Nagranie z 1972 roku .
Dodane przez dnia Stycznia 01 1970 02:00:00
Rozmowa z p. Paw?em Witkowskim i Leonem Lipeckim
Jesieni? r. 1972 jako m?ody polonista pracuj?cy w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Nowem przeprowadzi?em wywiady z lud?mi maj?cymi zwi?zek z wod? tzw. wodniakami. Interesowa?y zwyczaje i obyczaje tej grupy zawodowej.
Rozmawia?em wówczas z p. Cezarym Glebcem zam. w Kaniczkach ko?o Nebrowa ( po drugiej stronie Wis?y),który by? flisakiem na Wile?szczy?nie a nast?pnie stra?nikiem wodnym; z p. Leonem Lipeckiem – stra?nikiem wodnym i rybakiem oraz p. Paw?em Witkowskim przewo?nikiem zamieszka?ymi na Rybakach. Powsta?o wówczas ponad 60 min. nagra? na magnetofonie szpulowym ZK 120.
Drukowane dzisiaj fragmenty s? niewielk? cz?stk? tamtych wywiadów. Decyduj?c si? na ich publikacj? – po trzydziestu latach od momentu ich powstania – bra?em pod uwag?, ?e s? one zabytkami o podwójnym charakterze. Dla kogo? kto interesuj? si? obyczajowo?ci? wodniaków to dobry materia? do porówna? z innymi tego typu nagraniami. Dla mieszka?ców naszego grodu to ?wiadectwo zwi?zków Nowego z Wis?? – to ona by?a najistotniejszym czynnikiem miastotwórczym
Historyk tak opisuje powstanie Nowego: Miasto powsta?o na wzniesieniu o wysoko?ci 87 m, podczas gdy dolina Wis?y wznosi si? tu na 17 m n.p. morza. Gród w Nowem stanowi? jedno z ogniw pasa umocnie? wzd?u? Wis?y. Z kolei pierwsze ?wiadectwo pisane o Nowem z r. 1266 dotyczy zdarze? ?ci?le zwi?zanych z Wis??: W tym czasie pomorska flota rzeczna, stacjonuj?ca przy grodzie, zatrzymywa?a transport krzy?acki. Równie? Wis?a jest bohaterk? nast?pnego dokumentu tzn przywileju Wac?awa II wystawionego w r.1301 w Brnie dla Piotra ?wi?cy. Wac?aw II, który w r. 1300 wszed? by? w posiadanie ziemi pomorskiej, nada? za wiern? s?u?b? 3 wsie oraz miasto nasze Nowe ze wszystkimi po?ytkami, zawartymi na obszarze po?o?onym 2 mile w gór? i 2 mile w dó? biegu Wis?y, o szeroko?ci równie? dwóch mil.
Jak widzimy Wis?a odgrywa?a w dziejach Nowego niepo?ledni? rol?. Mieszka?cy Rybaków zapewniali grodowi, miastu ?rodki do ?ycia. Dlatego warto utrwali? te zwi?zki historyczne cho?by przez publikacj? nagra?.
Inny powód si?gni?cia do archiwum to fakt, ?e w opowie?ciach tych znajduje si? wiedza o zdarzeniach historycznych dziej?cych si? na oczach nowian. Mam na my?li budow? mostu drewnianego w Che?mnie, wielk? powód? z r. 1924. Tyle o powodach zamieszczenia w G?osie Nowego fragmentów nagra?.
Wyodr?bnione kursyw? cytowane fragmenty z dziejów Nowego pochodz? z pracy: Edwina Rozenkranca, Pocz?tki i ustrój miast Pomorza Gda?skiego do schy?ku XIV wieku , Gda?sk 1962.
Biesowice, kwiecie? 2004 Kazimierz Pamu?a
Nagranie z 13 listopada 1972 roku w mieszkaniu p. Paw?a Witkowskiego w Nowem.
Obie te opowie?ci maj? charakter osobistych wspomnie?. Pytania prowadz?cego wywiad zaznaczy?em pogrubiona czcionk?.
no i panie jest wieczór, ?pi? na barce. Ale w tyle spa?em, w kajucie. I tu jest mo?e pó?noc, mo?e nie by?o. Bo dok?adnie sie nie wie. I od razu kto? mnie kopie ( ?) po blachach. No nic. Od razu naraz spaduje ta kotew. Tak do trzech razy. No pó?niej ucich?o. Ale rano jak ?em wsta? – mnie nie da?o, prosz? pana, podnies?em ta kotew i pod t? kotwi? by? zahaczony w?a?nie ten topielec. I to mnie tam przebudzi?o. Tak,?e to jest jakie? co? co da?o si? zna?, ?e ten cz?owiek chcia? by? jednak pochowany. Nie?
To by? jeden wypadek w pana ?yciu?
Jeden tylko. Wi?cej nie da?o.
A mo?e pan s?ysza? na ten temat inne opowiadania?
Nie. Powiadali, powiadali tu du?o szyprów i starszych, ?e mieli ty? takie wypadki, ?e tam jakie? co? jest – mówi – jak zobaczyli – topielec. U mnie by?a ta kotew. Jak podnios?em i dopiero wtedy spojrz?, patrz? ...( wyraz nieodczytany) jest topielec. Ja jego wzio?em i do brzegu prowadzi? i uwi?za?. I tam sta?om i by? spokój. Nic mnie tam....(zdanie niesko?czone)
Czy mo?e pan pami?ta inne, jak kto? inny opowiada? na ten temat opowiadanie?
Nie. Takie inne tam nie by?y – tylko powiada?y, ?e to daje si? czu? i tego ma zobaczy?, bo tam zawsze có? jest.
Nast?pna opowie?? dotyczy choroby gard?a p. Witkowskiego. Brak fragmentu pocz?tkowego.
...a ja powiedzia?, ?e dwa miesi?ce mam. No, a ta staruszka mówi ( i tutaj nasza pani Marsza??owa jeszcze by?a, to przecie? ja jej wozi? ten piasek) to ju? najlepsze lekarstwa. Nic nie pomaga?o. Mówi (ta staruszka) – panie, we? pan wody sodowej. Niech ?ona przegotuje. Pan butelka kupi i jedna butelka wody sodowej i mleko ugotuje. I to jak b?dzie osóbno i to osóbno. A jak pó?niej b?dzie tak wiedzia? pan, ?e mo?na wypi? to zla?. I wypi? szklanka.
Ale – mówi – od razu panu nie pomo?e. Jak si? wi?cej razy. A ja wypi?em, jak si? po?o?y?em, jedna szklanka. Na drugi dzie? rano mog?em tak rozmawia? jak teraz. To jedna kobiecina co nastr?czy?a.
-Ona nie by?a z Nowego?
Nie, nie ta zza Wis?y by?a. To staruszka by?a. Jeszcze mówia – kobieto to? wszystkie lekarstwa, ale to spróbuje i poskutkowa?o.
Nagranie z Nowego – Lipecki.
Nagrania dokonano 13 listopada 1972 r. w mieszkaniu p. Leona Lipeckiego na Rybakach. Do rozmowy w??czy?a si? ?ona p. Leona w zapisie jej wypowiedzi oznaczono kursyw?.
Z wi?kszej ca?o?ci wybrano fragmenty. Wszelkie opuszczenia zaznaczono (...).
Fragment o powodzi zim? 1924 roku.
W 24 – tym roku; to by?a taka zima, w 24 – tym roku, ?e jednak w Korzeniewie, wie pan tam jest ten pram, nie wiem czy tam pan ju? jecha??
-Ja wiem , ?e tam jest prom...
Tam jest pram i tam jak si? od pramu wyjdzie – to tam s? takie mury z jednej i drugiej strony i s? do szandorów. To tam nawet nawet szandory k?adli, bo taka wysoka woda by?a. To by?a woda. Tyle wody w tym domu...W 24 – tym roku. (...)
Wis?a by?a zamarz?a – chyba pó?tora metra by? lód, bo taka ostra by?a zima. To tak zmarz?o – bo jak obciera?o o wa? – to ka?dy sta? na wale; te co mieszkali blisko wa?u; to ka?dy jeden uwa?a?...
No to przecie? jeszcze p?yn?li z góry te budy psie i siano, stodo?y, wszystko p?yn??o, dzieci w kolebkach nawet p?ywali...(wtr?cenie ?ony) Tam jeden wyratowali
– gdzie ?
- w Tczewie na mo?cie. Tam nie móg? objecha? , pramy – bo ?cisk szed?, ?cisk by?.
No lodu, nie mo?na tego by?o tego. Taki lód ma si?a, ?e d?by wyrywa. To we Wi?le le?? d?by. My ?em wyci?gn?li d?b, teraz chyba 7,8,9 lat wstecz – to wci?gn?li jeden d?b u góry to mia? ?rednicy dwa metry czterdzie?ci. Ja go mam na zdj?ciu gdzie? (...) I jeszcze grubsze s?. To wszystko lód.... ( opuszczono fragment )
Bo to jak ten most drewniany budowano w Che?mnie to bardzo du?o drzewa sz?o. To ca?e sztuki im pop?yn?li. To my?my ?apali i pó?niej rejon zabra? i odda? im z powrotem.
A jak p?ynie – jak pani opowiada?a, ?e stodo?a p?yn??a, czy psia buda...?
W 24 – tym roku – tego tam nie mo?na by?o ani statkiem dojecha?, taki ?cisk szed?, co tam sz?o lodu?! Wie pan, ?e na jakich, powiem sze??, siedem metrów; jeden na drugim. Wtedy si? zrobi? zator na Kozielcu. To taka powód? da?o, ?e tutaj a? do mieszkania woda wesz?a.
Tam zator si? zrobi?; ?e ten mróz by? du?y i ?cisk okropny. Dlatego zator zrobi?, a tu si? woda robi?a.
To lisy, sarny, zaj?ce – to tu blisko po ??kach na lodzie – a nic nie mo?na by?o ratowa?; bo jakby wjecha? to by nie wyjecha?.
[ opuszczono fragment o zamarzaniu Wis?y]