Tytuł: Nowe nad Wisłą, Neuenburg an der Weichsel :: KOCIEWIE - mój region.

Dodane przez 23121959 dnia 22-06-2008 22:25
#982


Gwara - na pewno nieraz już ten temat pojawiał się na portalu, ale pozwólcie, że powrócę do niego.
Andrzej Dyszak- Jak mówili bydgoszczanie. Mały słownik gwary bydgoskiej.

To nowa książka zakupiona przeze mnie w księgarni internetowej. Bardzo ciekawa pozycja, warto poczytać i często przeglądać. Gwara bydgoska to także gwara nowieńska, bo ogromny zasób słów tej gwary odnajduję w swoich nowieńskich wspomnieniach.
Pamiętam, jak ciocia sztrykowała, czyli robiła na drutach. Często dawała nam sznytkę chleba. Zielsko z podwórka usuwała haczką. W piecu kaflowym była framuga, skąd ciocia wydobywała dla nas pieczone jabłka. W niedzielne popołudnia na stole pojawiał się kuch, a naczynia zmywało się szwamką. W sklepie kupowano pół funta cukru. No i najlepsze: dzieci siadały na ryczce a wszyscy domownicy nosili laczki.. Klompy to drewniaki tak kiedyś modne. Pamiętam także, że sporo osób, kiedy zgadzało się z rozmówcą to mówiło ja, ja pani lub ja, ja panie.
Na pewno pamiętacie jeszcze wiele innych słów. Czy są one nadal w użyciu na nowskiej ulicy?