 Choć Program Aktywności Lokalnej w zamierzeniu pracowników ośrodka pomocy społecznej w Nowem ma w przyszłości objąć więcej wsi z terenu gminy, to w pierwszej kolejności projekt będzie wdrażany w Bochlinie i małej sąsiedniej wiosce Kozielec. W Bochlinie bowiem w tym roku ma zostać wyremontowany i oddany do użytku Wiejski Dom Kultury, gdzie będzie miejsce na to, by mieszkańcy mogli się ze sobą spotykać i współpracować. - Zgodnie z zapewnieniami urzędników remont domu kultury ma być skończony do wakacji - mówi Andrzej Danielewski, koordynator programu z MGOPS w Nowem. - Do tego czasu Regionalny Ośrodek Pomocy Społecznej w Toruniu powinien ocenić już wniosek Nowego i przyznać pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego. Część pieniędzy na ten cel zostanie też przeznaczona z budżetu gminy - dodaje.
Program ma trwać w zamierzeniu urzędników pół roku. Co w tym czasie będzie się na wsi działo? - Jako że formalnie jest to projekt skierowany dla bezrobotnych, w Wiejskim Domu Kultury powstanie punkt, gdzie będzie można co jakiś czas porozmawiać z doradcą zawodowym - mówi Danielewski. - Punkt będzie jednak miał bardziej kompleksowy profil, ponieważ oprócz tego będzie też tam doradzał psycholog, jak i terapeuta rodzinny, do których będzie można przyjść z rozmaitymi problemami - dodaje.
Urzędnicy chcę jednak, by program miał o wiele bardziej dalekosiężne skutki. - Program potrwa tylko pół roku, ponieważ na tyle czasu starczy pieniędzy - mówi Danielewski. - Natomiast my poprzez serię spotkań z miejscową społecznością chcemy poszukać wśród niej liderów, osób, które chciałaby w przyszłości coś zrobić dla tej wsi i mają na to jakieś pomysły. Mogłyby się one na przykład zajmować różnymi inicjatywami w ramach Koła Gospodyń Wiejskich czy innych tego typu organizacji, współpracować też z Lokalnymi Grupami działania z terenu naszego powiatu. To jest właśnie główny cel Programu Aktywności Lokalnej, spowodowanie, by ludzie wzięli sprawy w swoje ręce - dodaje.
Dla mieszkańców w tym celu zostaną zorganizowane imprezy i wycieczki do innych miejscowości. - Przy tym nie będzie w tym chodziło tylko o to, by gdzieś pojechać, ale sens tych wyjazdów będzie polegał na tym, by ludzie ze wsi obejrzeli takie miejscowości, gdzie lokalna społeczność jest bardzo aktywna i te wsie mają z tego powodu wymierne korzyści - dodaje Danielewski.
SW
|