywać od tego.Jak dalej będzie to nie wiem.Dlatego jeszcze się nie zarzekam ,ze już nie wrócę do fajek.Najgorzej jest jak usiądę przy kompie i otworzę nasz portal i czuję po prostu dymek z papierosa ,który leci od Sata,Ceo i innych userów i wtedy mimowolnie sięgam po fajkę ,której akurat nie mam.Przestańcie kopcić ,bo zaraz i mi się chce palić. |
|
|
|
arek |
Dodany dnia 13-01-2004 00:39
|

Główny administrator
Postów: 309
Data rejestracji: 21.12.06
|
))) Dobry text jednak ja nie pale przy kompie, bo to mu szkodzi [addsig] |
|
|
|
sat |
Dodany dnia 13-01-2004 00:43
|

Użytkownik
Postów: 186
Data rejestracji: 25.12.02
|
O kurcze, a ja myslałem że na portalu zalatuje dymem z twojego kompa Mchris, to u ciebie widziałem R1 i też przeszedłem na nie...Jesli ty kopciuchu rzuciłes to ja musze to zrobic również...nie obiecuje na kiedy to będzie...ale zrobię próbę.
Może bedzie mniejsza zadyma na portaliku
|
|
|
|
zodo |
Dodany dnia 13-01-2004 14:21
|
Użytkownik
Postów: 15
Data rejestracji: 07.11.03
|
Mchris to już coś, prawie minął pierwszy krytyczny miesiąc.Teraz tylko przetrzymać.
Miałem kiedyś już osiem miesięcy przerwy -zapaliłem i wszystko od nowa.
Szczególnie w początkowym okresie (w kryzysowych momentach),dość skuteczne jest wykonanie kilku głębokich oddechów (powaga).To nie mój wymysł - literatura "fachowa",mi pomagało.
Rada dla wszystkich,nie przetrzymujcie w zapasie papierosów, ma być stan "O".Jeśli gdzieś będzie jeden to istnieje dużę prawdopodobieństwo,że go wieczorkiem przypalicie i wszystko "pryśnie".
Jesli nie pozbywamy się wszystkich papierosów to znaczy, że gdzieś tam w podswiadomości mamy całkiem inne zamiary i czekamy tylko na jakiś powód, który będzie wytłumaczeniem naszego powrotu do palenia.
|
|
|
|
mchris |
Dodany dnia 14-01-2004 00:53
|
Użytkownik
Postów: 33
Data rejestracji: 23.04.02
|
Zodo,ty chyba skończyłeś psychologię,że tak swietnie opisujesz rozterki byłych i obecnych palaczy.Nie paliłem już 13 lat ,a potem będąc słuzbowo w Chinach nie mogłem bo dyplomatycznie nie wypadało odmówić poczęstunku papierosa.Nie podał mi paczki abym sobie wyjął cmika,ale dał mi z ręki.Taki tam zwyczaj.No i się zaczęło. |
|
|
|
zodo |
Dodany dnia 14-01-2004 15:01
|
Użytkownik
Postów: 15
Data rejestracji: 07.11.03
|
Trzeba przyznać,że 13 lat przerwy to i tak piękny wynik.Mówi się - trudno, tak widocznie miało być.
Jak widać, siła nałogu jest wielka.
Biorąc pod uwagę Twoje doświadczenie w tej sprawie myślę, że powodzenie w "rzucaniu fajek" jest pewne.
|
|
|
|
maciek |
Dodany dnia 15-01-2004 18:34
|
Użytkownik
Postów: 77
Data rejestracji: 29.12.02
|
Dobrze juź dobrze, dym wychodzi uszami.
Nie naleźy wymyślać sposobów jak źucić palenie tylko jak go nie zaczynać.
W moim domu zostałem samotnym białym dymem i jestem pod permanentnym obstrzałem by z nałogiem zerwać.
Czas po temu przyjdzie w swoim czasie bo bez dojźenia do takego postanowienia nie ma co sie wysilać chyba ze ta z kosą natchnie cie myślą o tym ze fajki mogą przyśpieszyć tą randkę w ciemno. |
|
|
|
|
Dodany dnia 16-01-2004 21:01
|
Postów:
Data rejestracji: 01.01.70
|
Tak,Tak do tej decyzji trzeba dojrzeć.W międzyczasie wejdź na stronę KALKULATOR DLA PALACZY(na dole strony),może to przyspieszy dojrzewanie? |
|
|
|
|
Dodany dnia 16-01-2004 21:12
|
Postów:
Data rejestracji: 01.01.70
|
SORRY !
Pdałem zły adres ma być :
KALKULATOR PALACZA |
|
|
|
|
Dodany dnia 16-01-2004 22:38
|
Postów:
Data rejestracji: 01.01.70
|
Maciek , a co z tymi którzy już palą? O nich też trzeba zadbać.
Jeśli chodzi o Twój układ rodzinny to jest ok ,wszystko sprzyja wyjściu z nałogu
W moim domu tez tylko ja palilem,znam ten ból. |
|
|
|
arek |
Dodany dnia 19-01-2004 00:34
|

Główny administrator
Postów: 309
Data rejestracji: 21.12.06
|
o kurde ten kalkulaor wszak liczy szacunkowo , jednak dal mi duzo do myslenia ! rzucam palenie, nie warto palic . |
|
|
|
zodo |
Dodany dnia 19-01-2004 16:31
|
Użytkownik
Postów: 15
Data rejestracji: 07.11.03
|
Wynikiem obliczeń nie przejmuj się zbytnio,ale pomyśleć warto |
|
|
|
gumis_41-62 |
Dodany dnia 21-01-2004 18:09
|
Użytkownik
Postów: 1
Data rejestracji: 10.02.03
|
dwa lata temu powiedziałem sobie ale z ciebie osioł i rzuciłem palenie ale mam następny kłopot utyłem ładnych parę kilogramów wiecie jak ciężko stracić teraz te kilogramy |
|
|
|
zodo |
Dodany dnia 21-01-2004 20:54
|
Użytkownik
Postów: 15
Data rejestracji: 07.11.03
|
Nie przejmuj się, ja też przytyłem szczególnie w pierwszych 3 miesiącach.Po tym okresie waga zaczęła sie stabilizować na poziomie X+10 kg.Niestety tak juz zostało,w okresie lata mam szansę trochę zjechać (więcej ruchu), jednak niewiele.
Wszystko zależy od wyjściowej wagi ciała,u mnie nie było tak źle, tak że jest jeszcze w miarę.
No może trochę.....
Mam kolegę ,który wrócił do palenia tylko ze względu na tycie, bywa różnie.
Trzeba nie zaczynać palić to nie będzie takich problemów (wskazówka dla początkujących) |
|
|
|
jopa |
Dodany dnia 26-01-2004 00:13
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 11.12.03
|
Nie palę 5 lat.Nie było łatwo.Ważna jest silna wola,chęć przezwyciężenia nałogu i upór.Powiedzie się tylko tym ,którzy sami postanowią kategorycznie zerwać z nałogiem.Trzeba znależć zajęcie dla rąk ,żeby nie szukały papierosa.No i jeść lub żuć gumę.Myślę,że łatwiej gdy rzucasz palenie kategorycznie ,od zaraz, bez podchodów typu :teraz ograniczę ,a póżniej rzucę całkowicie.Najlepiej nie mieć wogóle fajek.Po tygodniu już jest łatwiej przetrwać. Póżniej pojawia się nowy problem ,co zrobić żeby nie przytyć? |
|
|
|
|
Dodany dnia 26-01-2004 12:03
|
Postów:
Data rejestracji: 01.01.70
|
W 100% popieram takie działanie - ponad 10 lat temu zrobiłem tak samo i do dzisiaj mam spokój.Z tego co pamiętam pierwszy kryzys przyszedł po ok. tygodniu a następny po miesiącu ale trzeba było sie z tym zmierzyć.Po kilku latach zaczęło mi przeszkadzać przebywanie z palaczami i od tej pory jestem wojującym anty... Naprawdę lepiej uraczyc się szklaneczka dobrego czrwonego wina lub lampką koniaku. Nie jest prawdą jak podają niektórzy że człowiek uzależnia się od nikotyny - człowiek uzależnia sie od tych wszystkich gestów i czynności które wykonuje podczs palenia i tego najbardziej brakuje - znajdzcie absorbujące zajęcie i jakos to będzie... Życzę powodzenia !!!!!! |
|
|
|
OlGa |
Dodany dnia 31-01-2004 16:12
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 07.12.03
|
zamiast palić zjedzcie sobie cukiereczka pożujcie gumę i jakoś to będzie ,trzeba mieć silną wolę ,moi rodzice nie palą już od 8 lat i jets superrr....nie musze biegać do sklepu po papierosy w domq ładnie pachnie palenie ma same minusy!! |
|
|
|
arek |
Dodany dnia 29-01-2008 21:27
|

Główny administrator
Postów: 309
Data rejestracji: 21.12.06
|
mysle ze warto odswiezyc ten temat po 4 latach. jak wasze wyniki ? ja zamiast rzucic to pale jeszcze wiecej a fajki drozeja ..... |
|
|
|
Truskawa |
Dodany dnia 29-01-2008 23:35
|
Użytkownik
Postów: 21
Data rejestracji: 07.12.04
|
ja też zaczęłam  |
|
|
|
nimius |
Dodany dnia 29-01-2008 23:37
|

Użytkownik
Postów: 81
Data rejestracji: 02.03.05
|
To wina twojego pracodawcy, gdyby nie zezwalal na palenie w pracy, dawno bys zapomnial o cmikach.
|
|
|