 | Nawigacja |  |
 | Użytkowników Online |  |
 |
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 1,223
Najnowszy Użytkownik: kompa
|  |  |  |  |

Kowalstwo artystyczne, ogrodzenia, bramy, balustrady i inne www.kowalstwopamula.pl
|
 | Kąpielisko i długi |  |
 |  Jezioro Czarownic jest w Nowem jedynym zlokalizowanym blisko miasta miejscem letniego wypoczynku dla mieszkańców. Ma czystą wodę, w tym roku jednak kąpielisko nie zostało zgłoszone do sanepidu i nie ma wobec niego orzeczenia, czy można się w nim kąpać. Jest ono faktycznie dzikie, nie ma tam ratownika i ludzie kąpią się w jeziorze na własną odpowiedzialność. Taka sytuacja trwa już od kilku lat, a wszystko dlatego, że obecni dzierżawcy mają spory kłopot, by zainwestować w ten teren. Na początku tego roku zalegali z czynszem wobec gminy i dlatego od stycznia debatowali nad tym problemem radni, którzy starali się wywrzeć nacisk na burmistrza, by wreszcie zrobił z tym porządek. Radni chcieli by burmistrz wypowiedział umowę dzierżawy i przekazał kąpielisko komuś, kto o nie zadba. Dodatkowym powodem, dla którego rada chciała, by burmistrz rozważył tą opcję, był jeszcze należny gminie podatek od nieruchomości - co roku obecnym dzierżawcom burmistrz umarza po prostu spore sumy. Raz w 2008 roku było to aż 10 tys. zł, w innych latach mniejsze sumy, od kilkuset do 2 tys. zł.
Burmistrz nie wypowie
Stanisław Butyński ma prawo wypowiedzieć umowę dzierżawy, ale w tym przypadku nie chce tego robić. Złośliwi mówią, że dlatego, bo dzierżawcy to jego znajomi, burmistrz ma inne argumenty. - Jestem po prostu wobec nich uczciwy, ci ludzie wywiązują się ze swoich obowiązków, nawieźli tam piasku, wyremontowali pomost, koszą trawę, sprzątają - mówi. - Trzeba podkreślić, że poza zyskiem ze stoiska, gdzie można kupić napoje i jedzenie, dzierżawcy nie mają żadnego pożytku z tego terenu. Zapłacili zaległy czynsz z odsetkami, o który było tyle rabanu w tym roku i nie mam podstaw do tego, by rozwiązać z nimi umowę. W tym roku też umorzę dzierżawcy część należnego podatku od nieruchomości i to z takich samych powodów, dla których nie chcę rozwiązać z nimi umowy - zapowiada burmistrz.
Kąpielisko chciał WOPR
Tymczasem przejęciem kąpieliska, lub niektórych jego budynków są zainteresowane inne osoby. Pod koniec ubiegłego roku z propozycją wystąpił Leszek Karwasz, nowski przedsiębiorca związany z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Kąpielisko miałby przejąć właśnie WOPR, który postarałby się o fundusze zewnętrzne na remonty i sprzęt. Karwasz przedstawił swoje pomysły w gminie. Chciał, by na plażę trafiły rowery wodne, by organizowano tam egzaminy na kartę pływacką, plaży miał pilnować ratownik, zaś kąpielisko zostałoby uporządkowane - Wszyscy byliśmy tą propozycją bardzo zainteresowani - mówi jeden z nowskich radnych. - Ostatnie słowo należało jednak do burmistrza, a ten odmówił. W związku z tym, że obecny dzierżawca ciągle ma spore zobowiązania podatkowe wobec gminy, a na tym kąpielisku nic od lat specjalnie się nie dzieje, wzbudziło to u radnych duży niesmak - dodaje.
Ale się nie dogadał
Burmistrz wyjaśnia, że propozycja Karwasza obejmowała dzierżawę całego kompleksu włącznie z kawiarnią. - Na oddanie tego pomieszczenia nie chcieli się zgodzić obecni dzierżawcy, chyba, że WOPR odda im nakłady, które ponieśli na utrzymanie tego obiektu - mówi Butyński. - Na to jednak stowarzyszenie nie miało środków. A ja nie mogę dzierżawcom wypowiedzieć umowy tylko z tego powodu, że nie dogadali się z WOPR, to nie byłoby uczciwe z mojej strony - wyjaśnia Butyński.
Leszek Karwasz nie chciał komentować przebiegu tych negocjacji, tym niemniej powiedział nam, że ciągle jest zainteresowany przejęciem kąpieliska.
SW
|  |  |  |  |
 | Komentarze |  |
 |
dnia lipiec 29 2010 09:39:02
Oj p. Butyński...przez tę Pana " dobroć ",całe Nowe traci Chroni Pan pojedyncze osoby, przez co nie mamy odpowiedniej kultury ( bo nie zwolni pracownika, którego sam ściągnął, wbrew powszechnemu niezadowoleniu), rekreacji i można by tu wymieniać długo. Co z ochroną tych, którzy stracili pracę w innych zakładach...ich Pan nie chroni? Jeżeli są inni dzierżawcy, którzy oferują lepsze użytkowanie z pożytkiem dla mieszkańców, a Pan chce być uczciwym...???wobec kogo? bo nas mieszkańców Pan okrada!!! A to wobec nas powinien być Pan uczciwy, bo Pan jest dla nas, a nie dla korzyści " pojedynczych ludzi ". |
dnia lipiec 29 2010 09:49:11
Zapomniałam jeszcze dodać, że koszty remontu i utrzymania, to ich obowiązek, który zresztą zwrócił się w umarzanych przez Burmistrza podatkach. |
dnia lipiec 29 2010 10:37:35
"Złośliwi mówią, że dlatego, bo dzierżawcy to jego znajomi,..."-nie złośliwi a mieszkańcy Nowego.To nie Warszawa, tutaj każdy każdego zna.Ta ich buda na parkingu podejrzewam że nie jest warta połowy sumy darowanych podatków, darujmy już sobie komentarze na temat żarcia tam oferowanego.Nie znam umowy zawartej z gminą ale chyba jest tam jakiś punkt o dbałość całego wynajmowanego terenu a nie tylko budki z piwem więc to że przywieźli kilka wiaderek piasku to raczej ich obowiązek. |
dnia lipiec 29 2010 11:02:30
Dziwne, że w poprzednim newsie Czasu Świecia http://miasto-nowe.com/news.php?readmore=2375 pt. "Można się wybrać nad jezioro: woda sprawdzona, plaże też", napisano że woda tego jeziora jest badana nawet co dwa tygodnie, a powyżej napisano, że nie ma orzeczenia, czy można się w nim kąpać. |
dnia lipiec 30 2010 00:28:03
następnego dnia po ukazaniu się artykułu w :Czasie Świecia: odbyła się mała imprezka nad jeziorem Czarownic której uczestnikiem był "jaśnie pan burmistrz" ja o tym nie słyszałem , ja to widziałem na własne oczy ,znając życie omawiano sprawę umorzenia podatków na następne lata. Ktosnowe złośliwcy mają rację . |
dnia sierpień 03 2010 14:21:35
malykris - a ja myślę że omawiano plan rewitalizacji jeziora czarownic.piasek już jest nad jeziorem, jakieś tam deski poprzybijali to musieli resztę tego planu omówić. |
dnia sierpień 03 2010 14:26:38
Wydaje się , że chyba nikt od Gminy nie oczekiwał zainwestowania w teren kąpieliska. Zreszta biorąc pod uwage kondycję finansową jest to w pełni uzasadnione. Ludzie- mieszkańcy oczekiwali jednak czegoś innego- oczekiwali, że Gmina jako właściciel terenu będzie skutecznie ekzekwować od najemcy określonego standardu tego miejsca. I tylko tyle. Jak by nie było tego całego bałaganu to pewnie nie byłoby sprawy.
Zadziwiająca jest tylko poza dzierżawców: nie płacą należności, bo brak zainteresowania potencjalnych klientów (mieszkańców i turystów). Ale dlaczego jest brak zainteresowania ofertą to widać... |
dnia sierpień 03 2010 21:18:13
Z tego co pamiętam pan burmistrz częstym gościem był na obiadkach u właścićela tego przybytku,to było dawno temu ale stare znajomości się przydają,a swoją drogą czy wie ktoś ile wynosi koszt wynajęcia teg przybytku,chętnie bym się tym zajoł.To łakomy kąsek. |
dnia sierpień 04 2010 23:08:32
ktosnowe no i chyba dobrze się panowie zrozumieli ,jeżeli była inna bardziej opłacalna oferta ,obejmująca jak czytamy ,remont kąpieliska ,zatrudnienie ratownika! sprowadzenie sprzętu pływającego,a do tego być może płacenie podatków w normalnej wysokości ,to czy takie zachowanie w KK nie nazywa się przypadkiem niegospodarnością .  |
|  |  |  |  |
 | Dodaj komentarz |  |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|  |  |  |  |
 | Oceny |  |
|
 | Logowanie |  |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|  |  |  |  |
Prasa regionalna



 | Ostatnie Artykuły |  |
 | Ostatnie komentarze |  |
 | Ostatnie komentarze w galerii |  |
 | Ostatnie fotografie |  |
 | Wątki na Forum |  |
 | Shoutbox |  |
 |
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|  |  |  |  |
|