Tytuł: Nowe nad Wisłą, Neuenburg an der Weichsel :: Niezbadane, tajemnicze miejsca naszego miasta!

Dodane przez mchris dnia 30-08-2002 00:34
#6

Lasy na początku lat 50-tych nie były takie bezpieczne jak teraz.Przypominam sobie apel w szkole,gdzie żegnalismy dwóch kolegów,którzy zginęli po wybuchu niewypału w tych okolicach.Był to 1953 rok.Można było trafić na grzyba,albo na minę.Taka ruska ruletka.Co do tego cmentarzyska zarażonych,to głowy nie dam,czy to było w miejscu oznaczonym na mapie,czy trochę w górę i w lewo.Dwa lata temu,po przeszło 42 latach,gdy sobie chciałem w tym lesie przypomnieć stare scieżki ,stwierdziłem,że wszystko zmieniło się nie do poznania.Podobnie zresztą jak parów.Kiedyś praktycznie z paroma drzewkami,innym zjazdem do parowu.Dzisiaj zasypany na początku śmieciami,w parowie duże drzewa.tak że praktycznie tylko nazwa została.