Tytuł: Nowe nad Wisłą, Neuenburg an der Weichsel :: Niezbadane, tajemnicze miejsca naszego miasta!

Dodane przez arek dnia 16-04-2004 02:04
#82

a ja mam inna atrakcje , duzo zeczy dowiedzialem sie od AlExAnDrY taty. Otoz zawsze mnie zastanawialo czy w Nowem byly tramwaje , chociaz te konne. Moj tata caly czas mi mowil ze jedynym niewojewodzkim miastem w ktorym byly i sa tramwaje byl i jest Grudziadz , czyli niemozliwe bylo zeby byly w Nowem. To mi jednak nie dalo .

Na placu Rocha , kiedys jeszcze jak byla kostak brukowa , przez jego srodek "leciala" wysepka wylana asfaltem , w niej wtopione byly szyny , pamietam to jak dzis , myslalem ze to tramwajowe wlasnie.

Zapytalem Oli tate co moze powiedziec na ten temat, odpowiedz byla bardzo zaskakujaca dla mnie. Torami jezdzil wozek z drewnem (deskami itd.) do tartaku . Pytam: no ale skad ? Skad? A z dzisiejszego targowiska, jeszcze nie tak dawno temu za targowiskiem przy ul. 3maja byl sklad weglowy, a wczesniej co bylo ? Sztaple z deskami lub drewnem . Nie wiem do konca czy z tartaku wozono tam gotowe deski i skladowano na tych sztaplach , czy tez moze z tych sztapli wozono drewno do tartaku do przerobienia na deski . Swoja droga spory kawalek z targowiska do tartaku no nie ? cos ten wozek musialo napedzac.



Kolejna sprawa ktora dowedzialem sie od OLI taty to to , ze tam gdzie jest przedszkole fabryczne na przeciw remizy i te boisko obok to byl teren tez caly w sztaplach z deskami , fabryka musiala miec kiedys ogromne obroty i produkcje , gdzie nie spojrzec wszedzie byly sztaple z deskami .




[addsig]